Reklama

Najnowsze wiadomości

Kultura i edukacja30 marca 201508:43

Stowarzyszenie sposobem na rozkręcanie kultury?

Stowarzyszenie sposobem na rozkręcanie kultury? - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Krzanowice: Znany między innymi jako autor książki pt.: "Oko zła", właściciel pałacu i restauracji w Wojnowicach, promotor szeroko pojętej kultury i sztuki "na dziś i na jutro", a także prezes niedawno powstałego "Stowarzyszenia Pałac w Wojnowicach - wczoraj, dziś, jutro" - Zbigniew Woźniak. Wybrałam się do pana Zbigniewa, żeby zadać kilka pytań na temat stowarzyszenia.

- Kupując dwanaście lat temu nieruchomość po szpitalu w Wojnowicach zakładał Pan, że będzie to kolejny dom przyjęć. Co się od tego czasu zmieniło?

- To nie do końca prawda z tym założeniem. Najbardziej mi zależało, by obiekt został przywrócony do życia i wprowadzony do świadomości społecznej jako zabytkowy pałac, element tradycji i dziedzictwa kulturowego tej ziemi. W chwili, gdy go kupowałem, nie istniał w żadnych książkach ani przewodnikach, nie wspominając już o internecie (śmiech). Teraz jest już praktycznie wszędzie, a wklepanie do wyszukiwarki frazy "pałac w Wojnowicach" daje od razu ponad sto tysięcy wyników. Pierwotne plany przewidywały obok domu przyjęć również część hotelową. Wyłoniło się jednak kilka przeszkód, w szczególności brak zgody ówczesnego wojewódzkiego konserwatora zabytków na taką rozbudowę obiektu, jaka do tego celu wydawała mi się niezbędna. Sam zaś obiekt ukazał mi szereg tkwiących w nim możliwości, w szczególności fakt, że wraz ze swym parkiem może stanowić ciekawą atrakcję turystyczną. Po kilku latach działalności obiektu w charakterze domu przyjęć uruchomiłem w nim Muzeum Dawnej Wsi, a we wrześniu 2013 roku także Muzeum Horroru. Tym samym poszliśmy trochę w kierunku działalności kulturalnej, a gdy się okazało, że pałac sprawdza się w tej roli, od czasu do czasu organizowaliśmy coś ciekawego: a to występ teatralny, a to pokaz rycerski, występy artystyczne itp. Trzeba przyznać, że pałac, wraz z parkowym otoczeniem i zwierzyńcem, ma swój specyficzny klimat, który wielu ludziom sie podoba. A że w naszym powiecie jest praktycznie tylko jeden żyjący, prywatny obiekt tego typu - no bo trudno liczyć domy opieki i zgromadzenia zakonne - tym bardziej należy go wykorzystać w niebanalny sposób.

- A wie Pan, że tuż po zakupieniu przez Pana tej posiadłości moja mama wraz ze mną, a później również i z moim bratem, wybierała się tam na kilkugodzinne spacery? Ku zdrowotności, oczywiście! 

- Oczywiście, że pamiętam! Zresztą twoja mama pytała mnie o zgodę (śmiech).

- Ale wróćmy do tematu. Zapewne też i znaleźli się ludzie, którzy chcą się w taką działalność włączyć.

- Tak, udało się też skupić pewną grupę miłośników, którym na sercu leży historia tego obiektu, jego dzień dzisiejszy oraz szeroko pojęta kultura. Przykładem jest tu pan Reinhard Glomb z Katowic, z którym miałem przyjemność zaprzyjaźnić się jakieś dziesięć lat temu. Zaczęło się od robienia przez niego zdjęć pałacu, poprzez późniejsze wystawianie jego prac (m.in. w Raciborzu, w Gliwicach i Chorzowie), uczestnictwo w różnych imprezach, wielokrotne przywożenie darów do naszego Muzeum Dawnej Wsi. Takich zasłużonych dla pałacu osób jest więcej i myślę, że przyjdzie taki dzień, że wręczone im zostaną jakieś honorowe tytuły czy statuetki w rodzaju "Przyjaciel pałacu w Wojnowicach".

- Takie statuetki na pewno byłyby czymś naprawdę wyjątkowym dla tych ludzi. To dlatego założył Pan "Stowarzyszenie Pałac w Wojnowicach - wczoraj, dziś, jutro"?

- Stowarzyszenie jako forma organizacyjna i prawna daje szereg możliwości, których nawet jako właściciel obiektu i przedsiębiorca nie miałem. Po pierwsze, stowarzyszenie swobodniej może pozyskiwać sponsorów i zwracać się do różnych instytucji, które nawet mając dobrą wolę, miały zawsze pewien dyskomfort księgowy dokładając do "prywatnych" imprez, a nawet przedsięwzięć kulturalnych. Teraz mogę po prostu zwrócić się do domu kultury, urzędu czy przedsiębiorstwa i sprawa jest do załatwienia. Zwracają się też do nas inne stowarzyszenia, bo razem łatwiej coś zrobić. No i oczywiście trzeba wspomnieć o możliwościach występowania o dofinansowania do konkretnych zadań, których jeszcze do 2020 roku trochę będzie. 

- Z tego, co można przeczytać na stronie internetowej stowarzyszenia, działacie dopiero od kilku miesięcy.

- To prawda, nasze stowarzyszenie ukonstytuowało się na zebraniu założycielskim w dniu 1 września ubiegłego roku, zaś po jego zarejestrowaniu w KRS, w dniu 29 października wybrano jego władze. Od razu wzięliśmy się jednak do pracy i już mamy na swym koncie kilka sukcesów. Już 7 grudnia udało nam się wystawić w pałacowych murach przeuroczy spektakl grupy teatralno-kabaretowej "Irrealis" z Młodzieżowego Domu Kultury w Raciborzu pt. "Juliet". Złożyliśmy też do kapituły dorocznej nagrody Starosty Raciborskiego Mieszko, przyznawanej za wybitne osiągnięcia dla kultury w naszym powiecie, kandydaturę naszej członkini, dr Kornelii Lach, która na powiatowej gali kultury, 1 lutego br., tę piękną statuetkę otrzymała. Pełni również funkcję dyrektora szkoły w Krzanowicach. 13 marca znów gościliśmy grupę "Irrealis", tym razem ze spektaklem "Spóźnieni królowie", również autorstwa Andrzeja Biskupa. Muszę przyznać, że jest to fenomenalny przypadek, że mamy w powiecie tak wielu bardzo utalentowanych, młodych ludzi, którzy w dodatku trafili na pełen profesjonalizm i serce szefostwa Młodzieżowego Domu Kultury w Raciborzu. Młodzież zrobiła super, pełen pasji i humoru spektakl, zaś widownia doceniła to wszystko i okazała swój zachwyt.

- Czy to znaczy, że pańskie stowarzyszenie będzie się zajmowało głównie organizowaniem występów teatralnych?

- Wcale nie, tak akurat wyszło na dobry, mam nadzieję, początek. Zadziałało prawo serii, dlatego też planujemy jeszcze jeden spektakl w maju, tym razem być może w plenerze. Mamy jednak również wiele innych planów, a występy teatralne może przekształcą się w jakiś festiwal młodzieżowych teatrów. Szukamy też partnera po stronie czeskiej, z którym - w ramach programów transgranicznych - chcemy wydać książkę o historii wojnowickiego pałacu, która już jest w przygotowaniu. Jest też koncepcja nakręcenia w pałacowych murach filmu sensacyjnego na podstawie jednego z napisanych przeze mnie opowiadań. Do tego wszystkiego trzeba pieniędzy, ale jak się nie podejmie działań w tym kierunku, kasa sama nie przyjdzie (śmiech). Mamy też całą listę pomysłów na wspomaganie lokalnych inicjatyw społecznych oraz działalność charytatywną na rzecz mieszkańców gminy Krzanowice i regionu. Akurat 20 marca, we współpracy z innymi stowarzyszeniami, na terenie pałacu odbędzie się wernisaż wystawy podsumowującej projekt inkubator aktywizacji "Uwierz w siebie". Takich akcji, również z udziałem organizacji i stowarzyszeń z Wojnowic, będzie więcej. Ponadto planujemy organizowanie wystaw, konkursów, prelekcji, szkoleń, warsztatów dla młodzieży, plenerów malarskich i fotograficznych. Nie nadaremnie mamy wśród naszych członków aż trzy osoby z tytułem naukowym doktora oraz kilka innych zajmujących się działalnością kulturalną, a przecież możemy też zapraszać osoby z zewnątrz. Były też już prowadzone wstępne rozmowy z twórcami i aktorami filmów o Śląsku, jak np. kultowy "Byzuch" Eugeniusza Klucznioka. Zależy nam na rozruszaniu działalności kulturalnej w okolicy i na wymianie z innymi. Marzy mi się również zakrojony na szerszą skalę, elegancki bal charytatywny. Nie zapominamy też o naszym parku, który choć już piękny, wciąż wymaga fachowych, a przy tym kosztownych robót o charakterze rewitalizacyjnym. Jak już uda nam się spowodować wpisanie go do rejestru zabytków, wystąpimy do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska o środki, które mogą polepszyć jego kondycję i zachować go w najlepszej formie dla potomności.

- Brzmi to wszystko obiecująco. Pozostaje mi zatem życzyć Waszemu stowarzyszeniu wielu sukcesów i realizacji najśmielszych nawet planów, z pożytkiem dla całego powiatu.

Wychodząc z pałacu i przemierzając park myślałam o tym wszystkim, co planuje pan Woźniak na najbliższe lata i myślę, że jest to możliwe - przecież marzenia trzeba spełniać.

Autor: Nikol Urbaniec, [email protected]

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 01.05.2026
29 kwietnia 202618:04

Nasz Racibórz 01.05.2026

Nasz Racibórz 24.04.2026
23 kwietnia 202619:31

Nasz Racibórz 24.04.2026

Nasz Racibórz 17.04.2026
16 kwietnia 202616:24

Nasz Racibórz 17.04.2026

Nasz Racibórz 10.04.2026
9 kwietnia 202622:37

Nasz Racibórz 10.04.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.