Kroszonkarskie cuda na konkursie w Nędzy

Każdego roku konkurs cieszy się bardzo dobrą frekwencją. Do Nędzy przyjeżdżają z całej gminy, ale nie tylko, bo też, m.in. Lysek, Pawłowa czy Budzisk. Co roku nie brakuje też wychowanków z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Rudach.
O tytuł najpiękniejszej kroszonki walczyła w tym roku trzydziestka młodych artystów, podzielonych na trzy kategorie wiekowe: klas 1-3, 4-6 szkół podstawowych oraz gimnazjów. Mimo że nie wszystkie jajka zdobione były tradycyjną metodą, to jednak każdy okaz robił ogromne wrażenie.
- Chcemy pielęgnować tradycje Świąt Wielkanocnych, które są dla nas bardzo ważne - mówi nauczycielka Zespołu Szkolno-Gimnazjalnego w Nędzy Małgorzata Kozielska, która organizuje konkurs wspólnie z Krzysztofem Janiszewskim. - Dzięki takim konkursom dzieci mogą pokazać co potrafią, mogą swój talent pokazać na skorupce.
W jury konkursu zasiadły panie: Julita Ćwikła - etnograf raciborskiego muzeum, Małgorzata Drożdż - znana kroszonkarka z Górek Śląskich oraz Joanna Lepiarczyk - przedstawiciel Zespołu Klasztorno-Pałacowego w Rudach.
Najbardziej popularną techniką zdobienia jajek na Śląsku jest technika rytownicza, inaczej zwana drapaną. Jajka ozdobione taką metodą zwane są właśnie kroszonkami albo kraszankami. Popularny jest też batik, a jajko zdobione, pisane woskiem nazywane jest pisanką. Bardzo starą i niestety dziś rzadko już stosowaną techniką zdobienia jajek jest oklejanie sitowiem.
Najstarsza pisanka odnaleziona przez archeologów na Ostrówku Opolskim w latach 60. jest datowana na X wiek! Malowanie jajek znane było już w starożytności. - Oczywiście zdobiono je nie z okazji Wielkanocy, ale jajko zawsze było symbolem odradzającego się życia - wyjaśnia Julita Ćwikła. - Jajka często towarzyszyły ceremonii pogrzebowej. W starożytnej Grecji wkładano je zmarłym do grobów, wierząc, że odrodzą się jak one. Do dziś prawosławni po rezurekcji udają się na groby bliskich i kulają jajkami, by ożyli. W powiecie krapkowickim wciąż żywy jest zwyczaj kulania jajek do "ducek", czyli dołków. To taki minigolf. W ten sposób chce się obudzić ziemię do życia po zimie - opowiada etnograf Julita Ćwikła.
Na Śląsku kroszonki były często formą daru. - Chłopak, który przyszedł w Wielkanocny Poniedziałek oblać dziewczynę wodą, otrzymywał od niej właśnie jajko, jako podziękowanie. Były często dodatkowo przyozdobione sentencjami o miłosnym charakterze: "Komu ja to jajko dam, tego ja i w sercu mam", albo "Podarunek mały, ale miłość wielka". Kiedyś widziałam kroszonkę z długim wierszykiem odmownym: "Koło mnie się nie obracaj, zbędnych słówek nie utracaj, bo to wszystko nadaremnie, nie będziesz miał żonki ze mnie" - uśmiecha się etnograf.
Prace konkursowe oceniała Małgorzata Drożdż, znana w regionie kroszonkarka rodem z Górek Śląskich. - Tradycję zdobienia jajek w niedzielę wielkanocną pamiętam od dzieciństwa. Zwyczaj pielęgnowało się również w moim domu. Jajka zdobiło się woskiem przy rozgrzanym piecu - wspomina.
Kroszonkarstwem sama zajmuje się od lat. Bierze udział w wielu konkursach i zdobywa na nich uznanie. Została jedną z bohaterek publikacji wydanej przez Starostwo Powiatowe w Raciborzu pt. "Skarby raciborskiej ziemi". - Trzeba sporo ćwiczyć, bo kroszonkarstwo wymaga i precyzji, i pomysłowości - przyznaje.
Sztukę przekazuje młodszym pokoleniom prowadząc warsztaty kroszonkarskie dla dzieci i młodzieży. - Nawet się zdarza, że uczniowie przyjeżdżają do mnie do domu, bo chcą nauczyć się więcej - uśmiecha się.
Kroszonki własnej roboty najchętniej daruje w prezencie. - Bo to praca absolutnie nieopłacalna. Nad jedną kroszonką pracuje się od kilku do kilkunastu godzin - mówi. Czas Wielkanocy to oczywiście dla Małgorzaty Drożdż okres najbardziej pracowity, ale do kroszonek wraca właściwie przez cały rok.
Kroszonka Nikol Jezusek z Górek Śląskich okazała się najpiękniejsza w kategorii klas IV-VI. - Swoją pracę wykonałam metodą drapaną. Motywem są wyłącznie kwiaty. Wszystkiego nauczyłam się od mamy i siostry - opowiedziała laureatka.
Natalia Mazur ze Zwonowic swoje jajko przyozdabiała płatkami osikowymi. - Trzeba mieć zdolności artystyczne i dużo cierpliwości - przyznaje.
W konkursie chętnie brali udział również chłopcy. Swoich sił postanowił spróbować Florian Rezner z Górek Śl. - To bardzo relaksujące zajęcie - przyznał. Swoją pracę podaruje w prezencie.
Laureaci Konkursu Kroszonkarskiego w Nędzy dnia 18.03.2016
Szkoła Podstawowa
Klasy I-III
- I miejsce - Magdalena Machnik, Nędza
- II miejsce - Mateusz Traliszewski, Nędza
- III miejsce - Judyta Klosek, Lyski
Wyróżnienie -Katarzyna Bojno, Budziska
Kinga Zimny, Zwonowice
Klasy IV-VI
- I miejsce - Nikol Jezusek, Nędza
- II miejsce - Dorota Miechówka, Nędza
- III miejsce - Klaudia Cudzich, Budziska
Gimnazjum
- I miejsce - Klaudia Węglorz, Lyski
- II miejsce - Paweł Materzok, Nędza
- III miejsce - Damian Chojnacki, MOW Rudy
Wyróżnienie - Natalia Traliszewska, Nędza
Wiktoria Pojda, Lyski
Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany