Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności8 grudnia 201815:15

Familiada, czyli co poszło nie tak na spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą

Familiada, czyli co poszło nie tak na spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą  - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Racibórz:

Zasłużony dla miasta weteran AK, komendanci służb mundurowych, rektor i prorektor PWSZ, przewodniczący Rady Miasta - wszyscy czekali na prezydenta Andrzeja Dudę w hali z resztą raciborzan. W tym czasie prezydent Polowy i jego zastępcy z rodzinami a także lokalni działacze PiS spotkali się w kameralnym gronie z głową państwa. Wymienili się podarkami. Robili sobie selfie. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami miało dojść do dyskusji o użeglownieniu Odry.

Wyszło słabo. I nie są to głosy przeciwników rządzącej w Polsce partii, ale właśnie jej zwolenników, którzy obserwowali organizację wizyty głowy państwa w Raciborzu. Słychać, że prezydent Dariusz Polowy mógł z nią poczekać, ogarnąć sprawy miasta, lepiej się przygotować, przemyśleć scenariusz no i nie popełnić gaf.

Stało się inaczej. 29 listopada było wiadomo, że prezydent odwiedzi Racibórz. Niedługo potem na mieście pojawiły się plakaty. Zapowiedziano darmowe, dodatkowe kursy autobusów. 5 grudnia magistrat informuje, że Andrzej Duda będzie rozmawiał w Raciborzu z prezydentem Polowym i samorządowcami regionu o współpracy z administracją rządową i użeglownieniu Odry. Tego samego dnia D. Polowy spotyka się w ramach konwentu z wójtami i burmistrzami powiatu raciborskiego. Nikogo nie zaprasza do Raciborza. W piątek pocztą, kilka godzin przed wizytą głowy państwa, do wójtów i burmistrzów docierają z raciborskiego ratusza zaproszenia. Z informacji wynika, że mają czekać na Andrzeja Dudę w hali. Wejścia od 14.30. Włodarze podraciborskich gmin nie przyjechali z wyjątkiem blisko związanego z PiS Pawła Machy z Kuźni Raciborskiej (był tylko na części kameralnej, do której akurat miał zaproszenie). Jak się dowiedzieliśmy, to ich wspólna decyzja. W tłumie była delegacja z Rydułtów.

Szereg innych ważnych osób przybyło do Areny Rafako. Kameralne spotkanie z prezydentem, tuż po jego przyjeździe, zaplanowano w sali na piętrze hali. Nie było na nim komendatów służb mundurowych. Przyszli do Areny i nie bardzo wiedzieli, co ze sobą zrobić, podobnie jak rektor i prorektor PWSZ. Z polską flagą wśród ludzi spacerował przewodniczący Rady Miasta Leon Fiołka, druga osoba w Raciborzu, szef lokalnej parlamentu. Zasłużony dla miasta 92-letni Marian Szlapański, weteran AK, również musiał czekać z innymi. Na szczęście zorientowano się, że wypadałoby zorganizować mu przynajmniej miejsce siedzące. Na hali nie było krzeseł, bo takie są wymogi prezydenckiej ochrony.

Po tym kameralnym spotkaniu, na którym - jak głosił wcześniejszy komunikat - miano omawiać użeglownienie Odry i współpracę administracji na szczeblu krajowym z samorządami, tuż przed prezydentem Dudą na halę wkroczyli żona i najmłodszy syn prezydenta Polowego, wiceprezydent Fita z żoną, wiceprezydent Konieczny z dziećmi, szef lokalnych struktur PiS wraz z działaczami, w tym radnymi powiatowymi (Katarzyną Dutkiewicz, Tomaszem Kusym z żoną Magdaleną, radną miejską). Też z początku nie bardzo wiedzieli, co z sobą zrobić, zasłaniając ludziom - wzdłuż szpaleru - widok na główną scenę. Upomnieni stanęli w końcu wzdłuż banerów, choć kilka osób z tego grona zorientowało się chyba, że słabo to wygląda i wmieszało się w tłum.

Trudno powiedzieć czy jakiekolwiek rozmowy się odbyły. Prezydent przyjechał pod Arenę o 16.18. Przywitał go wojewoda i D. Polowy oraz niewielka grupa protestujących z napisem "Konstytucja Jędrek". Około 16.45 wyszedł do mieszkańców. Z wpisów na facebooka, począwszy od wojewody po np. M. Fitę, wynika, że czasu starczyło na wręczenie podarków (A. Duda dostał od D. Polowego miecz, a od miasta kopię kart graduału) i wspólne zdjęcia, tzw. selfie, choć był to moment, by przedstawić prezydentowi Dudzie kilka ważnych osób, na pewno ważniejszych w Raciborzu i powiecie od rodzin naszych włodarzy. 

Prezydent Andrzej Duda dużo mówił o polskim ruchu narodowym i jego dorobku, o plebiscycie i powstaniach, o walce o suwerenność, o śląskich drogach do Polski, o Strzesze. Trudno zatem powiedzieć dlaczego nie stały za nim raciborzanki ze Strzechy w pięknych strojach ludowych a obok nie siedział weteran AK, który po 1945 r. polskość tu w Raciborzu budował, lecz radni i działacze PiS oraz członkowie rodzin prezydenta Polowego i jego zastępcy.

Być może właśnie o to chodziło, by było rodzinnie, ale wyszło jak na prywatnej audiencji w Watykanie raciborskiej rodziny PiS i ich najbliższych krewnych.

Grzegorz Wawoczny

Autor: Grzegorz Wawoczny, [email protected]

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Spółdzielnia Mieszkaniowa
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 09.01.2026
8 stycznia 202619:26

Nasz Racibórz 09.01.2026

Nasz Racibórz 19.12.2025
18 grudnia 202521:43

Nasz Racibórz 19.12.2025

Nasz Racibórz 12.12.2025
11 grudnia 202519:49

Nasz Racibórz 12.12.2025

Nasz Racibórz 05.12.2025
8 grudnia 202511:20

Nasz Racibórz 05.12.2025

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.