Przed czwartkowym spotkaniem trudno było znaleźć argumenty przemawiające za zespołem ze Szczejkowic. Unia Racibórz miała przed meczem aż 22 punkty przewagi nad Borowikiem, walczyła o miejsce w czołówce tabeli i występowała przed własną publicznością. Piłka nożna po raz kolejny pokazała jednak, że różnice widoczne w tabeli nie zawsze przekładają się na wydarzenia boiskowe.
Liczne grono wiernych uczestniczyło w uroczystości Bożego Ciała w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Raciborzu. Tradycyjna procesja eucharystyczna po Mszy Świętej przeszła ulicami centrum miasta, gromadząc mieszkańców, którzy wspólnie dali świadectwo swojej wiary.
W niedzielne przedpołudnie boiska w Markowicach ponownie wypełniły się młodymi piłkarzami, trenerami oraz rodzicami dopingującymi swoje drużyny. Wszystko za sprawą drugiego dnia VI Turnieju Małych Bajtli, podczas którego do rywalizacji przystąpiły zespoły z roczników 2018 i 2019.
W słoneczne sobotnie przedpołudnie, 23 maja boiska w Markowicach wypełniły się młodymi piłkarzami, trenerami oraz rodzicami dopingującymi swoje drużyny. Wszystko za sprawą VI Turnieju Małych Bajtli, który zgromadził zespoły z Raciborza i okolic.
Spotkanie LKS 07 Markowice z Bukiem Rudy miało wszystko, czego można spodziewać się po meczu o ogromną stawkę. Były nerwy, walka o każdy metr boiska, groźne sytuacje pod obiema bramkami, kontuzja wymagająca interwencji pogotowia oraz emocje, które udzieliły się także kibicom.
Po szalonym i momentami bardzo chaotycznym meczu Unia Racibórz zremisowała z LKS Gamów. Spotkanie miało dwa zupełnie różne oblicza - od ofensywnych akcji i zwrotów sytuacji po fragmenty bardzo mętnej, rwanej gry. Ostatecznie kibice zobaczyli aż sześć goli i emocje do samego końca.
Są mecze, w których od pierwszych minut widać, która drużyna przejęła pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Tak właśnie było w spotkaniu rozegranym w sobotę, 9 maja w Markowicach, gdzie gospodarze nie pozostawili rywalom z Zabełkowa najmniejszych złudzeń.
Sobotnie spotkanie przy ulicy Łąkowej miało wyraźnego faworyta. Piętnaście punktów różnicy w tabeli dzieliło LKS Gamów i LKS Nędza przed pierwszym gwizdkiem. Gamów, z dorobkiem zaledwie siedmiu punktów, zamykał ligową stawkę i właściwie mogli już oswajać się z myślą o spadku. Goście znajdowali się w nieco lepszym położeniu, jednak wciąż nie mogli być pewni utrzymania, co sprawiało, że w meczu tym interesował ich wyłącznie komplet punktów.