Przebudowa miejskiego targowiska to nasze prima aprillis

- Jeśli to faktycznie tak ma wyglądać, to ośmieszy miasto nie tylko lokalnie, ale i za granicą. Szkoda że ktoś na to zezwala - to jeden z komentarzy pod naszym wczorajszym tekstem "Zmiana planu przestrzennego dla działki przy Podwalu to szansa dla targowiska". Wszystkich oburzonych uspokajamy. To był żart na 1 kwietnia, a wizualizacje nie pochodzą od inwestora, ale od działającego z nami w tym spisku Artura Wierzbickiego. Ale, dodajmy, część informacji jest prawdziwa.
- Co wy tam piszecie? - zadzwonił do nas wczoraj nieco zdenerwowany właściciel działki przy Podwalu, podejrzewający, że "ktoś nam coś podrzucił". Również prezydent optował, by jak najszybciej wyprowadzić ludzi z błędu. - To mnie się pod tym dostaje w komentarzach, ale w sumie - dodał po chwili namysłu - bezkrytycznie obwinia się mnie za wszystko, więc jakoś to przeżyję - uznał. Tylko kilku internautów nieśmiało rzuciło, że to żart na 1 kwietnia. W artykule prawdziwe są natomiast informacje, że miasto szykuje zmianę planu przestrzennego dla działki przy Podwalu, która wprowadza tu funkcje obsługi komunikacji z podstawową, jaką jest budowa parkingu. Rzeczywiście, na wniosek radnych, magistrat analizuje funkcjonowanie targowiska i sposoby jego ożywienia, nie wykluczając nawet odpowiednich adaptacji istniejącej infrastruktury. Prezydent chętnie rozmawiałby z inwestorami chcącymi zarządzać tym miejscem, tyle że jak na razie nikt się nie zgłosił ani tym bardziej nie przedstawił takich wizji, jakie pokazaliśmy w naszej galerii.
Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany