Reklama

Najnowsze wiadomości

Styl życia14 kwietnia 202121:34

Johann Jambor z Bieńkowic – człowiek, który ratował Hitlera. Czy mówił prawdę?

Johann Jambor z Bieńkowic – człowiek, który ratował Hitlera. Czy mówił prawdę? - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Racibórz:

W Polsce Ludowej Jan Jambor wiódł spokojne życie w Bieńkowicach. O tym, co mu się przydarzyło podczas I wojny światowej opowiedział w tajemnicy najpierw żonie i córce. Ślubna miała powiedzieć: - po coś go ratował!

Potem Jambor, z powodu palenia nazywany we wsi „fajfkorzem”, zwierzył się ks. Franciszkowi Pawlarowi (1968), a następnie kilku zaufanym osobom, m.in. Aloisowi Cwikowi (1982), autorowi monografii Bieńkowic. W latach 90. XX w. stał się bohaterem artykułów prasowych, w Polsce i za granicą. Pisał o nim bulwarowy Bild oraz Der Spiegel, a także brytyjski The Sun. Dzięki mediom zauważyli go biografowie Adolfa Hitlera. Wspominany jest dziś w naukowych opracowaniach poświęconych życiu Führera. Wpisując go do wyszukiwarki google.com można się przekonać, że to najpopularniejszy bieńkowiczanin.

Niewielu mu wierzy. Żaden poważny badacz z Zachodu, znający dokładnie przebieg wydarzeń z października 1916 roku, nie miał jednak okazji dokładnie go przepytać. To pozwoliłoby ustalić, czy mówił prawdę, czy zmyślał. I nie chodzi tu wcale o to, czy wódz III Rzeszy rzeczywiście miał jedno jądro, jak plotkowano, ale o relację naocznego świadka epizodu wpisanego w życie jednego z największych zbrodniarzy w dziejach ludzkości.

Od Rossignol do Bapaume

Johann Jambor urodził się 14 sierpnia 1891 r. w chłopskiej rodzinie, w ówczesnym Brzeziu nad Odrą (dziś dzielnicy Raciborza), w granicach II Rzeszy Niemieckiej. W 1912 r. przywdział mundur armii cesarza Wilhelma II. Dwa lata później wymaszerował na front. Jego szlak bojowy nie jest dokładnie znany. Najprawdopodobniej zmobilizowano go do 3. górnośląskiego pułku piechoty nr 62. Tylko z tą formacją mógł spotkać kaprala Adolfa Hitlera.

Niecałe dwa miesiące po zamachu w Sarajewie, to liczące blisko 3,4 tys. żołnierzy zgrupowanie skierowano na front zachodni. Chrzest bojowy przeszło 22 sierpnia 1914 r. w okolicy Rossignol w Ardenach. Następnie Górnoślązacy zaliczyli m.in. walki nad Marną oraz – latem i jesienią 1916 r. – bitwę nad Sommą.

5 października 1916 r. Jambor, służący jako frontowy sanitariusz, znalazł się pod Bapaume. Wraz z trzema innymi pielęgniarzami, w tym kolegą z Bieńkowic, znosił rannych Niemców z pola bitwy. Tego dnia – jak relacjonował – natrafili na rannego w nogę kaprala z 16. bawarskiego rezerwowego pułku piechoty. Położyli go na nosze, ale Brytyjczycy, wbrew frontowym zasadom, rozpoczęli ostrzał. Wskoczyli więc do leju po pocisku, pozostawiając rannego na polu bitwy. Ten krzyczał i klął. Groził oddaniem sanitariuszy pod sąd wojenny.

Salwy w końcu umilkły. Kaprala odstawiono do lazaretu, gdzie zajął się nim lekarz. Z podbrzusza i nóg lała się krew. Miał stracić jedno jądro (to od Jambora usłyszał, a może sam sobie dopowiedział kolega ze wsi, Blasius Hanczuch). Nieszczęśnik, jeszcze w obecności pielęgniarzy zapytał, czy będzie mógł mieć dzieci. Medyk nic nie odpowiedział. Rannym żołnierzem był Adolf Hitler...

Czytaj: Johann Jambor z Bieńkowic – człowiek, który ratował Hitlera. Czy mówił prawdę?

Autor: Grzegorz Wawoczny, [email protected]

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Autor: Gość (Aby podpisać komentarz swoim nickiem musisz się zalogować)
Portal naszraciborz.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom,
niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.
Pozostało (1000) znaków do wykorzystania
Aby potwierdzić, że jesteś człowiekiem kliknij: kanapkę
Reklama
Reklama

Najczęściej czytane artykuły

Reklama
Sport27 czerwca 202623:54

Tropikalny finał baraży. Krzanowice odwróciły losy meczu i wywalczyły awans [FOTO]

Tropikalny finał baraży. Krzanowice odwróciły losy meczu i wywalczyły awans [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Pietrowice Wielkie:

W prawdziwie tropikalnych warunkach rozegrano finałowy mecz barażowy o awans do klasy okręgowej na sezon 2026/2027. Słupki rtęci przekraczały 30 stopni Celsjusza, a dodatkowym przeciwnikiem dla piłkarzy był palący bezlitośnie słońcem upał. Mimo wymagających warunków zarówno Start Pietrowice Wielkie, jak i KS 1905 Krzanowice zameldowały się na boisku przy ulicy Krawieckiej, gotowe do walki o jedno z najważniejszych zwycięstw w sezonie.

(greh)
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Sport28 czerwca 202622:59

Baraż w piekarniku. Naprzód Krzyżkowice rozbił Ocice w finale walki o A klasę [FOTO]

Baraż w piekarniku. Naprzód Krzyżkowice rozbił Ocice w finale walki o A klasę [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Racibórz:

W ekstremalnie trudnych warunkach atmosferycznych rozegrany został finał baraży o awans do klasy A Podokręgu Racibórz na sezon 2026/2027. Na boisku w Krzyżkowicach zmierzyły się miejscowy Naprzód oraz LKS Ocice. Termometry wskazywały temperaturę zbliżoną do 40 stopni Celsjusza, co oznaczało jeszcze większy upał niż podczas sobotniego barażu rozegranego w Pietrowicach Wielkich.

(greh)
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 26.06.2026
25 czerwca 202620:19

Nasz Racibórz 26.06.2026

Nasz Racibórz 19.12.2026
19 czerwca 202608:55

Nasz Racibórz 19.12.2026

Nasz Racibórz 12.06.2026
11 czerwca 202620:34

Nasz Racibórz 12.06.2026

Nasz Racibórz 05.06.2026
5 czerwca 202616:09

Nasz Racibórz 05.06.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.