Reklama

Najnowsze wiadomości

Styl życia7 marca 202615:22

Z kart historii. Krwawy cennik raciborskiej sprawiedliwości

Z kart historii. Krwawy cennik raciborskiej sprawiedliwości - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Racibórz:

Historia raciborskich egzekutorów to fascynujący zapis przenikania się mroku szafotu z mieszczańską codziennością, w której śmierć i kara miały swoją wymierną, urzędową cenę. Choć postać kata kojarzy się dziś głównie z mrocznymi lochami, w dawnym Raciborzu był on rzemieślnikiem podlegającym surowym regulacjom cechowym, a jego praca – od krwawych egzekucji po skomplikowane zabiegi chirurgiczne – została precyzyjnie wyceniona w państwowych taryfikatorach.

Ulica Basztowa, zanim była określana jako Stockhausstraße, nazywała się Büttelstraße. Büttel jest określeniem woźnego sądowego, siepacza i oprawcy. W owym czasie w pobliżu tej ulicy nie było jeszcze sądu, zatem nie wiąże się ta nazwa w woźnym sądowym. Ulica Basztowa łączy się natomiast z ulicą Węglową, która niegdyś była nazywana ulicą Kata, czy Katówką (Scharfrichtergasse). Nie należy tej nazwy mylić z Katowką, gruntem opodal kościoła Matki Bożej, na którym wykonywano wyroki śmierci. Przy ulicy Kata, a więc przy dzisiejszej Węglowej, mieszkał raciborski kat.

W starych księgach wieczystych wymienia się specjalny budynek zwany katówką (Scharfrichterei). Mieściła się pod późniejszym adresem Węglowa 10. W 1770 roku jako raciborskiego kata wzmiankowano niejakiego Wildera, pobierającego 24 talarów poborów. Udało się ustalić, że w Raciborzu całe rodziny wykonywały ten zawód. Wspomniany Wilder o imieniu Ignacy był od 1763 roku właścicielem katówki. Jego spadkobiercami były dzieci: Ignacy, Jan i Joanna. Następnym właścicielem katówki został w 1814 kat Jan Wilder (Scharfrichter Johann Wildner). Zatem co najmniej dwie generacje Wilderów wykonywały w Raciborzu tą profesję. W 1829 roku dom kupił kat Józef Schwan. Jednak już w 1808 roku występuje w annałach kat Gottfried Schwan. Kat Józef Schwan zmarł około 1840 roku. Jego syn Juliusz był stolarzem. W 1858 roku dom katówki przeszedł w ręce handlarza dziczyzną, Jana Maschke. Dalszych raciborskich katów nie udało się ustalić.

Kat był jednym z zawodów rzemieślniczych, mającym swój cech. Dane urzędowe z 1787 roku wymieniają w Raciborzu wśród Handwerker exclusive der Fabriken, a więc wśród rzemieślników nie zatrudnionych w fabrykach, obejmujących np. 2 kowali ostróg i cyrkli (Sporen- und Zirkelschmiede), 11 dziewiarzy pończoszniczych i 2 piernikarzy a także jednego kata (Scharfrichter und Halbmeister). W XVII wieku raciborskim katem był Jakob Glori, znany z opanowania nauk lekarskich. Swoje umiejętności wykorzystywał wobec przedstawicieli szlachty i ubogich. Za swoje działania na polu medycyny został uhonorowany przez cesarza. W dyplomie z 4 stycznia 1685 roku cesarz Leopold I (1658–1705) nadał Gloriemu i jego następcom uczciwe nazwisko. W dawnych latach kaci należeli bowiem do ludzi nieuczciwych, którzy na przykład musieli mieszkać z dala od współziomków. Na podstawie dokumentu cesarskiego Glori mógł wykorzystać przez swoją własną pilność zdobyty kunszt jak zwyczajnie powołani medycy i chirurdzy (propria sua industria erworbene Kunst den Nächsten, gleich den ordentlich vozierten Medizis und Chirurgis). On i jego dzieci mogli sięgać do rzemiosł i innych uczciwych działań, nawet do sztuk wyzwolonych i innych oraz zawierać normalne małżeństwa.

Postanowienie landtagu z 29 marca 1694 roku przewidywało różnorodne kary i opłaty przysługujące katowi. Za każdą z następujących czynności należało się wynagrodzenie po talarze i 24 groszy: powieszenie na szubienicy, odcięcie ręki, wychłostanie, obcięcie nosa lub ucha, wypalanie znaku, łamanie kołem, nasadzanie głowy na ostrze, wplecenie w koło, darcie pasów, szczypanie kleszczami czy spalenie. Kiedy delikwenta prowadzono z więzienia przed ratusz, woźny sądowy w trzech miejscach wywoływał czyny skazanego, za co otrzymywał 12 groszy.

źródło: P. Newerla, Dzieje Raciborza i jego dzielnic, Racibórz 2008.

Za co można było stracić głowę? Kat i jego warsztat pracy na ziemi śląskiej i raciborskiej w XVI-XIX w. Zamek Piastowski zaprasza na wyjątkowe spotkanie z dr Karoliną Wojtucką oraz dr. hab. Danielem Wojtuckim. To podróż w mroczne zakątki śląskiej historii z mocnymi akcentami raciborskimi, tym razem poświęcona profesji kata. Szczegóły TUTAJ

Autor: red., [email protected]

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Spółdzielnia Mieszkaniowa
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 06.03.2026
5 marca 202618:12

Nasz Racibórz 06.03.2026

Nasz Racibórz 27.02.2026
26 lutego 202618:56

Nasz Racibórz 27.02.2026

Nasz Racibórz 20.02.2026
20 lutego 202610:40

Nasz Racibórz 20.02.2026

Nasz Racibórz 13.02.2026
12 lutego 202621:00

Nasz Racibórz 13.02.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.