Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności4 grudnia 201811:35

Bieńkowice mają nowego kronikarza

Bieńkowice mają nowego kronikarza  - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Krzyżanowice:

Z Bieńkowic pochodził ks. Franciszek Pawlar, znany badacz, pisarz i górnośląski kolekcjoner. Tu urodził się zmarły niedawno Alois Cwik, autor bieńkowickiej monografii. Tu mieszka Szymon Piechaczek, uczeń raciborskiego Ekonomika, twórca fejsbukowego profilu poświęconego tej wsi. Piechaczek chce zachować dla potomnych to, co wydarzyło i zdarzy się w Bieńkowicach. Pisze pamiętnik. Miał też propozycje polityczne. 

- Na początku pomyślałem, że trzeba Bieńkowice jakoś zareklamować. Sprawdzałem czy na facebooku jest jakaś podobna strona. Znalazłem jedynie Nasz Tworków i stwierdziłem, że sam założę lokalny profil. Wszystko zaczęło się od tego, że bardzo zainteresowała mnie historia, to, co tutaj kiedyś się znajdowało. Pomyślałem, jestem młody, a niczego nie wiem o tej wsi i zacząłem czytać i szukać zdjęć. Na początku działałem anonimowo, byłem młodym, nie wiedziałem, jaki będzie odbiór. Na początku była cisza, dopiero później zaczęło się rozkręcać i jak pojawiło się więcej pytań, to zdecydowałem się ujawnić – opowiada Szymon.

Dawniej nie było komunikacji przez Internet, stron www, Facebooka, aparatów cyfrowych. Po przodkach pozostało znacznie mniej słowa pisanego niż dziś. Przedwojenne zdjęcia i pocztówki to rarytasy. Zbierali to wszystko ks. Franciszek Pawlar oraz Alois Cwik. Ich dorobek pozwolił wydać monografię wsi. Opracował ją Cwik, ale hojnie czerpał z tego, co wcześniej zebrał Pawlar.

Życie toczy się jednak dalej, tyle, że form komunikacji przybyło. Zdjęć są setki, jeśli nie tysiące. Do tego dochodzą filmy. Wciąż odkrywane są nowe materiały archiwalne. Ktoś musi to wszystko gromadzić, by wiedza o Bieńkowicach nie zaginęła i była dostępna dla każdego chętnego.

- Mojego ojca i dziadka bardzo interesuje historia. Myślę, że mam ich geny – śmieje się Szymon. -- Moich rówieśników, niestety, to nie interesuje. Chciałem ich zainteresować, ale moja praca spotyka się z określeniem „no fajnie” i tyle. Pozostaje to bez echa, robisz to fajnie, ale co nas to obchodzi - dodaje.

Co innego u bieńkowiczan na emigracji, głównie w Niemczech. - Bardzo dobry odbiór zyskuję od ludzi, którzy wyjechali za granicę. Taka strona jest dla nich jedyną możliwością śledzenia tego, co dzieje się w ich rodzimej miejscowości. Starsze pokolenie natomiast jest pod wrażeniem tego, co robię. Przez to wszystko miałem nawet propozycje polityczne, by startować do rady gminy. Póki co jednak mam szkołę, maturę więc stwierdziłem, że nie teraz. W przyszłości bardzo chętnie, obecnie jestem za młody, nikt nie traktowałby mnie poważnie – zdradza Szymon.

Jaki jest plan na atrakcyjny profil Bieńkowic? Na pewno relacje z bieżących wydarzeń (tu trzeba pogodzić służbę w OSP i zabezpieczenia imprez z przygotowywaniem relacji) oraz kolejne kronikarskie odsłony dziejów wsi. Te drugie wymagają odwiedzin u mieszkańców, którzy wciąż w swoich szufladach kryją niejeden skarby. Na pewno jednak możemy się spodziewać kolejnych ciekawostek. Nowością było 50 długopisów z nazwą profilu FB (rozeszły się jak świeże bułeczki). - Możliwe, że w przyszłości zadbam o inne bieńkowickie gadżety – zapewnia Szymon.

Na politykę co prawda jeszcze za wcześnie, ale na pisanie bieńkowickiego pamiętnika już czas. Nie można utracić choćby jednego ważnego wydarzenia. Szymon zdradza, że pracuje już nad taką pozycją. Opowiadałby o współczesnych Bieńkowicach, które, jak zapewnia, nie chce opuszczać. - W tym momencie nie wyobrażam sobie mieszkać, gdzie indziej. Chciałbym zostać tu, w domu – kończy.

Patryk Cyran, opr. (waw)

Autor: Patryk Cyran, w, [email protected]

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Komentarze (0)

Komentarze pod tym artykułem zostały zablokowane.

Reklama
Reklama

Najczęściej czytane artykuły

Aktualności1 stycznia 202600:23

Tak raciborzanie witali nowy rok na raciborskim Rynku [FOTO i WIDEO]

Tak raciborzanie witali nowy rok na raciborskim Rynku [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
14
Racibórz:

Raciborski Rynek po raz kolejny stał się miejscem symbolicznego pożegnania starego roku i powitania nowego. Choć miasto od lat nie organizuje oficjalnej imprezy sylwestrowej z koncertami i pokazami, w centrum Raciborza nie zabrakło mieszkańców, którzy postanowili spędzić ostatnie chwile 2025 roku właśnie tutaj.

(greh)
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Spółdzielnia Mieszkaniowa
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 19.12.2025
18 grudnia 202521:43

Nasz Racibórz 19.12.2025

Nasz Racibórz 12.12.2025
11 grudnia 202519:49

Nasz Racibórz 12.12.2025

Nasz Racibórz 05.12.2025
8 grudnia 202511:20

Nasz Racibórz 05.12.2025

Nasz Racibórz 28.11.2025
27 listopada 202522:31

Nasz Racibórz 28.11.2025

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.