Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności10 kwietnia 201922:22

Panna nie ułatwiała im zadania...Raciborscy ratownicy medyczni to profesjonaliści!

Panna nie ułatwiała im zadania...Raciborscy ratownicy medyczni to profesjonaliści! - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Racibórz:

"Dzień dobry. Taka sytuacja: Miasteczko Racibórz, godzina 0.00, wtorek na środę, wracam spokojnie z pobliskiej siłowni. Zbliżam się na klatki budynku i widzę leżącą na środku chodnika postać - tak zaczyna się opis zdarzenia, które pokazuje profesjonalizm raciborskich ratowników medycznych. 

Niewiele myśląc, przyspieszam kroku i podchodzę. Rozpoczynam, tłuczoną mi do głowy od lat procedurę. Odpowiedzi brak, reakcji na ból brak, oddechu brak. Ciał obcych w jamie ustnej brak.

Jako, że pusto na ulicy i nie ma kogo poprosić o pomoc, kręcę 999. Zanim się połączyłem, zauważyłem w międzyczasie, pianę w ustach, to odwróciłem nieprzytomną na bok. I znienacka, panna dostaje silnych skurczy brzucha, po czym zrywa się do pionu i chwiejąc się, zaczyna tańczyć... bardzo szybko i płytko oddychając, a w międzyczasie przedstawiam pani dyspozytor sytuację.

Nie doszedłem nawet do połowy, gdy "pacjentka", depcząc swoje, porozrzucane dookoła fanty, przewraca się przez żywopłot i pada jak kłoda na trawnik. Podchodzę, pochylam się i znowu stwierdzam, że się krztusi, a chwilę później nie oddycha. Znowu na bok.

Pani dyspozytor, przyjęła zgłoszenie i nie zadając zbyt wielu zbędnych pytań, wysłała karetkę. Po kolejnych, może 2-3 minutach konwulsji, moja "podopieczna", znowu zrywa się na równe nogi i pędzi na parking, po przeciwległej stronie ulicy. A stamtąd na ogródki działkowe... Najmniejszej ochoty nie miałem za nią gonić, zważywszy na fakt, że jeszcze z 20min wcześniej skończyłem 10k na bieżni, ale powiedziało się A, to trzeba powiedzieć i B. Pozbierałem jej graty i idę.

W połowie drogi znowu padła i to samo. Wiedząc, że karetka jest w drodze, próbowałem dziewczynę nakłonić, żeby wróciła ze mną w stronę ulicy. Po dłuższej chwili "walki na argumenty" i prawdopodobnie dlatego, że była kompletnie zdezorientowana, dała się namówić.

W międzyczasie zauważyłem karetkę, ale przejechała dalej. To znowu dzwonię. Wyszedłem na drogę, a panna w międzyczasie znowu padła. Gdy zobaczyła pojazd na bombach, zaczęła mnie bluzgać, że wezwałem policję, itd, i jak nie trudno się domyśleć, zaczęła uciekać. Szczęśliwie w "ślepą uliczkę", gdzie po paru minutach, znaleźliśmy ją leżącą na trawie.

Pani ratownik, po pierwszym rzucie okiem, zdecydowała, że ją zawijają. Powiem szczerze, że kamień spadł mi z serca. Przez myśl mi przeszło, że mi się oberwie, za bezpodstawne wzywanie karetki.

Z drugiej strony, byłem zdezorientowany (mam swoje lata i trochę pijanych i poćpanych się widziało, ale te "objawy" mi do niczego nie pasowały).

Na szczęście, ratownicy, jako profesjonaliści, wiedzieli, o co chodzi i b. sprawnie ogarnęli sytuację. Panna nie ułatwiała im zadania i jeszcze potańczyła przez moment, trzymając się drzwi karetki, ale byłem już spokojny, bo wiedziałem, że jest w dobrych rękach.

Zdolności negocjacyjne, szczególnie pani ratownik, oceniam na 11 w skali do 10ciu. Nisko chylę czoła, bo właśnie przekonałem się, że wiedza z zakresu TC3 czy CTM, niestety, może być mało przydatna w warunkach cywilnych.

Jeżeli ta wiadomość dotrze w jakikolwiek sposób do ratowników, którzy mieli dzisiaj dyżur, to chciałbym im podziękować i pogratulować profesjonalizmu. Maciej Ciepiel, 131 batalion lekkiej piechoty. Pozdrawiam serdecznie"

Źródło: FB/Ratownictwo Medyczne - łączy nas wspólna pasja

Autor: FB/Ratownictwo Medyczne - łączy nas wspólna pasja , [email protected]

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama

Najczęściej czytane artykuły

Reklama
Sport31 maja 202612:31

Prezes klubu sędzią w meczu o utrzymanie swego zespołu. Burza po spotkaniu B klasy

Prezes klubu sędzią w meczu o utrzymanie swego zespołu. Burza po spotkaniu B klasy - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Kuźnia Raciborska:

Jedno z najważniejszych spotkań kończącego się sezonu raciborskiej B klasy miało przynieść odpowiedź na pytanie, które z drużyn zrobi krok w stronę utrzymania. Zamiast wyłącznie sportowych emocji po meczu LKS Ruda Kozielska – LKS Wojnowice najwięcej mówi się jednak o obsadzie sędziowskiej i możliwym konflikcie interesów.

(greh), fot. poglądowe/arch. portalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 29.05.2026
28 maja 202620:39

Nasz Racibórz 29.05.2026

Nasz Racibórz 22.05.2026
21 maja 202617:30

Nasz Racibórz 22.05.2026

Nasz Racibórz 15.05.2026
14 maja 202617:48

Nasz Racibórz 15.05.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.