Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności31 stycznia 201713:22

Dziękuję ci, że nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe... Złote gody w raciborskim USC

Dziękuję ci, że nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe... Złote gody w raciborskim USC - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Racibórz:

Dziewięć par zostało dziś uhonorowanych Medalami Prezydenta RP za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Wyróżnienia wręczył jubilatom prezydent Raciborza Mirosław Lenk i zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Raciborzu Urszula Ziaja.

Złote gody świętowali: 

Sylwia i Ewald Wyszkoniowie
Pobrali się 22 sierpnia 1966 roku. Pan Ewald pochodzi z Sudoła, po wojnie jednak przeprowadził się z rodziną do Nowej Wioski. Chodził do szkoły w Owsiszczach i tam poznał swoją żonę. - Znaliśmy się od dziecka, ale dopiero później coś zaiskrzyło - przyznaje pani Sylwia. Małżeństwo doczekało się dwóch córek i syna, a także trzech wnuków. Pani Sylwia pracowała jako sprzedawczyni, pan Ewald swoje życie zawodowe spędził na kopalni. - Kiedy pojawiają się problemy, trzeba o nich rozmawiać. Trzeba sobie wybaczać, zapominać krzywdy i się kochać - zdradzają nam państwo Wyszkoniowie.

Maria i Władysław Krupowie
To była miłość od pierwszego wejrzenia - pan Władysław spotkał panią Marię w Nowej Cerekwi, kiedy jechał do koleżanki. Od razu coś między nimi zaiskrzyło. Ich ślub cywilny odbył się 10 grudnia 1966 roku, ślub kościelny w święta - 26 grudnia. - Mieliśmy piękną uroczystość. Mimo że w drodze do kościoła pogubiłam w śniegu szpilki! - wspomina z błyskiem w oku pani Maria. Małżonkowie mają córkę i syna. Pani Maria pracowała na gospodarstwie, później w fabryce dywanów w Kietrzu, a także jako dozorczyni. Pan Władysław z kolei pracował w zakładzie karnym. - Wyrozumiałość, zgoda, tolerancja, no i nie można się na siebie gniewać - mówią nam małżonkowie, gdy pytamy o receptę na tak długoletni związek.

Edeltrauda i Henryk Niemcowie
Para poznała się na Górze św. Anny podczas zakładowego zlotu. Od tej pory byli razem, po trzech latach wzięli ślub. Pani Edeltrauda pracowała w Domgosie, pan Henryk był kierowcą w ZEW-ie. Małżeństwo doczekało się córki, dwóch wnuczek, wnuczka, i jednego prawnuczka. Oboje przyznają, że w małżeństwie musi być zgoda i przebaczenie.

Agnieszka i Fryderyk Schneiderowie
Życie zawodowe obydwojga małżonków związane jest z ZEW-em. Tam się poznali, pan Fryderyk przyjechał tu za pracą z Nowego Sącza. Mają dwóch synów, córkę, doczekali się już też trzech wnuczek. - Trzeba sobie ustępować i jakoś się dograć - mówią nam jubilaci.

Zdzisława i Stanisław Ostrowiczowie
Poznali się na studniówce. - Ich szkoła zaprosiła naszą do wspólnej zabawy - tłumaczy pani Zdzisława. Mają córkę i syna, a także dwie wnuczki i trzech wnuków. Pani Zdzisława pracowała w przedszkolu, pan Stanisław przez 43 lata zajmował się branżą rolniczą. Jaki jest przepis na miłość według państwa Ostrowiczów? - Mąż mi zawsze mówi: "Żony trzeba słuchać, ale swój rozum mieć". I to chyba jest właśnie to! - przyznaje z uśmiechem pani Zdzisława.

Helena i Jerzy Gizowscy
Para poznała się na zimowisku w noc sylwestrową. Ich ślub cywilny odbył się 13 sierpnia 1966 roku, ślub kościelny - 26 grudnia. Obydwoje pracowali jako nauczyciele, pan Jerzy 43 lata uczył w raciborskim Mechaniku. Doczekali się syna i córki, a także wnuczki i dwóch wnuków. Obydwoje zgodnie twierdzą, że na związek nie ma recepty. - Trzeba sobie ustępować - mówią.

Zofia i Rajnhard Warkoczowie
6 marca 1965 roku odbył się ich ślub cywilny, 24 lipca z kolei przyrzekli sobie miłość w kościele. Poznali się na karuzeli przy placu Drzewnym. - Żona była tam z moją sąsiadką - dopowiada pan Rajnhard. Pani Zofia pracowała w Rafako, a jej mąż w ZEW-ie. Małżonkowie mają córkę i dwóch synów, dla jednego dziecka byli rodziną zastępczą. Państwo Warkoczowie doczekali się już pięciu wnucząt, a aktualnie czekają na prawnuczkę.

Krystyna i Walerian Wędzinowie
- Poznaliśmy się w studium nauczycielskim w 1964 roku - mówią nam małżonkowie. Dwa lata później odbył się ich ślub. Pani Krystyna pracowała w kilku raciborskich szkołach jako nauczycielka, pan Walerian także był nauczycielem, później z kolei pracował w zakładzie karnym. Małżonkowie mają syna i córkę, a także trzy wnuczki.

Barbara i Antoni Pałczyńscy
Poznali się w 1963 roku na zabawie karnawałowej, na którą pani Barbara przyszła z kolegą, a pan Antoni - z koleżanką. - Mamy dwóch synów, a dzięki nim dwie wspaniałe synowe. Pojawiło się już też pięcioro wnucząt: dwie dziewczynki i trzech chłopców - opowiada nam pani Barbara, która swoje życie zawodowe poświęciła nauczaniu w szkole. Pan Antoni z kolei pracował w Rafako. Małżonkowie przyznają, że w związku ważne jest zaufanie, wybaczenie i jednomyślność. - Poza tym trzeba polubić wady tej drugiej osoby - dodają.

Autor: Teresa Besz, fot.: Grzegorz Piszczan,

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 10.04.2026
9 kwietnia 202622:37

Nasz Racibórz 10.04.2026

Nasz Racibórz 03.04.2026
2 kwietnia 202622:34

Nasz Racibórz 03.04.2026

Nasz Racibórz 27.03.2026
26 marca 202608:40

Nasz Racibórz 27.03.2026

Nasz Racibórz 20.03.2026
19 marca 202623:37

Nasz Racibórz 20.03.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.