Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności23 grudnia 201609:15

Ślōnski Króliczok, czyli jak ratowano chorego Sezamka

Ślōnski Króliczok, czyli jak ratowano chorego Sezamka - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Racibórz:

Kontaktuję się w sprawie umieszczenia artykułu na temat działającego na Śląsku Stowarzyszenia Pomocy Królikom. W Raciborzu działam jako wolontariusz Stowarzyszenia od 2014 roku. W związku z sytuacją jaka się niedawno wydarzyła na terenie miasta, trudno nie zauważyć, że mieszkańcy nie wiedzą gdzie mogą uzyskać pomoc jeśli królika znajdą lub zwyczajnie chcą się go pozbyć - czytamy w liście do naszej redakcji. O jakie wydarzenie chodzi? 

Ślōnski Króliczok

Kto z nas nie spotkał się z bezdomnym psem czy kotem? No właśnie. Okazuje się jednak, że bezdomność nie jest domeną przypisaną jedynie tym czworonogom. Królik, bo to o nim dziś mowa, nie traci na popularności od lat. Ten na pozór ujmujący zwierzak potrzebuje sporej klatki i wybiegu, wymaga leczenia, a charakter miewa często ognisty. Wszystko to sprawia, że w sposób znaczący traci na swojej atrakcyjności w oczach dotychczasowego opiekuna – często zostaje oddany lub zwyczajnie porzucony.

Bezdomność wśród królików nie jest zjawiskiem rzadkim – można rzec, że raczej mniej
dostrzeganym w świadomości społeczeństwa. Na tę potrzebę, zareagowała grupa osób z Górnego Śląska, tworząc miejsce, w którym schronienie znajdują chore, porzucone, czy interwencyjnie odebrane króliki. Ślōnski Króliczok, bo to o nim mowa, jest oddziałem Stowarzyszenia Pomocy Królikom – jego siedziba znajduje się w Bytomiu. Działa od 2015 roku (jego początki sięgają 2013r.), zapewniając schronienie, opiekę weterynaryjną i bezpieczeństwo swoim podopiecznym. W tym okresie nowe domy znalazło przeszło 100 królików.

Do tego też miejsca, trafił królik znaleziony w grudniu na jednej z raciborskich ulic, przez osoby, które poinformowały wolontariuszkę działającą na terenie Raciborza i jego okolic. Odbiera ona porzucone króliki, pomaga w transporcie i znalezieniu nowych domów. Nie odmawia również porad, dotyczących opieki i właściwego żywienia królików.

Co było powodem porzucenia królika? Przypuszczamy, że choroba. Sezamek, bo tak dostał na imię, borykał się m.in. z rozległym ropniem. Właściciel najpewniej zamiast leczyć, zdecydował pozbyć się niewygodnego problemu i wyrzucił go na mróz. Dla domowego królika, wolność to wyrok (niewspominając o aurze panującej za oknem). Osoby, które znalazły Sezamka, wykazały się dużą determinacją, to dzięki nim żyje. Dziś czuje się lepiej, i choć jego leczenie będzie długotrwałe, ma szanse na nowy dom i długie szczęśliwe życie.

więcej na https://www.facebook.com/slaskiekroliki/?fref=ts 

Autor: List do redakcji,

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 03.04.2026
2 kwietnia 202610:21

Nasz Racibórz 03.04.2026

Nasz Racibórz 27.03.2026
26 marca 202608:40

Nasz Racibórz 27.03.2026

Nasz Racibórz 20.03.2026
19 marca 202623:37

Nasz Racibórz 20.03.2026

Nasz Racibórz 13.03.2026
12 marca 202617:46

Nasz Racibórz 13.03.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.