Średniowiecze lepsze od lokalnych wojenek

Wszystko przez to, że W. Bartoszewski jest negatywnie odbierany przez środowiska prawicowe, wskazujące na niewyjaśnione fragmenty jego życiorysu, m.in. zwolnienie z obozu w Auschwitz. Przypomnijmy, że z inicjatywą poświęcenia mu odnowionego niedawno skweru wystąpił m.in. były prezydent Andrzej Markowiak (o inicjatorach piszemy TUTAJ). Kiedy jako pierwsi poinformowaliśmy, że prezydent poddał konsultacjom społecznym projekt uchwały, od razu wywołało to skrajnie różne emocje.
Tych emocji chcą uniknąć radni. Podczas wtorkowych obrad komisji oświaty Rady Miasta projekt ten co prawda nie znalazł się w jej programie, ale do sprawy nawiązał radny Marek Rapnicki, członek Klubu Gazety Polskiej. - Gorąco zachęcam do porozumienia - zaczął, tłumacząc później, że drogą do konsensusu nie jest W. Bartoszewski, ale postać z najnowszej lub najstarszej historii naszego miasta. Wtórował mu radny Leszczek Szczasny, wskazując, że źródłem poszukiwania godnej upamiętnienia postaci powinien być wydany w 2002 r. słownik biograficzny wielkich raciborzan. - Lista jest długa - przekonywał radny. Jego zdaniem pozwoli to uniknąć w Raciborzu "małych polsko-polskich wojenek". Wspomniano o raciborskich Piastach oraz prof. Konzalu, słynnym raciborskim ortopedzie. - Mnie podoba się średniowiecze. Tu jest najmniej wątpliwości - stwierdził prezydent Mirosław Lenk.
Decyzja w sprawie W. Bartoszewskiego ma zapaść na sesji 28 grudnia. Niewykluczone, że radni zgłoszą inne propozycje.
(waw)
Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany