EGL w Raciborzu. Co by było, gdyby młodzi z Raciborza stworzyli własną politykę młodzieżową

Co by było, gdyby młodzi z Raciborza stworzyli własną politykę młodzieżową… bez pisania kolejnego „półkownika”, czyli dokumentu mającego za zadanie kurzyć się na półce? Chcemy się o tym przekonać, dlatego zaprosiliśmy Młodzieżową Radę Miasta do współpracy przy projekcie Europe Goes Local, o którym pisaliśmy jakiś czas temu.
Zapraszamy do lektury artykułu naszego mentora w programie - Jędrzeja Szynkowskiego po wizycie w Raciborzu w ramach EGL.
Jeśli polityka młodzieżowa kojarzy Ci się z dokumentem na 80 stron, który kurzy się na półce, Racibórz może Cię zaskoczyć. W UrbanLab mają szklaną kulę, zamieniającą pomysły w zrealizowane działania i zespół ludzi, który zamiast mówić „po co zmieniać to, co mamy?”, pyta „kiedy zaczynamy?”.
Pierwsze skojarzenia z Raciborzem? Historyczna stolica Górnego Śląska. Zamek Piastowski – dawniej siedziba książąt Raciborskich, obecnie – centrum turystyczne, edukacyjne i kulturalne. Dobrej jakości produkty – fabryka słodyczy Mieszko i lokalny browar (do lat 30. XX wieku w mieście produkowano też miliony cygar rocznie).
Nawiązania do tradycji widać tuż po dotarciu na miejsce – podróżnych, wysiadających na dworcu PKP wita parowóz Halinka, a kilkaset metrów dalej czekają średniowieczny rynek i miejskie muzeum, mieszczące się w zabytkowym kościele.
W Raciborzu spędziłem kilka ostatnich dni. Nie po to, by podążać śladami tradycji i koncentrować się na przeszłości. Pojechałem tam, żeby skupić się na teraźniejszości i zastanowić się, co może przynieść przyszłość. Przede wszystkim – w kontekście młodzieży, w czym ma pomóc miastu program, w którym biorę udział.
Europe Goes Local
Europe Goes Local (EGL) to europejska platforma na rzecz rozwoju lokalnej pracy z młodzieżą. Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji uruchomiła pilotaż programu, w którym samorządy wypracowują nowe elementy polityki młodzieżowej.
Mają w tym dużą swobodę – „polityką” równie dobrze może być dokument strategiczny, co powołanie młodzieżowej rady miasta, przeprowadzenie diagnozy potrzeb, otwarcie miejsca dla młodych, przygotowanie pracowników młodzieżowych do działań w gminie albo stworzenie nowej oferty zajęciowej. Tak, żeby wypracowane rozwiązanie uwzględniało lokalny kontekst, ambicje samorządu i – przede wszystkim – potrzeby młodzieży.
To intensywny, kilkumiesięczny proces. FRSE oferuje wsparcie w postaci krajowych i międzynarodowych wydarzeń (wizyt studyjnych, laboratoriów projektowych, szkoleń i konferencji) oraz mentoringu – każdej gminie, zakwalifikowanej do programu, towarzyszy osoba, która prowadzi zespół przez kolejne kroki procesu.
I tu wchodzę ja cały na biało.
Miejskie Laboratorium
W pilotażu programu bierze udział 10 samorządów. Jednym z nich jest Racibórz, reprezentowany przez zespół UrbanLab: Elę Franiczek, Jolę Bujalską i Rafała Krzyżoka.
To – dosłownie – miejskie laboratorium. Miejsce, w którym zderzają się pomysły, a skala działań mogłaby zawstydzić niejedno większe miasto. UrbanLab wystartował w lipcu 2025, a w marcu, kiedy pierwszy raz trafiłem do Raciborza, tablica wydarzeń była wypełniona po brzegi. Choć – żeby skorzystać z oferty Labu – możesz po prostu przyjść na miejsce. Do dyspozycji masz kawiarnię, przestrzeń warsztatową i salkę spotkań.
W ciągu dwóch i pół dnia, które spędziłem w Raciborzu, cały czas coś się działo: część osób korzystała ze strefy coworkingowej i sączyła kawę znad latopów, ktoś wdzwaniał się na spotkanie na Teamsach, a do Biura Urban Labu wpadali kolejni ludzie. Większość pytała o ofertę, ale trafił się nawet zespół, który chciał umówić się na… nagranie teledysku do swojej piosenki.
To miejsce dla mieszkańców, ale też – a może przede wszystkim – przez mieszkańców współtworzone. Nie tylko w ramach konsultacji społecznych, które poprzedziły inaugurację działalności miejskiego laboratorium. W oczy rzuca się szklana kula na pomysły: te, które warto wdrożyć w mieście oraz te, które chcesz zrealizować na rzecz innych i potrzebujesz pomocy, żeby wystartować. System działa – wewnątrz pojemnika znajdowało się kilka nowych kartek (Rafał zapewniał mnie, że są sprawdzane na bieżąco – po liczbie wydarzeń, które dzieją się w Labie mam podstawy ufać, że nie ściemniał).
Miastotworzenie
Skąd obecność Raciborza w Europe Goes Local, skoro UrbanLab zdaje egzamin? Odpowiedź jest prosta – miasto chce odświeżyć swoje podejście do polityki młodzieżowej.
Stwierdzenie, że nic nie dzieje się w tym zakresie byłoby niesprawiedliwe. W Raciborzu działa Młodzieżowa Rada Miasta, jest organizowany festiwal talentów, młodzi biorą udział (z sukcesami) w konkursie na biznesplan, a w budżecie obywatelskim mogą zagłosować osoby, które ukończyły 13 lat. Swoją ofertę mają Centrum Kultury i OSiR, który dysponuje rozbudowaną bazą obiektów (z cieszącym się dużym zainteresowaniem lodowiskiem i rozbudowanym przed sezonem letnim aquaparkiem na czele). Tuż obok UrbanLabu jest też Stacja Młodych – przestrzeń dla młodzieży, którą zarządza biblioteka miejska (przestrzenią, nie młodzieżą!).
Chodzi o coś innego. Racibórz chce budować dialog z młodzieżą i zaprosić ją do miastotworzenia. A UrbanLab ma ambicję zostać motorem napędowym tych zmian.
Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, rozmawialiśmy o planach, marzeniach, ale też rzeczach, których nie chcemy. Zespół kategorycznie odrzucił tworzenie dokumentów.
– Nie chcemy zamykać pracy z młodzieżą w ramach „półkownika”.
– Półkownika?
– Dokumentu, który kurzy się na półce. Chcemy, żeby to było płynne działanie, żeby polityka młodzieżowa była ciągłym procesem, do którego włączamy młodzież.
Tym mnie kupili.
Pierwsze próby
UrbanLab zaprosił do współpracy Młodzieżową Radę Miasta. To społeczny partner w Europe Goes Local i jeden z powodów, dla których spotkanie z młodzieżą było kluczowe podczas mojej wizyty w Raciborzu.
Jak to zrobiliśmy krok po kroku:
- Spotkaliśmy się z przewodniczącym MRM – Karolem – żeby porozmawiać o tym, jak widzimy naszą współpracę.
- Postawiliśmy na przejrzystość – przygotowaliśmy zaproszenia i pakiety informacji (Czego możesz spodziewać się po spotkaniu) dla młodzieży i dla ich rodziców (większość osób w Młodzieżowej Radzie Miasta jest niepełnoletnia).
- Zadbaliśmy o „spokojną głowę” – Urząd przygotował usprawiedliwienia, które miały udobruchać sceptycznych nauczycieli.
- Przyjęliśmy założenie, że to młodzi, a nie my są kluczowi podczas spotkania. Nie mieliśmy zamiaru przekonywać ich, że Racibórz jest idealnym miejscem do życia. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak patrzą na miasto.
To podejście zdało egzamin.
Nad czym pracowaliśmy podczas spotkania?
Zaczęliśmy od celów spotkania i rozmów, które pozwoliły lepiej się poznać. Okazało się, że młodzież ma ze spobą wiele wspólnego – łączą ją miejsca, znajomi, ambicje i zainteresowania (dotyczyło to nie tylko młodych; niektórzy – jak Sasza – chodzą na siłownię razem z Rafałem z UrbanLabu!).
Po przełamaniu pierwszych lodów spojrzeliśmy na Racibórz z nieco innej perspektywy. Zastanawialiśmy się… jaką byłby osobą. Byłby młody czy stary? Aktywny czy leniwy? Jaką miałby supermoc? Co byłoby jego marzeniem? Czym by się martwił? Jak by wyglądał?
Odpowiedzi na te pytania, uzupełnione o portrety posłużyły do stworzenia galerii, która towarzyszyła nam podczas spotkania.
W kolejnym module przyglądaliśmy się miejscom i ludziom.
Najpierw – w oparciu o aplikację Padlet – zmapowaliśmy punkty, w których młodzi czują się dobrze. Oprócz dodania lokalizacji na wirtualnej mapie prosiliśmy o krótkie uzasadnienie, dlaczego dane miejsce jest warte uwagi.
Później stworzyliśmy listę dorosłych, na których młodzież w Raciborzu może liczyć. Znalazły się na niej osoby, które oferują wsparcie, potrafią docenić, inspirują, służą radą i dobrym słowem lub – po prostu – które sprawiają, że młodzi czują się swobodnie. Co cieszy – na post-itach pojawiały się osoby z różnych obszarów: od edukacji, przez urząd i miejskie jednostki, po kluby sportowe, organizacje pozarządowe i parafię.
Następnym krokiem była dyskusja o tym, co działa i tym, co przeszkadza w Raciborzu. Rozmawialiśmy o możliwościach, wydarzeniach, których mogą Raciborzowi zazdrościć inne miejscowości i tym, dlaczego dobrze tu mieszkać. Spojrzeliśmy też na drugą stronę medalu – rozczarowania, frustracje i rzeczy, których brakuje.
Ostatni moduł poświęciliśmy na stworzenie skrzynki marzeń. Każda z osób, uczestniczących w spotkaniu wypełniła kartę, na której dzieliła się pomysłami na działania, obszarami, w której chciałaby rozwinąć kompetencje i inicjatywami, w których mogłaby wykorzystać swoje mocne strony i zainteresowania na rzecz innych.
Całość zamknęliśmy krótkim podsumowaniem, w którym informowaliśmy o kolejnych krokach w ramach programu Europe Goes Local. Naturalnie – z udziałem młodzieży, którą zaprosiliśmy do wspólnych działań. Również innych grup, niż Młodzieżowa Rada Miasta (choć trzeba oddać, że Natalia, Julka, Grzegorz, Tomek, Sasza, Natalia, Kasia, Aleksander, Karol, Jakub i Jakub wykonali kawał dobrej roboty – brawo Wy!)
UrbanLab ma konkretny plan – na program, skierowany do młodzieży i na to, jak włączyć młodych w jego współtworzenie. Na razie nie zdradzam więcej – zamiast mówić teraz o pięknej wizji, lepiej za jakiś czas podzielić się informacją o realnym wdrożeniu. Dopiero wtedy warto mówić o szczegółach – zgodnie z zasadą, że zrobione jest lepsze od wymyślonego.
Wir spotkań
Starałem się wycisnąć z pobytu w Raciborzu maksimum. Jeszcze w środę, prosto z pociągu trafiłem do Labu, żeby porozmawiać z zespołem o pomysłach na działania. Później – przechodziłem z jednego spotkania na drugie.
Rafał był moim przewodnikiem i kluczem, który otwierał kolejne drzwi. Rozmawiałem z Wojciechem Hipnarowiczem – Naczelnikiem Wydziału Rozwoju w Urzędzie Miasta. Zajrzałem do Stacji Młodych, gdzie kierowniczka – Magdalena Wieder – opowiedziała mi o działaniach, które prowadzą i cierpliwie odpowiadała na moje pytania (a miałem ich sporo). Spotkałem się z Nadią Długosz, która zorganizowała pierwsze młodzieżowe wydarzenie (Festiwal Japoński) w UrbanLabie – kiedy ten dopiero raczkował i w zasadzie nie istniał w świadomości mieszkańców (Nadia nadal chętnie wraca do miejskiego Laboratorium – niebawem znów połączą siły, żeby zaprosić pasjonatów fantastyki na festiwal w kosmicznych klimatach). Załapałem się nawet na spotkanie z Michałem Kuligą – wiceprezydentem Raciborza, który nie tylko zajrzał na warsztaty z młodzieżą, ale dzień później znalazł czas na rozmowę – również o wyzwaniach, jakie mogą stać przed UrbanLabem podczas wdrażania ambitnego planu zmian.
Zrobiliśmy też trasę po punktach, które młodzież umieściła na interaktywnej mapie miejsc wartych uwagi. W jednym z nich trafiliśmy na Kubę, z którym kilka godzin wcześniej pracowaliśmy w trakcie warsztatów.
Budowanie z klocków
W drodze do Raciborza (6 godzin spędzonych w PKP) sięgnąłem po książkę. Wybór padł na „Historię LEGO” Jensa Andersena. Mam wrażenie, że tworzenie polityki młodzieżowej – w tym wypadku pilotażowego programu miejskiego – przypomina nieco budowanie z klocków.
Wspólnie z Rafałem, Elą i Jolą zebraliśmy sporo elementów. Spotkanie z młodzieżą dorzuciło do tej puli kolejne części. Mamy solidny szkielet konstrukcji i około 50 pomysłów, które możemy swobodnie ze sobą łączyć, żeby nadać finalny kształt programowi.
Mamy też przemyślany plan na kolejne kroki. Zespół UrbanLab kontynuuje spotkania z młodzieżą i dba o to, żeby proces faktycznie uwzględniał jej głos, zamiast traktować ją jak dodatek do polityki młodzieżowej. Jesteśmy w stałym kontakcie, a przed lipcem czeka mnie kolejna wizyta w Raciborzu.
Do zobaczenia!















![Byli o krok od sensacji. Markowice straciły wygraną w 85. minucie [FOTO] Byli o krok od sensacji. Markowice straciły wygraną w 85. minucie [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1773514607gre05280-.jpg)







![Decydująca końcówka w Nędzy. Tobiasz Wodecki bohaterem Silesii [FOTO] Decydująca końcówka w Nędzy. Tobiasz Wodecki bohaterem Silesii [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1773582802photo-84-z-88-.jpg)

![Dog Adventure Sprint Race w Kuźni Raciborskiej. Emocjonujący pierwszy dzień wyścigów psich zaprzęgów [FOTO] Dog Adventure Sprint Race w Kuźni Raciborskiej. Emocjonujący pierwszy dzień wyścigów psich zaprzęgów [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1773565976photo-32-z-85-.jpg)

























Komentarze (1)
Dodaj komentarz