Reklama

Najnowsze wiadomości

Kultura i edukacja7 kwietnia 200923:25

Noc wśród Indian w bibliotece

Noc wśród Indian w bibliotece - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama

Kilkadziesięcioro dzieci, wyposażonych w śpiwory i karimaty, w ramach akcji Noc z Andersenem, nocowało w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece w Raciborzu. W tym roku akcja przebiegała pod hasłem Noc wśród Indian.

Wieczorem, 3 kwietnia, punktualnie o godzinie 18, dzieci zebrały się w bibliotece przy ulicy Kasprowicza z całym ekwipunkiem, niezbędnym do przetrwania nocy. W tym samym czasie pojawiły się konie z hodowli Henryka Malcharczyka, które były niespodzianką dla małych Indian. Każdy miał możliwość przejażdżki na rumakach i oczywiście nikt nie zrezygnował z tej atrakcji.

- Noc z Andersenem to międzynarodowa akcja, która przywędrowała do nas z Czech 7 lat temu. Co roku mogą w niej brać udział dzieci z każdej raciborskiej filii, regularnie odwiedzające bibliotekę i uczestniczące w konkursach, i wszelkiego rodzaju akcjach. W ten sposób zdobywają punkty. Osoby najbardziej zaangażowane są zapraszane na Noc z Andersenem – mówi dyrektor MiPB – Małgorzata Szczygielska.

- Jestem tu już po raz 4. Podobnie jak w zeszłym roku, spodziewam się dużo fajnej zabawy i nagród. W zeszłym roku było o Detektywach, dzisiaj wiem, że ma być coś o Indianerach – mówi Artur Bauer, miłośnik książek przygodowych.
- Na Nocy z Andersenem jestem drugi raz. Nie wiem, co będzie dzisiaj, bo to tajemnica, ale nie mogę się doczekać, aż wszystko się zacznie. Wyobrażam sobie, że będę spała w tym samym miejscu, co w zeszłym roku – zdradza Andżelika Krzykała.
- My jesteśmy tu po raz pierwszy. Spodziewamy się dobrej zabawy i konkursów. Nie boimy się nocować w bibliotece – mówią mali Indianie – Sebastian Wyszkoń i Kacper Ziemkiewicz.

Kiedy każde dziecko zażyło już konnej przejażdżki, cała grupa przeniosła się do budynku biblioteki, gdzie na pierwszym piętrze w Oddziale Dziecięcym czekała kolejna niespodzianka. W sali ustawiono indiański namiot, który zrobił na uczestnikach akcji piorunujące wrażenie. Nikt nie spodziewał się czegoś takiego. O 20.30, tuż po kolacji, rozpoczął się program prowadzony przez Indian z wioski indiańskiej, znajdującej się w Stanicy. Były pokazy i nauka tańców oraz pieśni indiańskich (np. taniec aligatora), malowanie twarzy, pogadanka na temat instrumentów muzycznych, połączona z ich prezentacją oraz konkurs wiedzy o życiu Indian, w którym należało odpowiedzieć m.in. na pytanie: Które zwierzę, przed pojawieniem się konia było zwierzęciem pociągowym Indian, albo wymienić 3 narodowości indiańskie. Mali czytelnicy nie mieli z tym oczywiście najmniejszego kłopotu.

- Jest fantastycznie. Do tej pory najlepsze były tańce i konkursy. W ogóle nie jestem jeszcze zmęczona – powiedziała nam Ala Milej.
- Chciałabym tu przyjść w przyszłym roku. Wszystko jest fajne – stwierdza Aneta Szymonek.
- Jestem tu pierwszy raz i na pewno wytrzymam do rana. Jest świetnie. Najlepsze do tej pory były opowiadania o Indianach. Bardzo chciałabym być tu w przyszłym roku. To fantastyczna przygoda – mówi Agnieszka Gierszewska.
- Ja też jestem tu pierwszy raz. Gry i zabawy wcale nie męczą, mam jeszcze dużo sił. Niestety w przyszłym roku nie będę mogła już przyjść, bo Noc z Andersenem jest tylko dla dzieci do 12 roku życia – stwierdza zawiedziona Emilia Sochiera.

Mali Indianie do późnej nocy byli pełni energii. O 22 rozpoczęły się kolejne zabawy, m.in. strzelanie z dmuchawki, rzucanie lotkami, łowienie ryb, rzut na bizonie rogi, grzechotnik i złodziej drewna.

Po 23 przyszła pora na blok usypiający. Każdemu uczestnikowi, tuż przed snem nadano indiańskie imię. Po raz kolejny opowiadano też indiańskie legendy. Noc zakończyło wspólne czatowanie z uczestnikami Nocy z Andersenem, odbywającej się równocześnie w 800 innych bibliotekach.

O 2 w nocy zarządzono ciszę nocną i wszystkie dzieci, zmęczone przygodami całego dnia, a zwłaszcza jego drugiej części, ułożyły się do snu w swoich śpiworach.

Nowy dzień powitano 4 kwietnia o 7 rano. Wtedy też miało miejsce podsumowanie akcji i wręczenie dyplomów jej uczestnikom. Były też plastyczne podziękowania dla sponsorów, bez których Noc wśród Indian nie mogłaby się odbyć. O 9 rano nastąpiło pożegnanie małych Indian i wszyscy pełni wrażeń powrócili do swoich domów.

Iwona Świtała

 

 

 

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 01.05.2026
29 kwietnia 202618:04

Nasz Racibórz 01.05.2026

Nasz Racibórz 24.04.2026
23 kwietnia 202619:31

Nasz Racibórz 24.04.2026

Nasz Racibórz 17.04.2026
16 kwietnia 202616:24

Nasz Racibórz 17.04.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.