Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności13 listopada 200910:40

Plac zabaw dla pijaków i meneli

Plac zabaw dla pijaków i meneli - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Racibórz:

Nie dalej jak dwa lata temu, miasto wyremontowało podwórko po dawnym przedszkolu w Ocicach przy ul. Francuskiej-Osiedleńczej. Jednak dzieci krótko cieszyły się nowymi przyrządami do zabaw. Plac szybko stał się idealnym miejscem dla miłośników alkoholowych trunków.

Przez lata przy ul. Francuskiej funkcjonowało przedszkole. W jego podwórzu mieścił się duży, ładnym plac zabaw, z którego mogły korzystać wszystkie dzieci mieszkające w Ocicach. Kilka lat temu przedszkole wcielono do szkoły, a budynek po nim wraz z placem zabaw zaczął niszczeć. W końcu nieruchomość został sprzedana i wyremontowana  przez nowego nabywcę. A dawny plac zabaw w dalszym ciągu zarastał chaszczami. Najmłodsi wciąż nie mieli miejsca do zabawy.

Dwa lata temu miasto postanowiło na nieużywanym terenie stworzyć dzieciom plac zabaw. Wykoszono chwasty, przycięto drzewa, zamontowano nowe ławki i przyrządy zabawowe. Wydano niebagatelną sumę 69 tys. zł. Jednak takim stanem podwórka najmłodsi długo się nie nacieszyli. Plac zabaw szybko stał się idealnym miejscem na organizowanie zakrapianych imprez dorosłych.

– To podwórko, to skupisko pijaków i meneli. Aż strach tam dzieci wysyłać. Ławki czy huśtawki połamane. Wszędzie pełno potłuczonego szkła. Nawet w auta zaparkowane przy płocie rzucają butelkami – skarży się Wiesława Król, mieszkająca w pobliżu dawnego przedszkola. Mieszkańcy wielokrotnie wzywali straż miejską, ale ich interwencje za wiele nie pomogły. Ciągle jest to samo. Sąsiedzi uważają, że winna jest rozrastająca się zieleń. – W gęsto porośniętych krzakach trudno nam dostrzec co się dzieje. A strażnicy miejscy po zmroku boją się tam wejść – zauważył jeden z mieszkańców, obecny na wczorajszym spotkaniu z prezydentem. 

– Tam jest busz! Zasłania cały widok z ulicy. Nie pamiętam, kiedy ostatnio ktoś kosił tam trawę, albo przycinał krzaki. Nie wspomnę już o drzewach. Przecież tam się iść nie da. Z tych lip sypie się nam na głowy, chodnik i ulicę. Wielokrotnie sama zbieram opadające liście i palę je w piecu, bo nikt nie raczy się tym zainteresować – dodaje pani Wiesława.

Prezydent przyznał, że problem nie jest mu obcy. Wielokrotnie przeznaczał pieniądze na kolejne naprawy zdewastowanych urządzeń. Ale jak można go rozwiązać, nie ma jeszcze pomysłu. – Może kamerę tam zainstalować? Albo kłódkę zamontować? – zaproponował jeden z mężczyzn. – I tak już mi wytykają, że najwięcej robię w swojej dzielnicy. Więc jakbym zamontował tam kamerę, to chyba by mnie zjedli. Kłódka nie jest dobrym pomysłem, bo z doświadczenia wiem, że jeśli jakiś obiekt zamykamy, np. Orlik, to robią dziury w płocie –  odpowiedział Mirosław Lenk. Proponując dyżury obywatelskie, których mieszkańcy nie skomentowali.

Justyna Korzeniak

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 31.07.2026
30 lipca 202618:15

Nasz Racibórz 31.07.2026

Nasz Racibórz 24.07.2026
24 lipca 202611:18

Nasz Racibórz 24.07.2026

Nasz Racibórz 17.07.2026
17 lipca 202610:19

Nasz Racibórz 17.07.2026

Nasz Racibórz 10.07.2026
10 lipca 202619:50

Nasz Racibórz 10.07.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.