Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności13 sierpnia 200911:35

Panikują z... dobrej woli

Panikują z... dobrej woli - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Powiat:

W tym roku straż pożarna wyjeżdżała aż 28 razy do fałszywych zgłoszeń. W większości przypadkach zaalarmowano strażaków w dobrej wierze. Głównie dzwonią starsi ludzie natychmiast gdy zobaczą dym u sąsiada. Ale zdarzają się dowcipnisie, których żarty swój finał mają w sądzie.

W tym tygodniu dyżurny straży pożarnej odnotował 2 fałszywe alarmy. Ludzie dzwonili z informacją, że widzą dym unoszący się z posesji sąsiada. Pierwsze zdarzenia miało miejsce przy ul. Ocickiej. Zaniepokojona starsza pani powiadomiła strażaków, że pali się dom. – Po przybyciu na miejsce okazało się, że mężczyzna spalał pozostałości roślinne, co oczywiście jest dozwolone. Ale w takich sytuacjach nie możny nikogo nic zarzucić, bo kobieta działała w dobrej wierze. Podobnie jak mieszkaniec ul. Mariańskiej, który zawiadomił nas o wydobywającym się dymie z piwnicy. Alarm też był fałszywy – informuje nas kpt. Roland Kotula z raciborskiej straży pożarnej. Często zdarza się tak, że czujniki przeciwpożarowe umieszczone w sklepach czy zakładach pracy włączają się, wtedy również do każdego zgłoszenia straż musi pojechać. – Zazwyczaj to złośliwość rzeczy martwych. Jakiś kurz czy owad dostał się do czujnika i ten się włączył. A czasem ludzka bezmyślność – podkreśla Kotula. 

W tym roku straż pożarna wyjeżdżała 28 razy do fałszywych zgłoszeń. W ubiegłym roku było ich mniej, ale pocieszające jest to, że większość tegorocznych zgłoszeń to czujność sąsiadów. – Mieliśmy też dowcipnisia, który zaalarmował nas, że pali się mieszkanie w jego bloku. Kiedy zastępy dotarły na miejsce okazało się, że żadnego pożaru nie było. Mieszkańcy domyślili się, kto byłby zdolny do podobnego czynu, dlatego sprawę przekazaliśmy policji – wspomina Kotula.

We wcześniejszych latach było więcej złośliwych zgłoszeń. – Głównie dzwoniły dzieci z telefonów komórkowych. W ostatnim czasie takich zgłoszeń nasz dyspozytor nie odnotował. Może dlatego, że w szkołach prowadzone są zajęcia poświęcone udzielaniu pomocy poszkodowanym. Uczy się je również kiedy i w jaki sposób należy wzywać odpowiednie służby – dodaje.

Każda rozmowa z dyżurnym jest nagrywana. Zgłaszający musi podać swoje dane. A nawet jeśli dowcipniś nie przestawi się i dzwoni z budki telefonicznej, to i tak prędzej czy później zostanie namierzony i odpowiednio ukarany. – Jeżeli sprawca fałszywego alarmu okazałby się nieletni, wtedy sąd rodzinny decyduje o karze. Zazwyczaj jest to grzywna oraz zwrot kosztów przeprowadzonej akcji. A osobie dorosłej grozi do 3 lat więzienia – informuje nas sierż. Anna Wróblewska, rzecznik raciborskiej policji.

 – Robiąc nam dowcip, należy pamiętać, że ktoś w tym czasie naprawdę będzie potrzebował naszej pomocy. A my nie będziemy w stanie dotrzeć na czas – kończy rozmowę kpt. Kotula.

(jula)

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 24.07.2026
24 lipca 202611:18

Nasz Racibórz 24.07.2026

Nasz Racibórz 17.07.2026
17 lipca 202610:19

Nasz Racibórz 17.07.2026

Nasz Racibórz 10.07.2026
10 lipca 202619:50

Nasz Racibórz 10.07.2026

Nasz Racibórz 03.07.2026
2 lipca 202619:22

Nasz Racibórz 03.07.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.