Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności14 sierpnia 201514:48

Pacemaker - dobry duch na długodystansowych trasach biegowych

Pacemaker - dobry duch na długodystansowych trasach biegowych  - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Racibórz:

Pacemaker to biegacz nadający tempo podczas zawodów, mający za zadanie doprowadzić grupę biegaczy do mety w założonym czasie. Tyle z teorii. W rzeczywistości okazuje się, że pacemaker to trochę matka, kumpel, trener, psycholog, a trochę surowa nauczycielka. Podczas I RAFAKO Półmaraton Racibórz, który odbędzie się 30 sierpnia, takich osób na trasie będzie 10. Kilku z nich to mieszkańcy powiatu raciborskiego. 

Za niespełna 2 tygodnie odbędzie się I RAFAKO Półmaraton Racibórz. Przygotowania to tej dużej imprezy sportowej idą pełną parą. Z dnia na dzień listy startowe uzupełniane są o nowe nazwiska biegaczy z całej Polski. Wśród nich, jak podczas każdego tego typu wydarzenia biegowego nie może zabraknąć pacemakerów, inaczej zwanych „zającami” lub „balonikami”. Kim jest pacemaker i jaką naprawdę rolę pełni na trasie biegu? O tym opowiadają doświadczeni zawodnicy, którzy sami zdecydowali się zostać „zającami” podczas sierpniowego półmaratonu w Raciborzu.

Na odcinku liczącym dokładnie 21 097,5 m wraz z uczestnikami wystartuje 10 pacemakerów w składzie: 1: 30 h - Łukasz Skwarecki z Raciborza i Tomasz Słupek z Wodzisławia, 1:45 h - Tomasz Kaliciak, Marcin Mogilski z Raciborza i Mateusz Stachura z Zabrza, 2:0 h - Kamil Wollny z Kornic, Wojciech Krzyżek z Raciborza i Tomasz Huczek, 2: 15 h - Adam Bartko i Paweł Bartko z Żor.

Jak zgodnie twierdzą, podstawowe zadanie „zająca” podczas biegu dla amatorów jest proste (przynajmniej w teorii): pokonać całą trasę w takim tempie, aby na mecie być w z góry określonym czasie (najczęściej jest to czas netto, czyli mierzony od momentu przekroczenia linii startu). Dzięki czemu biegacze zakładający taki właśnie czas na mecie mogą „trzymać się zająca” i osiągnąć swój wymarzony wynik. - Czyli biegniesz cały czas za „balonikiem” i wbiegasz na metę równocześnie z nim lub trochę przed nim, jeśli miałeś rezerwy i na końcówce byłeś w stanie przyspieszyć - tłumaczy Kamil Wollny, najmłodszy z pacemakerów I RAFAKO Półmaraton Racibórz. Kamil Wollny ma dopiero 22 lata, a na swoim koncie już kilka pokonanych półmaratonów i maratonów. – Biegam od 4 lat. Bakcyla do biegów długodystansowych złapałem od mojego starszego kolegi z poprzedniej pracy (w RAFAKO S.A.). Teraz regularnie biegam, startuję w półmaratonach i maratonach. Z czasem nabrałem doświadczenia i postanowiłem zgłosić się na pacemakera – opowiada Kamil Wolny.

Prawda jest taka, że „zając” to nie tylko osoba od trzymania tempa. Praktyka pokazuje, że to ktoś znacznie ważniejszy. - Pacemaker to jednocześnie: metronom, zaufany przewodnik, wsparcie, motywator, doradca, opiekun, nauczyciel i towarzysz. Chociaż biegam od najmłodszych lat, dopiero w ubiegłym roku wziąłem udział w maratonie. Pacemakerzy, z którymi dotąd biegałem, bardzo mi i innym pomagali na trasie. Dlatego jak dowiedziałem się, że w moim rodzinnym mieście organizowany jest półmaraton, postanowiłem zostać jednym z nich - przyznaje Łukasz Skwarecki, raciborzanin, który przebiegł 3 maratony w Warszawie, Katowicach i Barcelonie. Na swoim koncie ma zaliczonych sporo innych imprez biegowym.

Kolejnym pacemakerem postanowił zostać geodeta z Raciborza, Marcin Mogilski. - Przygodę z bieganiem zacząłem w szkole średniej w Nowym Sączu, biegając przełaje oraz 800 (czas 2:10) i 1000 metrów (2:50). Potem długo, długo nic, nie licząc rekreacyjnych przebieżek na studiach w Krakowie. Do biegania wróciłem na początku 2010 roku i we wrześniu przebiegłem Koral Maraton Nowy Sącz - Krynica. Teraz już nie wyobrażam sobie tygodnia bez regularnego treningu - mówi Marcin Mogilski, który aktualnie jest Ambasadorem Festiwalu Biegowego w Krynicy-Zdrój, zaliczył 10 maratonów i drugie tyle półmaratonów nie licząc już innych biegowych imprez. - Biegam, bo lubię, to moja wielka życiowa przygoda, chciałbym zarażać nią innych, dlatego m.in. postanowiłem zostać pacemakerem I RAFAKO Półmaraton Racibórz - przekonuje raciborski biegacz.

W sporcie pan Marcin jest typem samotnika. Lubi samotne treningi, gdy startuje w maratonach, często biega sam, jednak uważa, że dla wielu, zwłaszcza początkujących biegaczy na długich dystansach rola „zająca” jest niezastąpiona. - Przede wszystkim dzięki obecności pacemakera, łatwiej nam pobić swój rekord życiowy. Biegniemy równym tempem, nie musimy stale patrzeć na zegarek, kontrolując czas. Jednym słowem można „wyłączyć myślenie”, bo mamy gwarancję, że dobiegniemy do mety w założonym czasie - przekonuje Marcin Mogilski.

Chociaż wielu wprawionych biegaczy zamiast biegania za „balonikami”, często wybiera opaski z wypisanymi międzyczasami na określony wynik, to jednak urządzenie nie zastąpi obecność człowieka. - Należy pamiętać, że pacemaker to osoba, której można zadać kluczowe pytania, która ma duże doświadczenie w pokonywaniu danego dystansu, która potrafi zagrzać do walki, ale też pozostawić człowieka samego, kiedy ten akurat tego potrzebuje. Zając jest biegaczem oddanym innym, nie biegnie „po swoje”, ma pomóc otaczającej go grupce spełnić jakieś założenia lub marzenia, a tego wszystkiego urządzenie nie posiada - podkreślają zgodnie doświadczeni biegacze z Raciborza.

Wszystkich, którzy lubią biegać i jak Marcin Mogilski, jeden z przodowych raciborskich biegaczy wyznają motto życiowe: „Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją wcale”, mogą jeszcze zapisać się na I RAFAKO Półmaraton Racibórz. Listy uczestników zamknięte zostaną po 24 sierpnia, a limit miejsc jest już na wyczerpaniu. I RAFAKO Półmaraton Racibórz wystartuje 30 sierpnia.

Zdjęcia: https://www.facebook.com/easyrun.team?fref=photo

Autor: Justyna Korzeniak, Adventure Media,

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Sport7 lutego 202623:56

Wyrównane spotkanie bez happy endu dla Raciborzanek [FOTO i WIDEO]

Wyrównane spotkanie bez happy endu dla Raciborzanek [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Racibórz:

W sobotnie popołudnie hala OSiR w Raciborzu była areną kolejnego spotkania II ligi koszykówki kobiet. Zespół RKK AZS Racibórz podejmował KS Pogoń Ruda Śląska. Mecz od pierwszych minut zapowiadał się jako pojedynek wyrównanych drużyn i dokładnie taki przebieg miała cała rywalizacja – pełna walki, zmian prowadzenia i emocji do ostatnich minut.

(greh)
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Spółdzielnia Mieszkaniowa
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 06.02.2026
5 lutego 202621:01

Nasz Racibórz 06.02.2026

Nasz Racibórz 30.01.2026
29 stycznia 202621:33

Nasz Racibórz 30.01.2026

Nasz Racibórz 23.01.2026
22 stycznia 202619:18

Nasz Racibórz 23.01.2026

Nasz Racibórz 16.01.2026
15 stycznia 202616:52

Nasz Racibórz 16.01.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.