Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności27 listopada 200820:18

Graf poczuł się jak u siebie

Graf poczuł się jak u siebie - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Krzyżanowice:

Dziś w Krzyżanowicach przebywał 43-letni Michel Graf Lichnowsky, potomek byłych właścicieli dóbr krzyżanowickich i w sąsiedniej czeskiej Chuchelnie. Przyjechał do Polski z Japonii wraz z żoną Chikako Hashimoto. Parę gościł i był jej przewodnikiem wójt Leonard Fulneczek.

Pradziadek Michela, Karol Maksymilian, przyjaciel cesarza Niemiec Wilhelma i niedoszły pasażer Titanica, mieszkał w pałacu w Krzyżanowicach z żoną Matyldą do 1920 r. Dziesięć lat później rodzina, w XIX w. najbogatsza na pograniczu śląsko-morawskim (należały do niej pałace w Chuchelnej i Grodźcu – Hradec nad Morawicą w Czechach), sprzedała krzyżanowicką siedzibę. Kupiły ją siostry franciszkanki i do dziś prowadzą tu dom pomocy społecznej. Syn Karola, Wilhelm, po II wojnie światowej wyemigrował do Brazylii. Tam urodził mu się syn Feliks, który z kolei doczekał się trzech synów – Roberta, Eduarda i Michela, który dziś przyjechał w sentymentalną podróż na Górny Śląsk. Odwiedził także Opawę, Chuchelną, Hradec i Woszczyce niedaleko Orzesza, rodowe gniazdo familii. Towarzyszyła mu żona Chikako Hashimoto. Parę gościł wójt Leonard Fulneczek, jednocześnie jej przewodnik.

- Poczułem się tu kimś docenionym, jakbym się tu już kiedyś przechadzał – mówi zadowolony z przyjęcia. Wychował się w Rio de Janeiro, ale jest typowym obieżyświatem, bo Brazylia, jak twierdzi, to niestrawna dla niego mieszanka kultur i narodów. Dużo podróżuje, ostatnie trzy lata mieszkał w Japonii, niedaleko Tokio. Jak sam podkreśla, jest zwykłym człowiekiem, choć zachował godność szlachecką (podpisuje się jako graf, a jego najstarszy brat dzierży tytuł książęcy). Fascynuje go Europa, bardzo mu się podoba Górny Śląsk.

– Ma kilka pomysłów na to, by się tu znaleźć, bo chce znów przyjechać – mówi wójt Leonard Fulneczek. Na razie mówiono o udziale najstarszego z braci Roberta i córki Michela w dorocznym koncercie majowym ku pamięci Liszta i Beethovena, których do Krzyżanowic sprowadzili właśnie Lichnowscy. Robert gra bowiem na gitarze, a jego bratanica na skrzypcach.

Michela najbardziej cieszy dobre zdrowie. Konta nie ma już tak zasobnego, jak jego przodkowie. Z dawnej potęgi pozostał tylko tytuł. Nie ma już pałaców i ogromnych połaci ziemi. Z czego więc szacowny graf się utrzymuje? – W młodości sporo czasu spędzałem nad oceanem. Uwalniał mnie od nacisków, przymusów. Dawał mi przestrzeń. Moją pasją stał się surfing. Żyję z produkcji desek do surfingu, robionych na indywidualne zamówienie. Prowadzę też szkółkę – ujawnia.

Więcej o grafie, jego apodyktycznym dziadku, chwilach, w których pił na umór, historii jego miłości do Chikako, za niskich japońskich domach i babce, która pielęgnuje pamiątki po rodzinie już wkrótce na portalu naszraciborz.pl

Grzegorz Wawoczny

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 03.04.2026
2 kwietnia 202610:21

Nasz Racibórz 03.04.2026

Nasz Racibórz 27.03.2026
26 marca 202608:40

Nasz Racibórz 27.03.2026

Nasz Racibórz 20.03.2026
19 marca 202623:37

Nasz Racibórz 20.03.2026

Nasz Racibórz 13.03.2026
12 marca 202617:46

Nasz Racibórz 13.03.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.