Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności22 czerwca 202608:25

Awaria zbiornika Racibórz: nikt nie wie, dokąd tak naprawdę dojdzie woda

Awaria zbiornika Racibórz: nikt nie wie, dokąd tak naprawdę dojdzie woda - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
11
Reklama
Racibórz:

Radni Komisji Gospodarki Rady Miasta Racibórz zapoznali się z bezpieczeństwem i ochroną przeciwpożarową na terenie miasta Racibórz. Zaczęło się od problemy mapy zagrożeń na wypadek awarii zbiornika Racibórz np. przerwania zapory.

Głos zabrała radna Magdalena Kusy. – Spodziewam się, co pan powie, ale czy rusza się jakoś temat planów ewakuacji na przypadek awarii zbiornika Racibórz? – dociekała.

– Smutne jest to, że map zasięgu nie otrzymamy aż do 2031 roku, czyli do kolejnego opracowania. Takie mamy informacje z ministerstwa. Jeśli faktycznie doszłoby do awarii zbiornika, to nie mamy pojęcia, dokąd dojdzie woda – odparł Stanisław Mrugała (na zdj.).

– Oni nie mają tych map, czy nie chcą udostępnić? – dociekała radna. – Nie mają ich – odparł kierownik Biura Zarządzania Kryzysowego.

Członkowie komisji zapoznali się także ze sprawozdaniem z działalności Straży Miejskiej w Raciborzu za rok 2025. Dokument przedstawił nowy komendant Łukasz Krebs, wcześniej komendant raciborskiej policji.

– Przeprowadziliśmy ponad 600 kontroli dotyczących uchwały antysmogowej, nałożono cztery mandaty. Mieliśmy także wiele zgłoszeń dotyczących ubytków w drogach oraz zachowania czystości. Odnotowaliśmy także wzrost w odniesieniu do zachowania porządku publicznego. W trakcie minionego roku prowadzono także działania dotyczące zaparkowanych długotrwale pojazdów. W dwóch przypadkach musieliśmy takie pojazdy usunąć, gdyż nie było możliwości dotarcia do właścicieli. Prowadzono także wiele działań prewencyjnych w szkołach i przedszkolach – mówił szef Straży Miejskiej.

Komendant Krebs przedstawił także plany na przyszłość. Zakładane jest zacieśnienie współpracy szkoleniowej z policjantami, wprowadzenie wspólnych pieszych patroli straży miejskiej i policji.

Jako pierwszy głos w dyskusji zabrał radny Piotr Klima. – Prosiłbym o wyjaśnienie takich problemów. W mediach podnoszona jest sprawa hejtu. Czy straż miejska się tym interesuje? Czy to w waszych kompetencjach? Wiele nadal jest porzuconych samochodów. Problem stanowią także reklamy na platformach. Chciałbym również wiedzieć, czy zmiana na stanowisku komendanta straży miejskiej jest uzasadniona? – dociekał rajca.

– Jeśli chodzi o hejt, to nie leży to w kompetencjach straży miejskiej. Jeśli chodzi o usuwanie samochodów, to nie jest to takie proste. Gdy mamy taką sytuację, to wpierw badamy, jakie to miejsce. Powiem szczerze, że prawie połowa zgłoszeń dotyczy terenów prywatnych lub spółdzielni mieszkaniowych. Odnośnie reklam na platformach, to w przypadku otrzymania zgłoszenia interweniujemy – odparł Ł. Krebs.

Do dyskusji zgłosiła się radna Magdalena Kusy. – Myślę, że pana doświadczenie z policji będzie atutem. Pragnę zaznaczyć, że dotychczasowa współpraca radnych ze strażą miejską była wzorowa i liczę, że pan zachowa te standardy – mówiła radna.

Do dyskusji dołączył radny Henryk Mainusz. – Od jakiegoś czasu zauważam, że wiele budynków i posesji jest pustych, gdzie krzaki rosną dziko i niejednokrotnie zasłaniają znaki. Taka sytuacja jest między innymi na ulicy Czeskiej w Ocicach, gdzie zarośla są tak duże, że zasłaniają znak stopu. Stanąć tam, by sprawdzić, czy można pojechać dalej, to nie raz wielka sztuka – narzekał radny z Ocic.

– Jeśli chodzi o problem, który pan porusza, to jestem zaskoczony ilością dokumentacji, jaką przygotowują strażnicy dzielnicowi odnośnie takich spraw, jak pan mówi. Działamy, dokumentujemy, przekazujemy sprawę dalej, a następnie monitorujemy, czy nastąpiła poprawa – odparł komendant Ł. Krebs.

Radny Roman Wałach zwrócił uwagę na sytuację z zaplecza kina Bałtyk. – Myślę, że zostawienie kina z tym tematem, że sami powinni sobie z tym poradzić, może być nieskuteczne. Nie wiem, jaki jest stan pana wiedzy w tym temacie i czy coś planujecie? – dociekał radny.

– Z mojej wiedzy wynika, że nie ma konieczności spotykania się, bo to niczego nie załatwi. Chcę przede wszystkim zdementować informację, którą rozpowszechnia kierownik kina. Nie było żadnych zgłoszeń ani do nas, ani na policję. Owszem, ludzie wychodzący z kina mogą czuć się niekomfortowo, bo tacy ludzie są zwykle na bakier ze środkami czystości. Proponowano tej osobie pomoc, ale ona kategorycznie odmawiała, mówiąc, że radzi sobie we własnym zakresie i pomocy nie potrzebuje – odparł komendant.

R. Wałach pytał także o monitoring. – By monitoring był skuteczny, musi być stale obserwowany. Czy nasz monitoring ma możliwość przenoszenia fonii? Czy pana zdaniem są jeszcze miejsca, gdzie konieczne byłoby umieszczenie kamer? – dociekał radny.

– Kamery nie mają możliwości przenoszenia fonii. Monitoring jest całodobowy, kamer jest 40. Stałe obserwowanie nawet dwóch kamer jest, w mojej ocenie, sprawą trudną, a co dopiero 40. Ale na szczęście monitoring jest rejestrowany i jeśli coś nam umknie, to zawsze możemy do tego wrócić i w zależności od rodzaju wydarzenia podjąć działania – odparł szef raciborskich strażników miejskich.

Radny Marian Czerner pytał o dzikie wysypiska i spalanie odpadów. – Jak to wygląda na przestrzeni lat? Jest tego więcej czy mniej? – dociekał.

– Jeśli chodzi o spalanie odpadów na ziemi, to zwykle są to sprawy zgłoszone. Odnotowano 50 takich interwencji, w których nałożyliśmy 21 mandatów. Jeśli chodzi o spalanie w piecach, to jest lepiej niż wcześniej. Mówiąc o dzikich wysypiskach, zdarzają się sytuacje, że mamy zgłoszenia o odpadach. Na szczęście nie mamy sytuacji z niebezpiecznymi odpadami składowanymi na terenie gminy – odparł Łukasz Krebs.

Magdalena Kusy wróciła do tematu kina. – Lekko uszczypnęła mnie wypowiedź, że pani kierownik rozpowszechnia fałszywe informacje. Kino zmaga się z różnymi problemami, a mimo to Silesia Film decyduje się utrzymywać je w Raciborzu. Bez niego bylibyśmy w zasadzie wsią. Prosiłabym o pozytywne podejście do tematu – apelowała radna.

Przewodniczący Witecki pytał o sposób zabezpieczania imprez masowych przez straż miejską. – Jeśli chodzi o takie imprezy, to organizator zwykle nas zawiadamia. Tam, gdzie jesteśmy proszeni albo potrzebni do pomocy, tam jesteśmy. Zabezpieczamy takie imprezy i jeśli występuje jakieś zagrożenie, to działamy – mówił Ł. Krebs, na zakończenie tego punktu posiedzenia.

Autor: (greh), [email protected]

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama

Komentarze (11)

Gość (IP: *.*.*.53) 22 czerwca 202609:48
Piesze patrole śmiech na sali przecież ich kilka lat na pieszo nie hylo
Gość (IP: *.*.*.188) 22 czerwca 202610:06
O czym wy tam rozprawiacie ? Awaria zbiornika i jakie będą skutki. Kochani mędrcy, gdy się projektuje zbiornik to już w tej fazie jest podane skutki na wypadek awarii. Poszperać w archiwum i będziecie mieć odpowiedź. Natomiast ja z doświadczenia wam powiem, że gdyby się coś takiego stało a nie stanie się bo tego zbiornika nawet ZORRO nie ruszy to kole Mechanika wody bydzie powyżej jajec.
Gość (IP: *.*.*.42) 22 czerwca 202610:19
Zadają pytanie odnośnie wody. Przecież wystarczy sprawdzić gdzie woda była w 1997 roku. Ilość opadów w tym czasie i strefa maksymalnego zalania miasta w 1997 roku. Czy dla radnych to takie trudne?
Gość (IP: *.*.*.42) 22 czerwca 202610:42
niesługo Racibórz pod wodą...o nie,jak to się stało??
Gość (IP: *.*.*.52) 22 czerwca 202610:46
zbiornik jest po to żeby chronił i należy niedopuścić do innej sytuacji
Reklama
Gość (IP: *.*.*.150) 22 czerwca 202613:04
Czy to towarzystwo jest w stanie odróżnić awarię od katastrofy?

Dodaj komentarz

Autor: Gość (Aby podpisać komentarz swoim nickiem musisz się zalogować)
Portal naszraciborz.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom,
niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.
Pozostało (1000) znaków do wykorzystania
Aby potwierdzić, że jesteś człowiekiem kliknij: kieliszek
Gość (IP: *.*.*.42) 22 czerwca 202613:34
W 1989r woda sięgnęła 5,7m (nie było jeszcze nawet Kanału Odra), w latach 1844–1846 zanotowano aż pięć wylewów) kolejna duża powódź była w 1939r i 1997 . Piszecie ten artykuł w sposób, że można wywnioskować iż gdyby zbiornik się zepsuł miasto będzie zalane w 100% ???
Gość (IP: *.*.*.42) 22 czerwca 202613:35
Sorry pierwsza taka powódź 18939r
Gość (IP: *.*.*.222) 22 czerwca 202613:38
Wymienic obsadę wod polskich. Dać każdemu raciborzaninowi dmuchanego krokodylka lub inną dmuchaną zabawkę
Gość (IP: *.*.*.222) 22 czerwca 202613:39
W dowod wdzięczności ukraina nam pomoze
Reklama
Reklama
Gość (IP: *.*.*.182) 22 czerwca 202615:23
W razie przerwania zapory czy wałów to woda rozwiąże problem ewakuacji w kilka minut. Podobnie będzie w wypadku ataku powietrznego. Ile powstało ostatnio schronów, dupczenie fleków aby sztabowcy mieli etaty.
Reklama
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 19.12.2026
19 czerwca 202608:55

Nasz Racibórz 19.12.2026

Nasz Racibórz 12.06.2026
11 czerwca 202620:34

Nasz Racibórz 12.06.2026

Nasz Racibórz 05.06.2026
5 czerwca 202616:09

Nasz Racibórz 05.06.2026

Nasz Racibórz 29.05.2026
28 maja 202620:39

Nasz Racibórz 29.05.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.