Reklama

Najnowsze wiadomości

Biznes2 kwietnia 201111:34

Dlaczego Racibórz leci w dół

Dlaczego Racibórz leci w dół - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama

W Rybniku na 1000 mieszkańców działalność gospodarczą prowadzi 68, w Raciborskiem poniżej 57. Te liczby pokazują dlaczego sąsiedzi idą do przodu, a u nas słychać tylko narzekania. Na śląskiej mapie przedsiębiorczości powiat raciborski to, niestety, biała plama biznesowego zacofania. Dlaczego tak jest?

- Kiedyś nad Raciborzem był smog. Mieliśmy tyle fabryk i zakładów. Po upadku komuny połowa znikła. Mamy teraz powietrze zdrojowe - żali się jeden z prywatnych przedsiębiorców branży - nazwijmy to - weselnej. Jeszcze kilka lat temu miał pełen kalendarz imprez, teraz coraz więcej wolnych terminów. Ludzi obywa, a ci co zostali oszczędzają albo wolą nieraz zainwestować w mieszkanie. Domy weselne coraz gorzej przędą, a wydawało się, że to kura znosząca złote jajka.

Zdrojowe powietrze wyraźnie nie służy raciborskiemu biznesowi. Po 1945 r. Racibórz ściągał tysiące pracowników do nowych, państwowych fabryk. Po 1990 r. wiele z nich zamknięto, a pionierzy powojennej industrializacji stali się szczęśliwymi emerytami. Ich dzieci i wnukowie postanowili szukać szczęścia gdzie indziej. Rodzinne miasto nic im nie zaoferowało. Warszawa, Kraków, Wrocław, Opole, Katowice wyssały z Raciborza całe pokolenia świetnie wykształconej młodzieży.

Jednocześnie tysiące młodych, chętnych do pracy ludzi z okolicznych wiosek wyjechało na Zachód. Mały biznes nie eksplodował, bo od 1945 r. nie było u nas takich tradycji. W ludzką mentalność wbiła się praca na etacie, lepiej lub gorzej płatna, ale na umowie, z urlopem i płatnym chorobowym.

Racibórz, miasteczko naszych snów, zostało z problemami. Władze miasta z rzadka prawidłowo diagnozowały problemy, jak choćby w połowie lat. 90, za czasów Andrzeja Markowiaka, który do rangi fetyszu wyniósł ekologię i ISO, broniąc jednocześnie miasta przed dużymi sieciami handlowymi, które przygarniał Rybnik. Ówczesnym władzom wydawało się, że uzasadniony jest protekcjonizm w interesie lokalnych handlowców. Założenie może i było moralnie słuszne, ale ekonomicznie bezsensowne, bo cherlawy raciborski, lokalny handel nie ma dziś szans w starciu z dużymi sieciami, które i tak opanowały Racibórz, tyle że w formie dyskontów, a nie centrotwórczych galerii handlowych.

Racibórz nie ma zdolnego do skutecznych działań samorządu gospodarczego. Raciborska Izba Gospodarcza, w latach 90. walcząca o swoją reprezentację w Radzie Miasta, to dziś tylko ubogi krewny swojego odpowiednika z Rybnika, bez którego opinii władze nie podejmują żadnych kluczowych decyzji gospodarczych. Szefostwo RIG-u, jako Los Isbos, znane jest teraz z komicznych pląsów podczas charytatywnej Gwiazdki Serc, a nie z lobbowania na rzecz biznesu. Tymczasem to RIG powinien zauważyć już kilka lat temu, że stawki czynszów w miejskich lokalach użytkowych są za wysokie i apelować do prezydenta, by je obniżył. Zrobił to niedawno sam Mirosław Lenk, ale nie z biznesowego, długofalowego wyrachowania, lecz wówczas, kiedy zauważył, iż coraz więcej miejskich lokali stoi pustych i popada w ruinę. Mimo to lepiej działać późno niż wcale.

To nie RIG apeluje dziś do władz o zniesienie strefy płatnego parkowania w centrum, która powoli dobija lokalnych handel, ale radny Michał Fita, dyrektor domu kultury w Kuźni Raciborskiej, z równą troską podchodzący do problemów biznesu, co do uhonorowania Alberika Mazaka, XVII-wiecznego kompozytora rodem z Raciborza, któremu, zdaniem rajcy, należy się w rodzinnym mieście jakaś ulica. 

RIG nie konsoliduje środowiska biznesu, nie diagnozuje jego potrzeb, nie formułuje postulatów wobec władz samorządowych, a apele o ulżenie lokalnym przedsiębiorcom płynące z ust kulturalnika, to poważny policzek dla zarządu Izby.

W środę radni zgodzili się, by miasto wystąpiło o włączenie do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej miejskich działek na Ostrogu. Nie obyło się bez dyskusji o tym, kto pierwszy postulował taki krok (chronologicznie był to opozycyjny NaM) i kto kogo zna (przewodniczący pochwalił się, że samego Waldemara Pawlaka), ale przy okazji wyszło na jaw, że miasto nie ma żadnej strategii promocji gospodarczej, a jedynie folder i to na dodatek przygotowany przez powiat.

Nie ma nawet wyraźnej woli, by strategia taka powstała i to w sytuacji rządowych prognoz, z których jasno wynika, że małe i średnie miasta nadal będą tracić mieszkańców na rzecz dużych metropolii. To tak jakby przy Batorego pogodzono się z wizją Raciborza przyjaznego dla emerytów, którym buduje się na dodatek aquapark.

W Raciborzu słychać same narzekania. - Naliczyłem 20 tys. m kw. wolnych powierzchni użytkowych - relacjonuje biznesmen chcący zainwestować w branży medycznej. - Ci ludzie mimo to nie obniżają cen. Nie mają wyczucia realiów - dodaje. Wystarczy spojrzeć na oferty biur nieruchomości. Proponowane stawki czynszów jak za dawnych lat. Każdy głupi wyliczy, że nie pozwalają dziś osiągnąć rentowności w niemal każdym sektorze handlu. To dlatego liczba ofert rośnie, a właściciele lokali wmawiają sobie, że będzie lepiej. Niestety, nie będzie.

Rośnie bezrobocie, a jednocześnie pracodawcy mają kłopot ze znalezieniem odpowiednich pracowników. Oferty zgłaszają humaniści różnych, z reguły nikomu niepotrzebnych profesji, bez wiedzy praktycznej, z roszczeniowym nastawieniem. Specjaliści już dawno pracują na Zachodzie. - Po 1 maja będzie jeszcze gorzej - zapowiada Edmund Stefaniak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Raciborzu. Za miesiąc swoje rynki pracy otwierają Niemcy i Austria.

Postępujący drenaż rynku pracy stawia w trudnej sytuacji lokalny biznes, ten duży i ten mały. Małego biznesu zresztą, który w rozwiniętych gospodarkach zapewnia stabilny rozwój gospodarczy, mamy jak na lekarstwo. Z ogłoszonych przez Urząd Miasta najnowszych danych za 2010 r. wynika, że w Raciborzu działalność mają zarejestrowaną 3963 osoby. Liczba ta praktycznie nie zmienia się od lat. Z publikowanych przez GUS danych na temat aktywności gospodarczej wynika, że w powiecie grodzkim Rybnik na 1000 mieszkańców działalność prowadzi 68, w Żorach 64, w powiecie raciborskim poniżej 57 (wykres TUTAJ)

Dlaczego tak się dzieje? Goszczący w zeszłym tygodniu w Raciborzu starosta niemieckiego powiatu Märkische, który wiąże umowa partnerska z powiatem raciborskim, pytany o szkolnictwo wyższe w swoim regionie, poinformował, że kształci ono przede wszystkim inżynierów oraz - według amerykańskich wzorów - biznesmenów, wspierając małe lokalne firmy. Jaki jest obraz tego szkolnictwa w Raciborzu i całym regionie, każdy wie. Kształci zbyt wielu humanistów.

Towarzyszący mu burmistrz Alteny ujawnił, że jego miasto, które boryka się z problemami migracji podobnie jak Racibórz, jedno z lekarstw upatruje w turystyce. Ma zamek, wokół którego buduje ofertę z nadzieją na 140 tys. gości rocznie. W Raciborzu mamy zamek, mumię i kilka innych ciekawych zabytków mogących skusić w weekend chociażby mieszkańców górnośląskiej aglomeracji, ale władze miasta i powiatu traktują to wciąż jako ciekawy postulat, a nie pilne do realizacji zadanie. Nie wiedzą jak wykorzystać zamek, jak skonstruować ofertę, jak ją promować. Nie wiadomo nawet jak wokół zamku zintegrować ratusz i starostwo, bo niezwykle delikatna okazuje się kwestia ambicji Adama Hajduka i Mirosława Lenka. Obaj panowie chcą być tak samo ważni.

Możemy więc w nieskończoność narzekać, że jest źle i z niemal 100-procentową pewnością powiedzieć, że będzie jeszcze gorzej. W tegorocznych planach pracy rad miast i powiatu nie ma takiego tematu jak strategia rozwoju biznesu i pobudzania aktywności gospodarczej. Wspomniani goście z Niemiec nie mają zaś wątpliwości, że rozwój gospodarczy to zadanie samorządów. - Polityk po pierwsze musi być szczery. Po drugie, ludziom będzie dobrze, jeśli gospodarka będzie dobra. To polityk stwarza klimat dla biznesu. Szuka impulsów do rozwoju - przekonywał radnych powiatowych Aloys Steppuhn z Märkische Kreis.

I na dobrych radach niemieckiego landrata się skończyło, bo nasi rajcy mieli umówioną wcześniej kolację z gośćmi zza Odry.

Grzegorz Wawoczny

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Sport15 lutego 202623:50

Wicher i Przyjaciele zgarnęli wszystko. Mistrzostwo i Superpuchar w rękach zespołu z Płoni [FOTO]

Wicher i Przyjaciele zgarnęli wszystko. Mistrzostwo i Superpuchar w rękach zespołu z Płoni [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Racibórz:

Dwanaście weekendów wypełnionych futsalowymi emocjami, kilkadziesiąt rozegranych spotkań i blisko sześćset zdobytych bramek – tak w liczbach można podsumować XXIII edycję Halowej Ligi Piłki Nożnej. Rozgrywki zakończyły się w niedzielę, 15 lutego, w hali OSiR przy ul. Łąkowej, a ich wielkim triumfatorem został zespół Wicher i Przyjaciele z Płoni, który do mistrzostwa dołożył także Superpuchar.

(greh)
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Spółdzielnia Mieszkaniowa
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Sport16 lutego 202623:37

Koszykówka. Chrobry Głuchołazy za silny dla Raciborzanek [FOTO i WIDEO]

Koszykówka. Chrobry Głuchołazy za silny dla Raciborzanek [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Racibórz:

Parkiet hali OSiR przy ul. Łąkowej w Raciborzu był w poniedziałkowy wieczór 16 lutego miejscem rozgrywania zaległego spotkania 10. kolejki II ligi koszykówki kobiet. Naprzeciw siebie stanęły zespoły RKK AZS Racibórz oraz MUKS Chrobry Basket Głuchołazy. Faworytem rywalizacji były przyjezdne, które przed meczem zajmowały trzecie miejsce w ligowej tabeli, podczas gdy gospodynie plasowały się na szóstej pozycji.

(greh)
Reklama
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 13.02.2026
12 lutego 202621:00

Nasz Racibórz 13.02.2026

Nasz Racibórz 06.02.2026
5 lutego 202621:01

Nasz Racibórz 06.02.2026

Nasz Racibórz 30.01.2026
29 stycznia 202621:33

Nasz Racibórz 30.01.2026

Nasz Racibórz 23.01.2026
22 stycznia 202619:18

Nasz Racibórz 23.01.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.