Reklama

Najnowsze wiadomości

Sport5 czerwca 201609:42

Rudnik kontra Jankowice, czyli arbiter i kury w roli głównej

 Rudnik kontra Jankowice, czyli arbiter i kury w roli głównej  - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Powiat:

Festiwal nieskuteczności w wykonaniu piłkarzy LKS Jankowice był bezpośrednią przyczyną wczorajszej porażki z Rudnikiem na podmokłym po ostatnich nawałnicach boisku rywala. Pomimo szybkiego objęcia prowadzenia już w 6 minucie meczu całe spotkanie przegrali w stosunku 4:2.  

Po zaskakującym golu Łukasza Procka w 6 minucie (arbiter zaliczył błędnie bramkę innemu piłkarzowi) gospodarze wyrównali 29 minut później po silnym i precyzyjnym strzale Patryka Twaroga. Już po przerwie w 48 minucie gry na 2:1 podwyższył Marcin Procek, ale to wszystko, na co było stać zawodników gości w tym spotkaniu. W 56 minucie obrońca Jankowic wybił piłkę zmierzającą do bramki ręką i za to przewinienie ujrzał czerwony kartonik. Sędzia podyktował też rzut karny, którego na gola zamienił Marek Fojcik. Gospodarze trafiali jeszcze w 65 i 87 minucie pozbawiając złudzeń rywala, który dziś był po prostu drużyną słabszą, nieskuteczną. I gdyby się tak dobrze przyjrzeć to również drużyną nielubianą chyba przez arbitra głównego. Dzisiejsza sędziowska ekwilibrystyka pana Zdzisława Małysa każe się poważnie zastanowić nad sensem pracy w klubach sportowych na tym szczeblu rozgrywek. Pracy polegającej na wolontariacie, która nieraz pochłania działaczom cały wolny czas i powinna przynosić przynajmniej jakąś satysfakcję. A na koniec w trakcie meczu oglądamy taki oto obrazek: zawodnik gospodarzy podbiega do kapitana gości z pięściami krzycząc, że zaraz go zaj….. Mówi to głośno w obecności arbitra. Ten nawet nie zwraca mu na to żadnej uwagi. Ze strachu by samemu nie oberwać? Nie dyktuje też dwóch oczywistych rzutów karnych, za faul na piłkarzu Jankowic gwiżdże rzut wolny przeciwko tej drużynie. Swoimi wielce dyskusyjnymi decyzjami spowodowanymi być może faktem, że arbiter nie nadąża za akcjami, prowokuje działaczy gości. Kiedy ci głośno zwracają mu uwagę na niestosowność podejmowanych decyzji podbiega do linii bocznej i w odwecie wyrzuca, z tzw. „strefy” wiceprezesa klubu. Tego, który jako jedyny nie komentował dziwacznych wyroków sędziego. Arbiter twierdził, że wiceprezes niewpisany do protokołu nie mógł przebywać w tzw. strefie. Jedyny problem w tej decyzji sędziego Małysa polegał na tym, że przy budce zawodników rezerwowych gości (gospodarzy również) nie było wyznaczonej żadnej strefy. Działacz stał kilka metrów od budki gdzie przez ponad 60 minut robił zdjęcia. I wcześniej panu Zdzisiowi jakoś nie przeszkadzał. Arbiter chcąc dyskutować o strefie powinien ją najpierw kazać wyznaczyć gospodarzom. Może nie wiedział? Dla świętego spokoju działacz gości poszedł jednak na drugą stronę gdzie przez ponad połowę meczu między zawodnikami plątały się dwie sympatyczne kury. Kury nie przeszkadzały jednak Zdzisławowi Małysowi. A powinny bo przeszkadzały zawodnikom…

h.mac

Autor: h.mac,

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strony Partnerskie20 marca 202613:10

Wiceminister Marek Gzik z wizytą w raciborskiej ANS [WIDEO]

Wiceminister Marek Gzik z wizytą w raciborskiej ANS [WIDEO]  - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Racibórz:

W piątek, 20 marca raciborską Akademię Nauk Stosowanych odwiedził wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, Marek Gzik. Wizycie towarzyszyli parlamentarzyści regionu – posłanka Gabriela Lenartowicz oraz senator Henryk Siedlaczek. Spotkanie było okazją do zaprezentowania potencjału uczelni, jej zaplecza dydaktycznego oraz planów rozwojowych na najbliższe lata.

red.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Sport21 marca 202621:23

Była przewaga, była gra. Lecz punktów brak, bo skuteczność zła [FOTO]

Była przewaga, była gra. Lecz punktów brak, bo skuteczność zła [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Racibórz:

Sobotnie popołudnie miało być dla kibiców Unii Racibórz kolejnym powodem do radości. Po dwóch zwycięstwach na inaugurację rundy wiosennej oczekiwania były wysokie, a rywal – przynajmniej na papierze – wydawał się o wiele słabszy. Rzeczywistość ponownie pokazała jednak, że mecze z LKS 1908 Nędza rządzą się swoimi prawami. Choć przez długie fragmenty spotkania to gospodarze mieli optyczną przewagę, komplet punktów ostatecznie pojechał do Nędzy.

(greh)
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 20.03.2026
19 marca 202623:37

Nasz Racibórz 20.03.2026

Nasz Racibórz 13.03.2026
12 marca 202617:46

Nasz Racibórz 13.03.2026

Nasz Racibórz 06.03.2026
5 marca 202618:12

Nasz Racibórz 06.03.2026

Nasz Racibórz 27.02.2026
26 lutego 202618:56

Nasz Racibórz 27.02.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.