Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności4 maja 201017:28

Prosili o urodzaj, rzucając jajami

Prosili o urodzaj, rzucając jajami - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Kornowac:

48 koni wzięło udział w dzisiejszej procesji konnej ku czci św. Floriana, która w Pogrzebieniu jest już wieloletnią tradycją. - To rekordowa ilość, zazwyczaj jest około 40 koni, a wcześniej, przed 8 laty w ogóle nie było koni, była to procesja piesza - wspomina Jacek Gorywoda, jeden z organizatorów.

Procesja ma charakter błagalny i zawsze odbywa się 4 maja, w dzień św. Floriana, patrona strażaków oraz wypadków nieszczęśliwych. Nawiązuje do wydarzenia mającego miejsce w Pogrzebieniu 1877 roku - gradobicia, które spowodowało spore szkody w uprawach, jak i pozabijało bydło. - Prosimy o urodzaj i by nie było gradobicia - wyjaśnia pan Jacek. Na pamiątkę tego zdarzenia w trakcie przejścia przez łąki uczestnicy wyrzucają w górę jaja. - Głównie robią to dzieci. Przyprowadziłam ze sobą dzisiaj wnuczki Marię, Annę i Emilię. Jako mała dziewczynka też uczestniczyłam w procesji i rzucałam jajkami - wspomina Elżbieta Gensty. - Z tradycją tą zapoznałam się, jak wyszłam za mąż, bo nie pochodzę z Pogrzebienia. Dziś po raz pierwszy przyprowadziłam tu wnuczkę Karolinę - dodaje Agnieszka Kolorz.

- Trasa jest w tym roku nieco skromniejsza niż zwykle, bowiem przez deszcze nie można wjechać na pole. Będziemy jechać od pałacu Baildon'a ulicami Nową, Pamiątki, Wiejską, Lubomską, Brzeską i do kościoła, gdzie o godz. 18.00 odprawiona zostanie msza - mówił Jacek Gorywoda przed rozpoczęciem procesji.

W przemarszu, który ma zapewnić urodzaj, uczestniczą nie tylko mieszkańcy Pogrzebienia. - Są tu m.in, jeźdźcy z Kornowaca, Kokoszyc, Żytnej, Pszowa, Płoni czy Kobyli - wyliczał pan Jacek. Dla wielu procesja to już tradycja rodzinna. - Jesteśmy tu co roku, podobnie jak na procesji z okazji dnia św. Urbana w Brzeziu. Zapraszają, to przyjeżdżamy - mówił Karol Bugdol, który do Pogrzebienia przyjechał z Kornowaca bryczką z Józefem Manderą, a towarzyszyli im konno synowie pana Karola. - Jestem tu pierwszy raz, bo wcześniej nie miałem koni. Przyjechał ze mną syn, którego nie trzeba było do tego namawiać. To jest tradycja i warto tu być - stwierdził Michał Węglorz z Kobyli, któremu towarzyszył syn Adam.

Nie zabrakło również oficjeli, wśród których znalazł się starosta Adam Hajduk i poseł Henryk Siedlaczek, a także komendant PSP w Raciborzu Jan Pawnik.

JaGA

fot. Justyna Korzeniak, JaGA

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 24.07.2026
24 lipca 202611:18

Nasz Racibórz 24.07.2026

Nasz Racibórz 17.07.2026
17 lipca 202610:19

Nasz Racibórz 17.07.2026

Nasz Racibórz 10.07.2026
10 lipca 202619:50

Nasz Racibórz 10.07.2026

Nasz Racibórz 03.07.2026
2 lipca 202619:22

Nasz Racibórz 03.07.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.