Prosili o urodzaj, rzucając jajami

48 koni wzięło udział w dzisiejszej procesji konnej ku czci św. Floriana, która w Pogrzebieniu jest już wieloletnią tradycją. - To rekordowa ilość, zazwyczaj jest około 40 koni, a wcześniej, przed 8 laty w ogóle nie było koni, była to procesja piesza - wspomina Jacek Gorywoda, jeden z organizatorów.
Procesja ma charakter błagalny i zawsze odbywa się 4 maja, w dzień św. Floriana, patrona strażaków oraz wypadków nieszczęśliwych. Nawiązuje do wydarzenia mającego miejsce w Pogrzebieniu 1877 roku - gradobicia, które spowodowało spore szkody w uprawach, jak i pozabijało bydło. - Prosimy o urodzaj i by nie było gradobicia - wyjaśnia pan Jacek. Na pamiątkę tego zdarzenia w trakcie przejścia przez łąki uczestnicy wyrzucają w górę jaja. - Głównie robią to dzieci. Przyprowadziłam ze sobą dzisiaj wnuczki Marię, Annę i Emilię. Jako mała dziewczynka też uczestniczyłam w procesji i rzucałam jajkami - wspomina Elżbieta Gensty. - Z tradycją tą zapoznałam się, jak wyszłam za mąż, bo nie pochodzę z Pogrzebienia. Dziś po raz pierwszy przyprowadziłam tu wnuczkę Karolinę - dodaje Agnieszka Kolorz.
- Trasa jest w tym roku nieco skromniejsza niż zwykle, bowiem przez deszcze nie można wjechać na pole. Będziemy jechać od pałacu Baildon'a ulicami Nową, Pamiątki, Wiejską, Lubomską, Brzeską i do kościoła, gdzie o godz. 18.00 odprawiona zostanie msza - mówił Jacek Gorywoda przed rozpoczęciem procesji.
W przemarszu, który ma zapewnić urodzaj, uczestniczą nie tylko mieszkańcy Pogrzebienia. - Są tu m.in, jeźdźcy z Kornowaca, Kokoszyc, Żytnej, Pszowa, Płoni czy Kobyli - wyliczał pan Jacek. Dla wielu procesja to już tradycja rodzinna. - Jesteśmy tu co roku, podobnie jak na procesji z okazji dnia św. Urbana w Brzeziu. Zapraszają, to przyjeżdżamy - mówił Karol Bugdol, który do Pogrzebienia przyjechał z Kornowaca bryczką z Józefem Manderą, a towarzyszyli im konno synowie pana Karola. - Jestem tu pierwszy raz, bo wcześniej nie miałem koni. Przyjechał ze mną syn, którego nie trzeba było do tego namawiać. To jest tradycja i warto tu być - stwierdził Michał Węglorz z Kobyli, któremu towarzyszył syn Adam.
Nie zabrakło również oficjeli, wśród których znalazł się starosta Adam Hajduk i poseł Henryk Siedlaczek, a także komendant PSP w Raciborzu Jan Pawnik.
JaGA
fot. Justyna Korzeniak, JaGA



























































![Tak raciborzanie witali nowy rok na raciborskim Rynku [FOTO i WIDEO] Tak raciborzanie witali nowy rok na raciborskim Rynku [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1767226437gre03728-.jpg)
























![Weekend z HLPN [ZAPOWIEDZI] Weekend z HLPN [ZAPOWIEDZI] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_17673088041766873966gre03438-.jpg)





















Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany