Kartka z kalendarza dziejów Raciborza: Zapomniana katastrofa z lutego 1795 roku

Obecna zima 2025/2026 daje się mieszkańcom mocno we znaki. Choć niskie temperatury i śnieżyce sprawiają, że uważamy ten sezon za wyjątkowo surowy na tle ostatnich lat, historyczne kroniki przypominają, że natura potrafiła być znacznie bardziej bezwzględna. 14 lutego 1795 roku natura wystawiła Raciborzowi rachunek, przy którym dzisiejsze mrozy wydają się jedynie chłodnym powiewem.
Historia raciborskich przepraw sięga XIII wieku. Pierwsze zapiski z 1299 roku wspominały o drewnianej konstrukcji łączącej lewobrzeżne miasto z prawobrzeżnym Ostrogiem z zamkiem, obok której funkcjonował młyn o czterech żarnach. Przez wieki most ten był kluczowym punktem handlowym, choć jego utrzymanie wymagało ciągłej walki z żywiołami. Most zamkowy, usytuowany pierwotnie nieco wyżej, na wysokości nieistniejącej dziś ulicy Prezydenckiej (łączyła Nowomiejską z Rybną), był ważnym źródłem dochodu – w 1532 roku za przepędzenie świni lub barana pobierano opłatę w wysokości pół halerza.
Choć drewniana konstrukcja najczęściej padała ofiarą ognia, jak podczas wielkiego pożaru we wrześniu 1637 roku, to właśnie lód zapisał najtragiczniejszą kartę w jej osiemnastowiecznej historii.
Zimowy paraliż i potęga kry
14 lutego 1795 roku, podczas zimy, która swoją srogością przyćmiewała współczesne mroźne rekordy, doszło do katastrofy. Wezbrana Odra niosła ze sobą zwały potężnej kry. Napór lodowych bloków okazał się zbyt wielki dla ówczesnego mostu. Co istotne, konstrukcja ta była ustawiona ukośnie do nurtu rzeki, co czyniło ją wyjątkowo podatną na uderzenia. Lód z impetem zerwał aż jedną trzecią mostu, który liczył wówczas 108 metrów długości.
To dramatyczne wydarzenie zmusiło budowniczych do zmiany myślenia o inżynierii wodnej. Postanowiono porzucić ukośny układ i wznieść nową przeprawę prostopadle do biegu rzeki, co miało zapewnić lepszą ochronę przed naporem lodu w przyszłości.
Kosztowna lekcja pokory
Nowy most powstał w ekspresowym tempie. Budowę zakończono 16 stycznia 1796 roku, czyli niecały rok po katastrofie. Nowa konstrukcja była krótsza – miała 94 metry długości oraz 6,3 metra szerokości. Przeniesienie i odbudowa kosztowały 7300 talarów. Suma ta była ogromna, dlatego aż 6000 talarów pozyskano z wrocławskiej kamery wojennej i skarbowej, co podkreślało wagę raciborskiego traktu dla całego regionu.
W galerii pierwsze dwie mapy pokazują stary most, dwie kolejne i makieta nowy, polecamy: Christoph Sottor, Najstarsze plany miasta Raciborza












![25 bohaterów uhonorowanych. Akcja krwiodawstwa z zielonym akcentem w Raciborzu [FOTO i WIDEO] 25 bohaterów uhonorowanych. Akcja krwiodawstwa z zielonym akcentem w Raciborzu [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1774436076krew-.jpg)







![Przebudowa Rynku budzi zastrzeżenia co do zasadności wydatkowania środków publicznych [LIST DO REDAKCJI] Przebudowa Rynku budzi zastrzeżenia co do zasadności wydatkowania środków publicznych [LIST DO REDAKCJI] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1756403020img-20250828-wa0027-.jpg)

![Dzień otwarty w Akademii Nauk Stosowanych w Raciborzu [FOTO] Dzień otwarty w Akademii Nauk Stosowanych w Raciborzu [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1774456568ans-354-kopia-.jpg)
































Komentarze (0)
Dodaj komentarz