Są mecze, w których od pierwszych minut widać, która drużyna przejęła pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Tak właśnie było w spotkaniu rozegranym w sobotę, 9 maja w Markowicach, gdzie gospodarze nie pozostawili rywalom z Zabełkowa najmniejszych złudzeń.
Zajmująca piąte miejsce w tabeli III grupy klasy okręgowej Unia Racibórz podejmowała w ramach XXVII kolejki zespół Dębu Gaszowice. Przed pierwszym gwizdkiem oba zespoły dzieliło trzynaście punktów i różnicę tę było widać na boisku praktycznie przez całe spotkanie.
Sobotnie spotkanie przy ulicy Łąkowej miało wyraźnego faworyta. Piętnaście punktów różnicy w tabeli dzieliło LKS Gamów i LKS Nędza przed pierwszym gwizdkiem. Gamów, z dorobkiem zaledwie siedmiu punktów, zamykał ligową stawkę i właściwie mogli już oswajać się z myślą o spadku. Goście znajdowali się w nieco lepszym położeniu, jednak wciąż nie mogli być pewni utrzymania, co sprawiało, że w meczu tym interesował ich wyłącznie komplet punktów.