Śmiej się z siebie samego...

Zabrakło krzeseł w bibliotece, tylu chętnych przyszło na wtorkowe spotkanie z satyryczką Marią Czubaszek. Na widowni przeważały panie w wieku okołobalzakowskim, choć nie zabrakło też garstki przedstawicieli młodszego pokolenia.
- Moja mama była bibliotekarką, dlatego dobrze się czuję w takim miejscu jak tutaj – powitała zebranych w raciborskiej bibliotece autorka słuchowiska Serwus, jestem nerwus. – Zresztą, mówiąc o książkach, coraz więcej ludzi teraz książki pisze niż czyta. Moja znajoma Agnieszka Perepeczko pisze książkę... Niedługo Kasia Cichopek napisze książkę...
Podczas spotkania Maria Czubaszek przestawiła zebranym w humorystyczny sposób, jak na satyryczkę przystało, kawałek swojego zawodowego życia. Czyli drogę od radia, poprzez gazety, do telewizji. – Radio to jest przyjemność – opowiadała swoim charakterystycznym zachrypniętym głosem. - Ale żeby żyć, płacić rachunki i zachować płynność finansową, trzeba robić coś konkretnego. W przypadku Czubaszek jest to telewizja, a konkretnie współpraca przy pisaniu scenariuszy do takich seriali, jak Na wspólnej czy Brzydula. – W tym, że życie pisze najlepsze scenariusze, jest trochę prawdy. Ale jeszcze lepsze scenariusze pisze się, gdy obok komputera leżą nie zapłacone rachunki. Wtedy wena przychodzi i pisze się, że ho, ho…
Monolog autorki co jakiś czas przerywały salwy śmiechu widowni. Tak jak po epizodzie z nowojorskim radiem, gdzie opowiedziała dowcip o Kaczyńskich. - Dlaczego Jarosław jest kawalerem? Bo mu brat najpiękniejszą dziewczynę poderwał. Zaraz też zastrzegła, że Marię Kaczyńską, osobę o nienachalnej urodzie, bardzo lubi i szanuje. Okazało się jednak, że Polonusów z Ameryki dowcip oburzył. – Bo my jesteśmy taką nacją, która nie potrafi śmiać się z samych siebie. Większość Polaków, owszem, ma poczucie humoru, ale nie na swój własny temat. Dlatego Czubaszek jest za promowaniem w naszym kraju hasła – Śmiej się z siebie samego, jak z bliźniego swego.
Dostało się też aktorom serialowym. – Jak aktor nie gra w serialu to się nie liczy. A jak występuje, to zaraz robią z niego gwiazdę. Dostało się też własnemu mężowi – Ktoś kiedyś powiedział, że Karolak to nazwisko dobre dla dozorcy, a nie dla muzyka.
- Przyszłam tutaj, bo Marię Czubaszek pamiętam jeszcze z „Przekroju” i bardzo mi się podoba – powiedziała Bronisława Huppert, siedząca w pierwszym rzędzie podczas wtorkowego spotkania. A jej koleżanka, pani Anna dodała – Mimo wieku jest bardzo młodzieńcza. No i wytrzymuje z mężem, jazzmanem. – Od lat dostarcza nam rozrywki i humoru. Cudownie było przyjść tutaj i oglądać ją z bliska – podsumowała siwowłosa pani Helena.
(jola)







![Wielka bitwa pod Raciborzem [FOTO i WIDEO] Wielka bitwa pod Raciborzem [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1781990054bez-nazwy-228-.jpg)










![Dzień średniowiecznych emocji w obiektywie [FOTO i WIDEO] Dzień średniowiecznych emocji w obiektywie [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1781990929dsc-3251-.jpg)





![Dwa ognie rozpoczęły Podwórkową Ligę Sołectw Gminy Nędza 2026 [FOTO] Dwa ognie rozpoczęły Podwórkową Ligę Sołectw Gminy Nędza 2026 [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1782071791photo-55-z-99-.jpg)




![Upał, emocje i walka do końca. Strażacy rywalizowali w Raszczycach [FOTO] Upał, emocje i walka do końca. Strażacy rywalizowali w Raszczycach [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_17820694491781991611photo-112-z-178-.jpg)




















Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany