Mateusz Filip katem Cyprzanowa

W środowe popołudnie zespół Juniorów Młodszych z Krzanowic podejmował u siebie ekipę rówieśników z Cyprzanowa. Goście zdobyli gola jako pierwsi. Miejscowi nie załamali się i pokazali charakter. Trzy bramki dla gospodarzy zdobył kapitan krzanowickiej jedenastki Mateusz Filip.
Punktualnie o 17:00 arbiter Sławomir Kozioł rozpoczął spotkanie III kolejki juniorów młodszych pomiędzy Krzanowicami a Cyprzanowem. Od początku spotkania ekipą, która chciała przejąć inicjatywę był zespół gości. Pierwszy strzał udało im się oddać już w 3. minucie, dając tym samym sygnał, iż przyjechali powalczyć o pełną pulę. Po dwóch rozegranych meczach ekipa ta miała dwa punkty. Krzanowice z jednym zaległym spotkaniem jedno oczko więcej, ale na ich korzyść przemawiał fakt, że w kolejce inauguracyjnej rozbili raciborską Unię 11:0.
Gospodarze także próbowali atakować, lecz nieco bezskutecznie. Udało im się oddać strzał na bramkę gości dopiero w 8. minucie. Bramkarz gości nie miał problemów ze złapaniem piłki. Po chwili po raz kolejny gorąco zrobiło się pod bramką gospodarzy. Strzał z rzutu wolnego za faul na atakującym graczu gości poszybował obok dalszego słupka bramki strzeżonej przez Adama Hornego. W odpowiedzi zawodnicy Zbigniewa Szymańskiego spróbowali rozegrać szybką kontrę. Dominik Klima wrzucił piłkę do niepilnowanego w polu karnym Grzegorza Główczaka. Ten niestety nie opanował piłki, po czym ta opuściła plac gry. 13. minuta meczu. Krzanowiczanie nie rezygnowali. Niestety dla nich także i tym razem nie znaleźli recepty na dobrze dysponowanego Adama Kramarczyka. Golkiper gości w sytuacji sam na sam pewnie zablokował strzał gracza Krzanowic.
Co nie wyszło gospodarzom, nie sprawiło problemów przyjezdnym. W 18. minucie meczu po składnej akcji i strzale Adama Nikela, Cyprzanów wyszedł na prowadzenie. Gospodarze mogli wyrównać niemal natychmiast. Trzech ich zawodników miało dogodne sytuacje, lecz wszystkie zniweczył bardzo dobrze grający w środowym spotkaniu bramkarz gości.
Mimo to miejscowi nie poddawali się, licząc na błąd defensywy. Ten przytrafił się w 23. minucie. Z jego wykorzystaniem najmniejszych problemów nie miał Mateusz Filip, który mocnym strzałem po ziemi umieścił piłkę w siatce. Gol ten zdecydowanie podbudował gospodarzy. Nie rezygnowali ze zdobywania kolejnych bramek. Opłaciło im się to. W 27. minucie piłkę na lewej flance otrzymał… Mateusz Filip, zszedł do środka boiska i oddał strzał z przed pola karnego na bramkę gości. Piłka po odbiciu się od poprzeczki znalazła się za linią bramkową. 2:1 dla miejscowych.
32. minuta meczu. Zamieszanie w polu karnym gospodarzy. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego najprzytomniej zachował się jeden z defensorów, wybijając piłkę, która już po chwili znalazła się pod polem karnym Cyprzanowa. Tym razem miejscowi nie stworzyli wydatnego zagrożenia bramce gości. Mimo to nie ustawali w atakach. 60. sekund później po raz kolejny gościli pod bramką przyjezdnych. Tym razem po raz wtóry górą był bramkarz ekipy gości. Oba zespoły do końca pierwszej połowy grały najlepiej jak potrafiły, lecz to gospodarze częściej przebywali pod bramką Cyprzanowa. Mimo ich starań wynik nie uległ zmianie do końca pierwszej odsłony meczu.
Od początku drugiej połowy goście starali się doprowadzić do wyrównania. Mieli jednak dość duże problemy z pokonaniem linii defensywy Krzanowic. Gospodarze nie mieli tego problemu z linią defensywy przeciwnika. W 49. minucie Dominik Klima stanął przed szansą zdobycia kolejnego gola dla swego zespołu. Przyjął piłkę i pociągnął w kierunku dalszego słupka bramki Cyprzanowa. Niestety, piłka nie wylądowała w siatce, przez co goście ciągle mieli szansę na doprowadzenie do wyrównania.
Miejscowi nie pozwalali gościom na zbyt wiele. Utrzymywali się dłużej przy piłce, przecież w końcu wygrywali. Goście nie składali broni. Starali się atakować, lecz niewiele z strzałów wynikało.
Końcówka meczu. Przewaga Krzanowic po raz kolejny potwierdziła się. Zepchnęli gości do głębokiej defensywy i zaaplikowali im kolejnego gola. Strzelcem gola po raz kolejny był Mateusz Filip, który w ten sposób skompletował hat-tricka.
Choć gospodarze nie rezygnowali z kolejnych bramek, nie udało się. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną Krzanowic, które zaprezentowały o wiele lepszą grę. Było to drugie zwycięstwo tej drużyny w tym sezonie.
KS 1905 Krzanowice – LKS Cyprzanów 3:1 (2:1)
18’ 0:1 Adam Nikel
23’ 1:1 Mateusz Filip
27’ 2:1 Mateusz Filip
76’ 3:1 Mateusz Filip
KS 1905 Krzanowice: Adam Horny – Piotr Unger, Marek Sławik, Paweł Herber, Denis Zięć (75. Bartosz Hryckiewicz) , Paweł Gomółka, Krzysztof Otlik, Dominik Klima, Grzegorz Główczak (52. Adrian Kostka), Krzysztof Koliński, Mateusz Filip (kpt.)
Rezerwa: Michał Antończyk, Erik Woźniak
TRENER: Zbigniew Szymański
LKS Cyprzanów: Adam Kramarczyk – Rafał Spata, Patryk Ploch, Jacek Kasza, Szymon Wittek, Dominik Chory (77. Sebastian Wieczorek), Szymon Kubik (52. Kubisz Dawid), Denis Grud, Adam Nikel, Patryk Rudziok, Karol Zemelka (65. Florian Nieborowski),
Rezerwa: Rafał Kubik
Trener: -
Kierownik drużyny: Matthäus Chory
Spotkanie sędziował: Sławomir Kozioł
Grzegorz Piszczan
Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany