Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności21 stycznia 201607:58

Tomasz Jabłoński u progu szansy na olimpijskie złoto i zawodowy boks

Tomasz Jabłoński u progu szansy na olimpijskie złoto i zawodowy boks  - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Zagranica:

Aktualny wicemistrz Europy, kapitan teamu Rafako Hussars Poland, a przede wszystkim Olimpijczyk, który będzie reprezentował Polskę w Rio de Janeiro, odnotował kolejny sukces, został bowiem sportowcem roku w 63. Plebiscycie Sportowym Dziennika Bałtyckiego, dostał również propozycję awansu na boksera zawodowego. 

28-letni Tomasz Jabłoński dość późno rozpoczął przygodę z boksem, bo w wieku 17 lat. Szybko jednak zauważono jego potencjał. Tomasz to wyjątkowo pracowity sportowiec, a jego systematyczność i zaangażowanie już procentuje. W minionym roku szedł jak burza w pojedynkach World Series of Boxing (WSB), wywalczył tytuł wicemistrza Europy Seniorów oraz zdobył kwalifikacje olimpijskie i będzie reprezentował Polskę na tegorocznych Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro w kat. 75 kg. Wziął udział w pokazowej walce podczas Polsat Boxing Night, gdzie dał się poznać z bardzo dobrej strony. Z łatwością pokonał swojego przeciwnika Bartosza Gołębiewskiego. - Mimo że była to walka wyłącznie pokazowa, jak zwykle dałem z siebie 100 procent. Nieważne, o co walczę, zawsze staram się pokazać, na co mnie stać - komentuje Tomasz Jabłoński, pięściarz wagi 75 kg, kapitan Rafako Hussars Poland. 

Obecnie przygotowuje się do nowego sezonu WSB, którego inauguracja odbędzie się już 22 stycznia w Pruszkowie, meczem z Caciques Venezuela. Jednak Tomasza w ringu zobaczymy najwcześniej w lutym, ponieważ niedawno miał robiony zabieg oka. Niebawem również rozpocznie cykl treningów przygotowujących go do Igrzysk. - W moim przypadku na boksowanie jeszcze za wcześnie, ale realizuję plan treningowy i myślę, że już będę gotowy na mecz wyjazdowy z Argentyną w lutym. Bardzo solidnie pracuję na zajęciach i liczę, że szybko wejdę na odpowiednie obroty po przerwie. Mam też nadzieję, że koledzy wygrają z Wenezuelczykami i nowy sezon Husaria zacznie od zwycięstwa - mówi lider Rafako Hussars Poland.

Odniesione dotychczas sukcesy sprawiły, że jego nazwisko nabiera coraz większego znaczenia w sportowym świecie. Wraz z nowym rokiem otrzymał kolejne prestiżowe wyróżnienie, bowiem wygrał 63. Plebiscyt Sportowy Dziennika Bałtyckiego. - Jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia zostałem sklasyfikowany na 4. miejscu w gronie sportowców roku 2015 podczas XIII Gali Sportu w Mieście Gdańsk. Natomiast Dziennik Bałtycki przyznał mi tytuł Sportowca Roku w przygotowanym przez nich 63. Plebiscycie Sportowym Dziennika Bałtyckiego. Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie oraz dowód, że są ludzie w Polsce, którzy interesują się boksem i mój sukces na arenie międzynarodowej również im nie umknął. Dziękuję za dane wyróżnienie i postaram się, żeby rok 2016 był jeszcze bardziej owocny - przyznaje Tomasz Jabłoński.

Rozpoczęty niedawno rok 2016 będzie szczególny dla boksera z Trójmiasta. Po pierwsze, pojedzie na upragnioną Olimpiadę, ale sam wyjazd to nie wszystko, Tomasz nie chce przecież zza Oceanu wrócić na tarczy, dlatego czeka go sporo pracy i ciężkich treningów, a do tego rygorystyczna dieta i żelazna dyscyplina. O tym, jak wiele jeszcze ma do zrobienia, przekonał się chociażby podczas ubiegłorocznych Mistrzostw Świata w Doha, gdzie odpadł w ćwierćfinale. Dlatego teraz o jego kondycję zadba m.in. nowy trener Husarii - Siergiej Korczynski. - Ubiegły sezon był dla mnie bardzo długi i wyczerpujący. Walk w WSB było sporo, nie było za wiele czasu na regenerację i leczenie ewentualnych kontuzji, które są nieodłącznym elementem tego sportu. Jadąc na Mistrzostwa Świata byłem potwornie zmęczony, dlatego teraz o poprawienie mojej wytrzymałości zadba m.in. dodatkowy trener. Z Siergiejem Korczynskim miałem już kilka spotkań na sali. Na pewno dodał on w nasze (mówię o całej Husarii) treningi trochę świeżości. Wprowadził więcej ćwiczeń siłowych, dynamiki, uników i pracy na nogach. Czyli to wszystko, czego zabrakło w moich walkach podczas MŚ w Doha - przyznaje Olimpijczyk. 

Tomasz zdaje sobie sprawę, że sięgnąć po olimpijski medal łatwo nie będzie. Mimo że żadnego z przeciwników się nie obawia, co udowodnił już nie raz, wie, że z każdym należy się liczyć. - Po prostu wychodzę do ringu i robię swoje. Wiadomo, że na tak dużych imprezach jak Mistrzostwa stres jest większy, ale należy trzymać emocje na wodzy i skupić się na walce. Opanowanie naprawdę pomaga, bo wówczas organizm jest bardziej wydajny i skupiony na konkretnym zadaniu - tłumaczy T. Jabłoński.

Jakie pojedynki Tomek lubi najbardziej? - Zdecydowanie wolę mecze 5-rundowe, bo wtedy mam czas, aby w pełni pokazać swoje umiejętności, czyli te z WSB - podkreśla sportowiec. Natomiast jeśli chce się dobrze przygotować do Olimpiady, musi opanować do perfekcji radzenie sobie w meczach 3-rundowych. Między innymi tego będzie się uczył już od marca, bo właśnie wtedy rozpocznie cykl intensywnych treningów pod kontem Rio. - Po drodze planuję zaliczyć kolejny obóz wysokogórski, który doskonale poprawia moją wytrzymałość i wydolność oddechową, a to będzie szaleńczo potrzebne, ponieważ pojedynki w Rio będą odbywały się dzień po dniu - mówi Tomasz. Walki w Rio de Janeiro rozpoczną się w sierpniu br.

Na Rio przygoda Tomka z boksem na pewno się nie zakończy, bowiem otrzymał on propozycję kontraktu od AIBA Pro Boxing (APB), czyli federacji boksu zawodowego. Sam pięściarz nie ukrywa, że to kusząca propozycja i poważnie zastanawia się nad jej przyjęciem. - Pracując jako mechanik samochodowy długo zastanawiałem się, czy nie rzucić pracy właśnie dla boksu. W końcu podjąłem taką decyzję i teraz wiem, że była ona słuszna. Nie wyobrażam sobie innego zajęcia jak boks. Po zakończeniu kariery pięściarskiej chciałbym być trenerem, dlatego uczestniczę w szkoleniach instruktorsko-trenerskich - zdradza lider Husarii. - Nie ukrywam, że myślę również o studiach wyższych ukierunkowanych na wychowanie fizyczne, ale to jeszcze bardzo odległe plany. Na chwilę obecną moim nadrzędnym celem są Igrzyska Olimpijskie - dodaje.

Zanim jednak Tomasz wyjdzie do olimpijskiego ringu, stoczy kilka meczów w lidze WSB. Jak ocenia możliwości swojej drużyny w tym roku? - Mamy szansę na wyjście z grupy, chociaż wiem, że nie będzie łatwo, szczególnie walcząc z Rosją. Trudny przeciwnik, ale już raz udało nam się go pokonać, a wtedy dopiero raczkowaliśmy w Lidze - przewiduje kapitan Rafako Hussars Poland. 

Husaria wystąpi w odświeżonym składzie z naprawdę dużym wsparciem zagranicznych bokserów, ale też najlepszymi zawodnikami z kraju. Dodatkowo zwiększono sztab trenerski. Ich zmagania na żywo będzie transmitować telewizja Polsat Sport. Pierwsze starcie w najbliższy piątek, 22 stycznia w Hali Znicz w Pruszkowie, rozpoczęcie o godz. 20.00.  

fot. Grzegorz Kobylarczyk

Autor: Justyna Korzeniak,

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 22.05.2026
21 maja 202617:30

Nasz Racibórz 22.05.2026

Nasz Racibórz 15.05.2026
14 maja 202617:48

Nasz Racibórz 15.05.2026

Nasz Racibórz 01.05.2026
29 kwietnia 202618:04

Nasz Racibórz 01.05.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.