Awantura na Mickiewicza. Parkingowy użył gazu pieprzowego

AKTUALIZACJA - Zaparkowałem motor na Mickiewicza, wszedłem do banku, a gdy wyszedłem, zobaczyłem, że parkingowy szarpie mój motor. Wdałem się z nim w dyskusję, on zaczął kląć i grozić mi pobiciem, po czym wyciągnął gaz pieprzowy i zaczął nim pryskać - tak zdarzenie, do którego doszło ok. 13:00 w poniedziałek w Raciborzu, zrelacjonował poszkodowany Wojciech Adamczyk.
Na miejscu zjawiła się również policja, która potwierdziła, że między mężczyznami doszło do nieporozumienia. Interwencja funkcjonariuszy zakończyła się pouczeniem, poszkodowany dostał również informację, że dalsze postępowanie w tej sprawie może się toczyć na drodze cywilnej.
Strefę płatnego parkowania w Raciborzu obsługuje firma Work Service z Wrocławia. O sprawie został poinformowany również jej kierownik, Wojciech Surma, który przedstawił wersję wydarzeń, jaką przekazał mu biorący udział w wydarzeniu parkingowy. – Mój pracownik chciał ostrożnie przestawić motor, ponieważ blokował wyjazd samochodu dostawczego. Wtedy z banku wyszedł właściciel pojazdu i doszło między nimi do kłótni, pełnej wulgaryzmów i gróźb użycia siły – wyjaśnia Surma.
Tak policja, jak i kierownik strefy potwierdzili, że panowie znali się wcześniej i byli w konflikcie. Dlaczego parkingowy użył gazu pieprzowego? – Ponieważ właściciel pojazdu podniósł rękę, w której trzymał kask z zamiarem uderzenia pracownika mojej firmy – relacjonuje Wojciech Surma. – Zrobił to w samoobronie – podsumował. Zapewnił też, że wróci do rozmowy z pracownikiem i przypilnuje, aby mimo osobistych uraz, emocje nie brały góry nad profesjonalnym zachowaniem.
Paweł Świderski, czyli parkingowy, na którego skarżył się nam wczoraj Wojciech Adamczyk, wyjaśnił, że przestawił motorower o 10 centymetrów, ponieważ zastawiał wjazd dużego dostawczego samochodu. Wtedy z banku wybiegł pan Adamczyk i to on rozpoczął serię wyzwisk. – Wyzywał mnie od mend społecznych, od najgorszych, nie będę tu powtarzał – mówił poruszony parkingowy. Zostawiłem motor i odszedłem. O 13:24 przyszedł po raz drugi, wtedy podszedł też kierowca dostawczego auta. Pan Adamczyk znowu zaczął mnie wyzywać, ja powiedziałem tylko – Wojtek, uspokój się. Ale on nie przestał, zakładając kask, zamachnął się tuż przy mojej głowie. Wtedy użyłem gazu, broniłem się – wyjaśnia Paweł Świderski.
Parkingowy przyznał nam też, że obydwaj panowie od lat są w konflikcie, a sprawa dotyczy zatargów na polu zawodowym. – Osiem lat temu zostałem parkingowym, pan Wojtek, który też tu pracował, w tym czasie stracił pracę. Twierdzi, ze wyleciał z mojej winy, ale powód był inny: obraził kierownika – zaznacza Paweł Świderski. Dodaje również, że awantura na Mickiewicza nie była pierwszą próbą obrażenia i sprowokowania go przez Wojciecha Adamczyka.










![Wielka bitwa pod Raciborzem [FOTO i WIDEO] Wielka bitwa pod Raciborzem [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1781990054bez-nazwy-228-.jpg)









![Dzień średniowiecznych emocji w obiektywie [FOTO i WIDEO] Dzień średniowiecznych emocji w obiektywie [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1781990929dsc-3251-.jpg)







![Dwa ognie rozpoczęły Podwórkową Ligę Sołectw Gminy Nędza 2026 [FOTO] Dwa ognie rozpoczęły Podwórkową Ligę Sołectw Gminy Nędza 2026 [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1782071791photo-55-z-99-.jpg)














![Upał, emocje i walka do końca. Strażacy rywalizowali w Raszczycach [FOTO] Upał, emocje i walka do końca. Strażacy rywalizowali w Raszczycach [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_17820694491781991611photo-112-z-178-.jpg)






Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany