Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności20 maja 201415:06

Awantura na Mickiewicza. Parkingowy użył gazu pieprzowego

Awantura na Mickiewicza. Parkingowy użył gazu pieprzowego - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Racibórz:

AKTUALIZACJA - Zaparkowałem motor na Mickiewicza, wszedłem do banku, a gdy wyszedłem, zobaczyłem, że parkingowy szarpie mój motor. Wdałem się z nim w dyskusję, on zaczął kląć i grozić mi pobiciem, po czym wyciągnął gaz pieprzowy i zaczął nim pryskać - tak zdarzenie, do którego doszło ok. 13:00 w poniedziałek w Raciborzu, zrelacjonował poszkodowany Wojciech Adamczyk.

Na miejscu zjawiła się również policja, która potwierdziła, że między mężczyznami doszło do nieporozumienia. Interwencja funkcjonariuszy zakończyła się pouczeniem, poszkodowany dostał również informację, że dalsze postępowanie w tej sprawie może się toczyć na drodze cywilnej. 

Strefę płatnego parkowania w Raciborzu obsługuje firma Work Service z Wrocławia. O sprawie został poinformowany również jej kierownik, Wojciech Surma, który przedstawił wersję wydarzeń, jaką przekazał mu biorący udział w wydarzeniu parkingowy. – Mój pracownik chciał ostrożnie przestawić motor, ponieważ blokował wyjazd samochodu dostawczego. Wtedy z banku wyszedł właściciel pojazdu i doszło między nimi do kłótni, pełnej wulgaryzmów i gróźb użycia siły – wyjaśnia Surma. 

Tak policja, jak i kierownik strefy potwierdzili, że panowie znali się wcześniej i byli w konflikcie. Dlaczego parkingowy użył gazu pieprzowego? – Ponieważ właściciel pojazdu podniósł rękę, w której trzymał kask z zamiarem uderzenia pracownika mojej firmy – relacjonuje Wojciech Surma. – Zrobił to w samoobronie – podsumował. Zapewnił też, że wróci do rozmowy z pracownikiem i przypilnuje, aby mimo osobistych uraz, emocje nie brały góry nad profesjonalnym zachowaniem.

Paweł Świderski, czyli parkingowy, na którego skarżył się nam wczoraj Wojciech Adamczyk, wyjaśnił, że przestawił motorower o 10 centymetrów, ponieważ zastawiał wjazd dużego dostawczego samochodu. Wtedy z banku wybiegł pan Adamczyk i to on rozpoczął serię wyzwisk. – Wyzywał mnie od mend społecznych, od najgorszych, nie będę tu powtarzał – mówił poruszony parkingowy. Zostawiłem motor i odszedłem. O 13:24 przyszedł po raz drugi, wtedy podszedł też kierowca dostawczego auta. Pan Adamczyk znowu zaczął mnie wyzywać, ja powiedziałem tylko – Wojtek, uspokój się. Ale on nie przestał, zakładając kask, zamachnął się tuż przy mojej głowie. Wtedy użyłem gazu, broniłem się – wyjaśnia Paweł Świderski.

Parkingowy przyznał nam też, że obydwaj panowie od lat są w konflikcie, a sprawa dotyczy zatargów na polu zawodowym. – Osiem lat temu zostałem parkingowym, pan Wojtek, który też tu pracował, w tym czasie stracił pracę. Twierdzi, ze wyleciał z mojej winy, ale powód był inny: obraził kierownika – zaznacza Paweł Świderski. Dodaje również, że awantura na Mickiewicza nie była pierwszą próbą obrażenia i sprowokowania go przez Wojciecha Adamczyka.

Autor: red.,

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Posłuchaj

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 03.04.2026
2 kwietnia 202610:21

Nasz Racibórz 03.04.2026

Nasz Racibórz 27.03.2026
26 marca 202608:40

Nasz Racibórz 27.03.2026

Nasz Racibórz 20.03.2026
19 marca 202623:37

Nasz Racibórz 20.03.2026

Nasz Racibórz 13.03.2026
12 marca 202617:46

Nasz Racibórz 13.03.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.