Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności18 grudnia 200914:28

STOP zabijaniu karpi. To głupota!

STOP zabijaniu karpi. To głupota! - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama

Stowarzyszenia zajmujące się ochroną zwierząt chcą, by pod groźbą kary zabronić zabijania karpi. Raciborzanie nie wyobrażają sobie wigilijnego stołu bez tej ryby. – Mogę nie jeść barszczu z uszkami, czy śledzia w śmietanie, ale bez karpia nie ma świąt – mówi Hubert Łapnicki.

Od kilku lat ekolodzy oraz członkowie stowarzyszeń zajmujących się ochroną zwierząt chcą wprowadzenia zakazu sprzedaży żywych karpi, a co za tym idzie także ich zabijania, pod groźbą kary. Dla raciborzan, żądania ekologów są absurdalne. Nie wyobrażają sobie wigilijnego stołu bez karpia.

– U nas obowiązkowo w każde święta na stole jest karp. Kupujemy żywe, a mąż je zabija. Przecież to tradycja, w żaden inny dzień w roku nie jemy karpi. Dlaczego więc, w tak niezwykłym dniu mam sobie odmówić tej rybki?  – pyta Stanisława Adamik, mieszkanka Raciborza. – Protesty tych ludzi to czysta głupota, bo tylko tak można nazwać ich zachowanie – dodaje kobieta.

Dla Eugeniusza Kamińskiego święta bez karpia również nie istnieją. Sam nigdy nie odważył się zabić ryby, ani żadnego innego zwierzęcia. – Mam za miękkie serce, muchę mi ciężko zabić, a co dopiero karpia. Dlatego kupujemy mrożone – wspomina pan Eugeniusz. Jednak przeciwnikiem ich zabijania nie jest. – A jak ktoś kury albo świnie zabije, to nikt nie protestuje. Przecież jeśli robi się to humanitarnie, to dlaczego ludzie mają odmawiać sobie kupna świeżej ryby – dodaje.

– Zawsze kupujemy żywe karpie, wpuszczamy do wanny, a potem je zabijam. Przecież to tradycja. Protesty tych ludzi są dla mnie śmieszne – komentuje krótko pan Rafał. – Też mi pomysł, nie można zabijać karpi? To może według tych szaleńców żywe mamy jeść? Albo tradycję zastąpić jakimiś mrożonkami z importu? – pyta pani Joanna.

U pani Ewy co roku na stole pojawia się filet z pangi czy mintaja, ale pierwsze skrzypce gra oczywiście karp. – Zawsze się go jadło i nie wyobrażam sobie inaczej – kwituje kobieta.

O tym, że karp na wigilijnym stole to tradycja przekonuje również właściciel sklepu rybnego Krewetka przy Zborowej, Krzysztof Osiński. – Dziennie sprzedajemy blisko 100 kg żywego karpia. Ponadto ludzie chętnie i w dużych ilościach kupują mrożone filety z pangi, halibuta, mintaja. Powodzeniem cieszą płaty śledziowe oraz matijasy – wylicza Osiński.

Jak zapewnili nas rozmówcy na tegorocznych stołach wigilijnych w raciborskich domach obok barszczu z uszkami, kapusty z grzybami tradycyjnego karpia nie zabraknie.

Justyna Korzeniak

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 17.07.2026
17 lipca 202610:19

Nasz Racibórz 17.07.2026

Nasz Racibórz 10.07.2026
10 lipca 202619:50

Nasz Racibórz 10.07.2026

Nasz Racibórz 03.07.2026
2 lipca 202619:22

Nasz Racibórz 03.07.2026

Nasz Racibórz 26.06.2026
25 czerwca 202620:19

Nasz Racibórz 26.06.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.