Sześć drzew przy Żółkiewskiego do wycinki. Radni pytają, dlaczego zmieniono decyzję

Sprawa drzew przy ul. Żółkiewskiego 18, które miały zostać wycięte w związku z planowaną budową stacji ładowania pojazdów elektrycznych, ponownie trafiła pod obrady radnych. Wcześniej urzędnicy wskazywali możliwość zmiany lokalizacji inwestycji, która pozwoliłaby uniknąć wycinki. Ostatecznie miasto zdecydowało o wydaniu zgody na usunięcie sześciu drzew, z obowiązkiem wykonania sześciu nasadzeń zastępczych.
Problem związany z wycinką drzew przy ulicy Żółkiewskiego 18 trafił na forum komisji w sierpniu. Drzewa te miałyby zostać wycięte celem posadowienia tam stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Sprawę przedstawiła Maja Bonczysta, mieszkanka pobliskiego osiedla.
„Skwer, na którym znajdują się drzewa, jest często uczęszczany, nie tylko przez nas, ale i osoby postronne, przychodzące do przychodni czy apteki. Nie chodzi więc tylko o nasze dobro. Kilka lat temu zamiast garażu był parking i też nie był jakoś specjalnie przeładowany. Już teraz wycięto wiele drzew, a teraz walczymy o te, które pozostały. Spółdzielnia Mieszkaniowa Nowoczesna chce je wyciąć, by postawić stację ładowania pojazdów elektrycznych” – mówiła mieszkanka.
Prelegentka przybliżyła także, że w pobliżu są już dwie stacje ładowania pojazdów, które są dość blisko siebie. „Takie dwa stanowiska są w pobliżu, oddalone od siebie dosłownie rzut kamieniem. W czasie powstawania garażu pytałam, czy planowane będą takie stacje, odpowiedziano mi, że nie, a teraz nagle coś się zmieniło. Te drzewa, które pozostały, są naszym dobrem wspólnym i dobrze by było, żeby przeżyły” – podsumowała.
„Wniosek wpłynął pod koniec czerwca, spółdzielnia została wezwana do uzupełnienia. W lipcu odbyła się wizja lokalna i nie do końca byliśmy przekonani, że występuje kolizja z drzewami. Po kolejnym uzupełnieniu dokumentacji przez spółdzielnię udaliśmy się tam ponownie. Po analizach wyszło, że możliwe jest obrócenie inwestycji o 90 stopni, dzięki czemu nie będzie konieczności budowy dodatkowych dróg, co skutkować będzie brakiem wycinki. Stosowne pismo z zaproponowaną lokalizacją zostało wysłane do spółdzielni” – odparł naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa, Przemysław Dejneka.
„Na mój gust bardzo dobra odpowiedź” – stwierdził przewodniczący Witecki. „Spółdzielnia jeszcze nie odpowiedziała, więc może jeszcze poczekajmy” – zauważył radny Mainusz. „Jeśli spółdzielnia się nie zgodzi, to urząd po prostu nie wyda zgody na wycinkę” – dodał naczelnik, a jego słowa nagrodzone zostały oklaskami.
Działania wydziału pochwaliła radna Magdalena Kusy. „Cieszy mnie, że pracownicy wydziału tak podeszli do tej sprawy i zaproponowali stosowne rozwiązanie” – mówiła radna.
Temat wrócił podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Miejskiej, Ochrony Środowiska i Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta 24 września.
– Na poprzedniej komisji byli przedstawiciele mieszkańców osiedla Hetmańskiego. Jak teraz ma się sprawa? Czy spółdzielnia ustosunkowała się do propozycji miasta? – pytała radna. – Ustosunkowała się, nie zgadzając się na propozycję, przedstawiając bardzo obszerne uzasadnienie. W związku z tym miasto podjęło decyzję o wydaniu zgody na wycinkę łącznie z rekompensatą środowiskową. Do wycięcia przeznaczono sześć drzew, nasadzonych będzie zastępczo sześć – odparła wiceprezydent Małgorzata Rudnicka-Głowińska.
Do dyskusji dołączył się wiceprzewodniczący Adam Witecki. – Na poprzedniej komisji pan naczelnik Dejneka zarzekał się, że jeśli spółdzielnia się nie zgodzi, nie wyda zgody. Co takiego się wydarzyło? – powiedział A. Witecki. Wtórowała mu radna Magdalena Kusy, która stwierdziła: – W innych sprawach nie jesteście tacy szybcy w wydawaniu decyzji, ale jak chodzi o spółdzielnię, to jest decyzja podjęta szybko i całkowicie inna niż obiecywano – mówiła wyraźnie zniesmaczona.
– Na poniedziałkowe posiedzenie komisji dokładniej zapoznam się z wyjaśnieniami spółdzielni i postaram się przedstawić państwu, skąd wyniknęła taka, a nie inna decyzja – stwierdziła wiceprezydent Małgorzata Rudnicka-Głowińska (na zdj.).
– To chyba nie może być tak, żeby pan naczelnik mówił coś innego, a działo się coś innego. Myślę, że ta decyzja była skonsultowana, zarówno z panią wiceprezydent i panem prezydentem – powiedział Adam Witecki. – Nie zwalajcie wszystkiego na naczelnika, on tylko stał z boku – powiedział ironicznie radny Henryk Mainusz.



![Złote gody w gminie Pietrowice Wielkie [FOTO i WIDEO] Złote gody w gminie Pietrowice Wielkie [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1790165561-dsc6701-.jpg)


![Siedem interwencji straży pożarnej w powiecie raciborskim. Kolizje, plama oleju i pożar drzewa [FOTO] Siedem interwencji straży pożarnej w powiecie raciborskim. Kolizje, plama oleju i pożar drzewa [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_17901411555ea7a31b-dfc0-4bc7-aad8-d0ed7991f297-2-.jpg)












































Komentarze (3)
Dodaj komentarz