Koszty rosną, a wrak wrasta w ziemię. Czy idea Ogrodu Malucha przetrwa zderzenie z rynkową i pokoleniową rzeczywistością?

Projekt, który miał być oazą dla najmłodszych raciborzan, stał się symbolem przetargowej niemocy i narastającego konfliktu pokoleniowego. „Ogród Malucha” – zwycięska idea z Budżetu Obywatelskiego 2023/2024 – mimo zabezpieczonych funduszy i trzech podejść do przetargu, wciąż pozostaje jedynie sferą planów na papierze. Podczas gdy koszty inwestycji drastycznie rozmijają się z miejskimi założeniami, do głosu dochodzą okoliczni mieszkańcy. Twierdzą oni, że w miejscu planowanego placu zabaw bardziej potrzebny jest spokój, zieleń i zwyczajna ławka dla seniora, a nie kosztowna infrastruktura, na którą miasta po prostu nie stać.
Historia rewitalizacji skweru u zbiegu ulic Długiej i Rzeźniczej w Raciborzu to klasyczny przykład zderzenia szczytnych idei obywatelskich z twardą rzeczywistością rynkową oraz zmieniającymi się potrzebami społecznymi. Projekt „Ogród Malucha”, który w głosowaniu mieszkańców zdobył solidne poparcie 426 głosów, od samego początku zakładał ambitną przemianę zaniedbanego terenu w bezpieczną, naturalną enklawę dla dzieci do trzeciego roku życia. Argumentacja autorki projektu była przekonująca: w mieście brakuje miejsc dedykowanych dzieciom raczkującym i uczącym się chodzić, gdzie bezpieczna nawierzchnia i niskie, ekologiczne przyrządy pozwoliłyby na swobodną zabawę bez ryzyka potrącenia przez starsze dzieci.
Rzeczywistość zweryfikowała te plany na etapie procedur zamówień publicznych. Urząd Miasta, dysponując budżetem w wysokości 140 tysięcy złotych brutto, trzykrotnie próbował wyłonić wykonawcę w formule „zaprojektuj i wybuduj”. W sierpniu 2025 roku nie wpłynęła żadna oferta. W listopadzie jedyny oferent wycenił prace na niemal pół miliona złotych – kwotę ponad trzykrotnie wyższą od zabezpieczonej w budżecie. Najnowsze, lutowe otwarcie ofert z 2026 roku przyniosło propozycję opiewającą na ponad 232 tysiące złotych. Choć jest ona znacznie niższa od poprzedniej, nadal o blisko 100 tysięcy złotych przekracza możliwości finansowe magistratu dla tego konkretnego zadania.
W obliczu finansowego pata do dyskusji włączyli się mieszkańcy bezpośredniego sąsiedztwa planowanej inwestycji. W liście skierowanym do redakcji podnoszą oni argumenty, których nie sposób zignorować w debacie o przestrzeni miejskiej. Zwracają uwagę na strukturę demograficzną ulicy Długiej, gdzie – według ich szacunków – aż 95 procent lokatorów to seniorzy. Dla nich plac zabaw, nawet ten dedykowany najmłodszym, nie jest priorytetem. Co więcej, wskazują na bliskość Parku Jordanowskiego, który znajduje się zaledwie kilkaset metrów dalej i pełni funkcję centralnego punktu rekreacji dla rodzin z dziećmi.
Obecny stan skweru przy ul. Rzeźniczej jest, jak piszą mieszkańcy, „wątpliwą wizytówką miasta”. Opisują teren, który zamiast służyć wypoczynkowi, stał się nieoficjalnym wybiegiem dla psów i miejscem spotkań osób spożywających alkohol. Symbolem trwającej od lat degradacji stał się porzucony wrak samochodu, który od trzech lat wrasta w krajobraz centrum Raciborza. Lokalne społeczeństwo czuje się pominięte – starsze osoby podkreślają, że nie mają w okolicy ani jednej estetycznej ławki, na której mogłyby odpocząć w cieniu drzew.
Propozycja mieszkańców jest pragmatyczna i uderza w ton oszczędnościowy: zamiast brnąć w kosztowne, specjalistyczne place zabaw, na które brakuje środków, należy postawić na prostotę. Sugerują oni rewizję planów i ograniczenie się do podstawowej rewitalizacji: nasadzenia krzewów ozdobnych, zadbania o trawnik, ustawienia ławek i koszy na śmieci. Takie rozwiązanie zmieściłoby się w pierwotnym budżecie 140 tysięcy złotych, błyskawicznie poprawiając estetykę tej części miasta.
Spór o skwer przy Rzeźniczej otwiera szerszą dyskusję nad sensem realizacji projektów z Budżetu Obywatelskiego, gdy ich koszty po czasie drastycznie przewyższają wyceny szacunkowe. Czy miasto powinno za wszelką cenę dążyć do realizacji woli 426 głosujących, ignorując głosy osób mieszkających tuż obok? Czy „Ogród Malucha” jest wart dopłacania niemal stu tysięcy złotych z ogólnej kasy miasta, podczas gdy potrzeby seniorów pozostają niezaspokojone?
Decyzja należy teraz do władz miasta. Muszą one rozstrzygnąć, czy kontynuować walkę z rynkiem budowlanym w kolejnych przetargach, czy też przychylić się do prośby mieszkańców i stworzyć w tym miejscu skromniejszy, ale bardziej uniwersalny skwer zieleni. Jedno jest pewne – obecny stan „niczyjego” terenu w ścisłym centrum nie może trwać dłużej, a czas działa na niekorzyść zarówno pomysłodawców Ogrodu Malucha, jak i oczekujących na spokój seniorów.
Uzasadnienie projektu
Zagospodarowanie zniszczonego skweru znajdującego się między ul. Długą, a Rzeźniczą. Część zaniedbanego, pozostawionego samemu sobie terenu chciałabym przeznaczyć na naturalny plac zabaw dla najmłodszych dzieci. Place zabaw, które istnieją w naszym mieście, nie są dostosowane do potrzeb najmłodszych. Brakuje im ogrodzenia, które uchroni maluchy od zdeptania przez innych. Taki plac zabaw powinien być jak najbardziej naturalny, bo przecież maluszki wszystko liżą, dotykają i poznają zmysłami. Plac zabaw dla dzieci niechodzących powinien mieć także niski sprzęt, który pozwoli dzieciom na swobodną zabawę, bez asekuracji dorosłego. Dzieci raczkujące, pełzające, uczące się chodzić, mają naturalną potrzebę ruchu. Stwórzmy dla nich: bezpieczne, ogrodzone miejsce, w którym nikt ich nie zdepcze, z dostosowanym, niskim sprzętem, na naturalnej nawierzchni (piasku, trawie), z ciekawymi ekologicznymi sprzętami tj. piaskownica, pale wielofunkcyjne, nasadzenia z wierzby dające narzędzia do rozwoju. Rodzice dzieci do lat 3 nie mają w Raciborzu swojego miejsca. Jedyne, co im pozostaje to spacerowanie z wózkiem, lub siedzenie na ławeczce. Miejsce to można w przyszłości rozbudować o ogród miododajny i motylarnię i wybieg dla psów. Rewitalizacja zaniedbanego skweru. 2. Stworzenie w centrum uporządkowanego miejsca i np. ogródka społecznego. 3. Stworzenie miejsca dedykowanego dzieciom do lat 3, w którym będą czuły się bezpiecznie. 4. Zagwarantowanie rodzicom i opiekunom małych dzieci miejsca do socjalizacji.
List mieszkańców do redakcji NaszRaciborz.pl
Na realizację w/w projektu miasto zarezerwowało kwotę 140 000 zł. Trzykrotny przetarg nie wyłonił niestety wykonawcy ( przetarg sierpień 2025 - brak ofert, przetarg listopad 2025 - oferta 478 470 zł, przetarg luty 2026 - oferta 232 224 zł).
Wobec powyższego może należałoby zrewidować plany i zagospodarować teren w ramach przeznaczonej na ten cel kwoty. Wystarczyłyby estetyczne ławki, nasadzenia ozdobnych krzewów, trawnik oraz kosze na śmieci. Ogród Malucha w tym miejscu nie ma sensu, gdzyż 95% mieszkańców tego rejonu to seniorzy. Natomiast kilkaset metrów dalej znajduje się Park Jordanowski.
Na dzień dzisiejszy teren przy ul.Rzeźniczej (ścisłe centrum miasta) pełni funkcję "toalety" dla psów oraz przysłowiowej "budki z piwem" dla szemranego towarzystwa. Latami trwa degradacja tego terenu, co poskutkowało tym, że na dzień dzisiejszym nie ma nawet jednej ławki, żeby można było usiąść w cieniu drzew, na świeżym powietrzu. Zamiast tego w krajobraz wkomponował się porzucony od 3 lat, widoczny na zdjęciu samochód.
Warto więc uporządkować tę "wątpliwą wizytówkę" miasta w ramach możliwości finansowych.
z poważaniem:
mieszkańcy ulicy Długiej




























![Msza św. w intencji książąt raciborskich w kaplicy zamkowej [ZAPOWIEDŹ] Msza św. w intencji książąt raciborskich w kaplicy zamkowej [ZAPOWIEDŹ] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_17715717651749727111dsc-7725-.jpg)





















![Koszykówka: Zwycięstwo RKK z outsiderem na zakończenie sezonu [FOTO i WIDEO] Koszykówka: Zwycięstwo RKK z outsiderem na zakończenie sezonu [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1771766476photo-74-of-90-.jpg)




Komentarze (3)
Dodaj komentarz