Reklama

Najnowsze wiadomości

Sport12 września 202122:12

Tworków zlekceważył rywala, a ten go ukarał [FOTO]

Tworków zlekceważył rywala, a ten go ukarał [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Krzyżanowice:

Niedzielne popołudnie w Tworkowie przebiegało pod znakiem meczu klasy okręgowej. Zajmujący trzecie miejsce zespół gospodarzy podejmował Zameczek Czernica.

Faworytem spotkania bezsprzecznie wydawali się gospodarze, którzy z dwunastoma punktami na koncie zajmowali najniższy stopień podium. Drużyna Zameczku z trzema oczkami plasowała się na piętnastym miejscu. Jak łatwo policzyć, obie ekipy dzieliła różnica dziewięciu punktów, czyli przysłowia przepaść.

Gospodarze mogli udokumentować swą przewagę już w pierwszej minucie. Silne uderzenie Filipa Erynkwajta zostało obronione przez bramkarza gości. Nie zraziło to miejscowych. Nadal atakowali i częściej utrzymywali się przy piłce. Goście, choć skazywani na porażkę, także próbowali swego szczęścia w konstruowaniu akcji ofensywnych. W pierwszych ośmiu minutach spróbowali kilkukrotnie, lecz za każdym razem natrafili na dobrze ustawioną defensywę Tworkowa.

W dziesiątej minucie po jednym z ataków gospodarzy, zakończonym przejęciem piłki przez zespół Czernicy, ekipa gości wyprowadziła kontrę zakończoną strzałem na bramkę. Bramkarz Tworkowa, Kamil Grycman musiał wyciągnąć się niczym struna. Udało mu się wybić piłkę, chroniąc tym samym swój zespół przed stratą gola. Był to jednak czytelny sygnał, że Zameczek mimo zajmowania odległego miejsca nie przyjechał do Tworkowa tylko i wyłącznie po lanie.

Wraz z upływem kolejnych minut obie drużyny toczyły otwarta walkę na ciosy. Akcja przenosiła się z połowy Czernicy na połowę Tworkowa w tempie ekspresowym. Swe okazje mieli zarówno gospodarze, jak i goście, ale wynik mimo starań obu ekip wciąż brzmiał 0:0.

23 minuta spotkania. Kolejny atak gospodarzy. Krzysztof Szewczyk ograł jednego z graczy Czernicy, dośrodkował w pole karne. Tam na strzał głową zdecydował się Filip Erynkwajt. Jego uderzenie było jednak minimalnie nie celne. W odpowiedzi akcja przeniosła się na połowę gospodarzy. Czernica próbowała, ale wywalczyła tylko rzut rożny, którego wykonanie pozostawiało wiele do życzenia.

Mijały kolejne minuty, a oba zespoły nie rezygnowały że zdobycia gola. W 28 minucie na strzał zza pola karnego w stylu Harry’ego Kane’a w meczu Polska - Anglia zdecydował się gracz gości. Bramkarz Tworkowa, Kamil Grycman zaprezentował się jednak o wiele lepiej niż Wojciech Szczęsny, pewnie broniąc strzał. W odpowiedzi gospodarze wyprowadzili atak, który zakończył się totalnie niecelnym uderzeniem.

W 38 minucie stało się coś, czego zawodnicy i kibice Tworkowa nie spodziewali się w najczarniejszych snach. Goście zdobyli gola. Dobra akcja ofensywna zakończyła się strzałem gracza Czernicy. Piłka po jego uderzeniu trafiła wprost w okienko. Choć bramkarz gospodarzy próbował, tym razem był bezsilny. 0:1 - niespodzianka w Tworkowie!

Radość gości nie trwała długo. Już po 180 sekundach na tablicy wyników widniał rezultat 1:1. Dobrze rozegrana piłka trafiła do Krzysztofa Cerkowniaka, który wpadł w pole karne i podał idealnie do niepilnowanego "Entera". Filipowi Erynkwajtowi, bo o nim mowa nie pozostało nic innego jak umieścić piłkę w siatce, doprowadzając do wyrównania.

W końcówce pierwszej połowy gospodarze próbowali jeszcze wyjść na prowadzenie. Przeprowadzili dwie akcje, z których nie wyniknęło jednak nic, co spowodowałoby zmianę wyniku. Chwilę później arbiter Damian Rokosz zaprosił oba zespoły na przerwę.

Na drugą połowę ekipa gospodarzy wyszła chyba z głowami w chmurach. Już w pierwszej akcji zespół Czernicy wywalczył rzut wolny tuż przed polem karnym. Do piłki poszedł Mariusz Reguła i pewnym strzałem posłał futbolówkę do siatki wyprowadzając outsidera na prowadzenie.

Ekipa Tworkowa zdała się nie przejmować stratą drugiego gola. Próbowała grać swoje, ale łatwe straty piłki powodowały wiele nerwowości. Jakby tego było mało, w 53 minucie strata do Czernicy wynosiła już dwa trafienia. Na strzał z dystansu zdecydował się Marcin Sobczak. Bramkarz Tworkowa mimo poprzedniej dobrej prezencji był bez większych szans. Licznie zgromadzeni sympatycy gospodarzy przecierali oczy ze zdumienia.

Gracze Tworkowa mimo konieczności odrobienia dwóch bramek straty nie załamywali się. Próbowali ataków. Jeden z nich w 58 minucie mógł zakończyć się trafieniem kontaktowym. Niestety, piłka po dość ekwilibrystycznym uderzeniu minęła słupek bramki Czernicy. Chwilę później miejscowi znów stanęli przed szansą na gola, lecz tym razem zniweczył ją bramkarz Zameczku.

62 minuta. Kolejny napór gospodarzy na bramkę przyjezdnych. Mimo kilku naprawdę dogodnych okazji, piłka niczym zaczarowana nie potrafiła znaleźć drogi do siatki gości. Mało tego. Zameczek miał okazję do wyprowadzenia kontry. Na szczęście dla Tworkowa gracz Czernicy nieco się pogubił i stracił piłkę.

Mimo wyniku 1:3 przewaga w posiadaniu piłki i przebywaniu na połowie rywala była po stronie Tworkowa. Gracze Adama Jachimowicza tworzyli okazję za okazją, lecz szczęście tej niedzieli było po stronie Czernicy. Strzały gospodarzy były albo blokowane, albo niecelne. Zdarzały się także trafienia w poprzeczkę, tak jak miało to miejsce w 67 minucie po strzale Mateusza Kocota, a chwilę później w słupek mimo sytuacji sam na sam gracza Tworkowa z bramkarzem Czernicy.

Choć gracze gospodarzy robili co mogli, nie zdołali zdobyć już gola do końca meczu. Do siatki nie trafiła także Czernica. Spotkanie zakończyło się niespodzianką i porażką faworyta 1:3. Z opinii kibiców, którzy opuszczali boisko przy ulicy Głównej z opuszczonymi głowami wynika, że właśnie tak kończy się lekceważenie przeciwnika i wystawianie od pierwszej minuty zmienników.

LKS 05 Tworków – LKS Zameczek Czernica 1:3 (1:1)

0:1 Aleksander Szweda 38'
1:1 Filip Erynkwajt 41'
1:2 Mariusz Reguła 47'
1:3 Marcin Sobczak 53'

Żółta kartka: Marek Fojcik (LKS 05 Tworków)

Spotkanie sędziowali: Damian Rokosz (sędzia główny); Rafał Benke, Nikodem Andraczke (asystenci) - KS Katowice

Autor: (greh), [email protected]

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Sport13 września 202619:16

Sportowe podsumowanie weekendu

Sportowe podsumowanie weekendu - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
(greh)
Reklama
Sport12 września 202622:19

Gol Szotka dał Unii zwycięstwo. Raciborzanie samodzielnym liderem klasy okręgowej! [FOTO]

Gol Szotka dał Unii zwycięstwo. Raciborzanie samodzielnym liderem klasy okręgowej! [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Racibórz:

Sobotnie popołudnie przyniosło jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań VI kolejki klasy okręgowej. Na boisku przy ulicy Srebrnej 12 Unia Racibórz podejmowała Górnika Radlin. Naprzeciw siebie stanęły dwie drużyny, które przed pierwszym gwizdkiem nie zaznały jeszcze smaku porażki. Gospodarze przystępowali do rywalizacji z kompletem 15 punktów, natomiast radlinianie mieli na koncie 11 oczek. Stawka spotkania była więc wysoka, a kibice mogli spodziewać się emocjonującego widowiska.

(greh)
Reklama
Reklama
Sport13 września 202622:47

Start Pietrowice Wielkie sprawił ogromną niespodziankę! Faworyt z Syryni bezradny [FOTO]

Start Pietrowice Wielkie sprawił ogromną niespodziankę! Faworyt z Syryni bezradny [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Pietrowice Wielkie:

Takiego rozstrzygnięcia przed meczem trudno było się spodziewać. Zajmujący czternaste miejsce w tabeli Start Pietrowice podejmował plasujący się na piątej pozycji Naprzód Syrynia i niewielu stawiało gospodarzy w roli faworyta. Tymczasem to Pietrowiczanie od pierwszych minut pokazali większą skuteczność. Start nie tylko sprawił dużą niespodziankę, ale przede wszystkim sięgnął po pierwszy komplet punktów w tym sezonie.

(greh)
Reklama
Sport13 września 202622:38

Rezerwy Unii pewnie pokonały LKS Cyprzanów. Pięć goli i pełna kontrola gospodarzy [FOTO]

Rezerwy Unii pewnie pokonały LKS Cyprzanów. Pięć goli i pełna kontrola gospodarzy [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Racibórz:

Unia II Racibórz od pierwszych minut spotkania z LKS Cyprzanów ruszyła do ofensywy. Już pierwsza akcja zakończyła się rzutem rożnym i wybiciem piłki przez gości. Cyprzanów próbował odpowiedzieć, jednak również bez powodzenia.

Oskar Tomeczek
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Nasz Racibórz - Nasza ekologia
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 11.09.2026
10 września 202621:29

Nasz Racibórz 11.09.2026

Nasz Racibórz 04.09.2026
4 września 202607:54

Nasz Racibórz 04.09.2026

Nasz Racibórz 28.08.2026
27 sierpnia 202617:00

Nasz Racibórz 28.08.2026

Nasz Racibórz 21.08.2026
20 sierpnia 202622:20

Nasz Racibórz 21.08.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.