Likwidacja KS Unia Racibórz sp. z o.o. w końcowej fazie. Miasto czeka na zwrot VAT

Proces zmierzający do wykreślenia KS Unia Racibórz sp. z o.o. z Krajowego Rejestru Sądowego jest na zaawansowanym etapie. Spółka oczekuje na zwrot podatku VAT, po czym możliwe będzie formalne zakończenie likwidacji i złożenie wniosku do sądu rejestrowego.
O aktualny stan postępowania zapytał radny Alan Wolny z Polski 2050. W odpowiedzi na interpelację z 15 grudnia 2025 roku poinformowano, że KS Unia Racibórz sp. z o.o. oczekuje obecnie na zwrot podatku VAT wynikający z rozliczeń wcześniejszej działalności, obejmujących koszty udokumentowane fakturami. Zwrot realizowany jest w trybie 180-dniowym, a jego termin przypada na luty 2026 roku.
Równolegle prowadzone są końcowe czynności księgowe związane z zamknięciem procesu likwidacji. Obejmują one przygotowanie ostatecznych rozliczeń oraz przeksięgowań niezbędnych do sporządzenia bilansu likwidacyjnego. Po zakończeniu tego etapu możliwe będzie zainicjowanie procedury wykreślenia spółki z Krajowego Rejestru Sądowego.
KS Unia Racibórz sp. z o.o. powstała w czasie kadencji prezydenta Dariusza Polowego jako element projektu reorganizacji szkolenia piłkarskiego w mieście. 4 września 2019 roku miasto zawarło umowę z Markiem Śledziem, ówczesnym dyrektorem akademii RKS Raków Częstochowa, wcześniej związanym m.in. z Lechem Poznań. Przygotował on opracowanie dotyczące struktury rzeczowej i czasowej wdrażania projektu zunifikowanego szkolenia piłkarskiego w Raciborzu. Miasto zapłaciło za dokument 18,45 tys. zł. Audyt poprzedziła analiza funkcjonowania lokalnych klubów, a przygotowana prezentacja została objęta zastrzeżeniem braku możliwości publikacji.
Z treści opracowania wynikało, że raciborska piłka nożna boryka się z poważnymi problemami systemowymi. Wskazano na niekompletną bazę socjalną i szkoleniową, która nie pozwala na prowadzenie całorocznego procesu treningowego, przy czym najtrudniejsza sytuacja dotyczyła Unii Racibórz. Podkreślono również brak pełnowymiarowego boiska z nawierzchnią syntetyczną oraz słabą ocenę działań organizacyjno-szkoleniowych klubów, funkcjonujących bez wspólnej wizji. Najniżej oceniona została właśnie Unia Racibórz.
Autor opracowania wskazywał na konieczność powierzenia projektu kompetentnemu liderowi, najlepiej spoza lokalnego środowiska, proponował uruchomienie klasy piłkarskiej w Szkole Podstawowej nr 15 oraz przeprowadzenie radykalnych działań selekcyjnych w obszarze kadry szkoleniowej. W ocenie Marka Śledzia Unia Racibórz nie stanowiła wówczas wartości społecznej ani potencjalnej lokomotywy rozwoju piłki nożnej w mieście. Tłem zmian był też potencjał na wyższą klasę rozgrywek przy dotychczasowym poziomie finansowania. Mówiono nawet o III lidze, ale stawiano warunek - zmiany systemowe.
Efektem rekomendacji było powołanie spółki, jednak zamiast oczekiwanych sukcesów sportowych (zamiast III ligi był spadek z IV) pojawiły się problemy finansowe, obejmujące nie tylko szkolenie, ale także utrzymanie infrastruktury i zarządu oraz pozyskiwanie przychodów. Miasto wielokrotnie było zmuszone do podwyższania kapitału spółki. Ostatecznie projekt nie spełnił zakładanych celów, a piłkarskie tradycje w Raciborzu kontynuuje obecnie Miejski Klub Sportowy Unia Racibórz, działający w formie stowarzyszenia.




Komentarze (5)
Dodaj komentarz