Reklama

Najnowsze wiadomości

Strony Partnerskie5 października 201514:50

W Nędzy trwa kosztowny remont jazu na Suminie

W Nędzy trwa kosztowny remont jazu na Suminie - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Nędza: W Nędzy trwa remont jazu na Suminie. Inwestycja pozwoli utrzymać stałą dostawę wody do stawów w rezerwacie "Łężczok". - Bez tego flora i fauna nie mogłaby się należycie rozwijać - tłumaczy Zygmunt Kubica, specjalista ds. produkcji ryb. Jaz pełni też rolę przeciwpowodziową.

Działalność na stawach rezerwatu przyrody "Łężczok" prowadzi Gospodarstwo Rybackie Lasów Państwowych Niemodlin. Akweny zasilane są wodą z dwóch źródeł - rzeki Suminy i potoku Bodek.

Jaz na Suminie, w pobliżu siedziby Przedsiębiorstwa Komunalnego w Nędzy, wybudowany był prawdopodobnie jeszcze na początku XX wieku. Beton i elementy regulacyjne były już mocno skorodowane. Remont był konieczny do utrzymania stałej dostawy wody do stawów w "Łężczoku". - Bez tego flora i fauna nie mogłaby się należycie rozwijać - tłumaczy Zygmunt Kubica z Gospodarstwa Rybackiego Lasów Państwowych Niemodlin, specjalista ds. produkcji ryb, kierownik obiektu Markowiak.

Jaz spełniać ma kilka zadań. Piętrzyć wodę na potrzeby "Łężczoka", a także kierować wodę na tzw. przepławkę, która udrożni koryto Suminy i umożliwi migrację ryb w górę i dół rzeki. Tego urządzenia stary jaz wcale nie posiadał. - Na początku ubiegłego wieku budowniczy nawet o nim nie pomyśleli - mówi Zygmunt Kubica.

Jaz ma też stanowić pewne zabezpieczenie przeciwpowodziowe dla mieszkańców Nędzy. - W razie gwałtownego przyboru, urządzenie ułatwi regulację poziomu wody i spływ do Odry - wyjaśnia specjalista gospodarstwa rybackiego.

Inwestycja została wsparta środkami Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jej wartość to 1,3 mln zł. Remont ma się zakończyć najpóźniej do końca marca przyszłego roku.

Hodowla karpia w stawach "Łężczoka" prowadzona jest przede wszystkim dla ochrony przyrody. - Karp żeruje w dnie. Nazywany jest nawet meliorantem. Gdyby nie karp, w stawie gwałtownie rozrastałaby się trzcina powodując utratę lustra wody a ptaki straciłyby odpowiednie warunki do rozmnażania i wychowu młodych - wyjaśnia Zygmunt Kubica.

Karp z "Łężczoka" trafia na świąteczne stoły w całym regionie. Stawy są odławiane każdego roku, na przełomie października i listopada. Z wody wyciąga się nawet do 80 ton ryb. Magazynowane są przy ul. Jesionowej w Nędzy. Sprzedaż karpia rusza zazwyczaj po 20 listopada. Chętnie kupują zarówno klienci indywidualni, jak i markety. Trafia też do Polskiego Związku Wędkarskiego. Rybami z "Łężczoka" zarybiane są np. stawy Babiczoka, którymi zajmuje się Stowarzyszenie Wędkarstwa Sportowego "Babiczok" z Nędzy.

Autor: Sabina Mostek, [email protected]

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Tagi:
Posłuchaj

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 20.02.2026
20 lutego 202610:40

Nasz Racibórz 20.02.2026

Nasz Racibórz 13.02.2026
12 lutego 202621:00

Nasz Racibórz 13.02.2026

Nasz Racibórz 06.02.2026
5 lutego 202621:01

Nasz Racibórz 06.02.2026

Nasz Racibórz 30.01.2026
29 stycznia 202621:33

Nasz Racibórz 30.01.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.