Reklama

Najnowsze wiadomości

Sport3 września 201209:21

Ruch Bolesław przepłynął Odrę

Ruch Bolesław przepłynął Odrę - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama

W meczu inauguracyjnym II grupy C klasy na boisku w Bolesławiu gospodarze podejmowali nieboczowską Odrę. Ekipa gości, która niedawno grała jeszcze na poziomie A klasy, nie prezentowała się źle. Grała ładną piłkę, lecz niestety, błędy indywidualne przekreśliły możliwość zdobycia jakichkolwiek punktów.

Niedzielne pochmurne popołudnie w Bolesławiu stało pod znakiem futbolu. Rozegrano tutaj inauguracyjną kolejkę II grupy C klasy Podokręgu Racibórz. Naprzeciw siebie stanęły zespoły bolesławskiego Ruchu oraz nieboczowskiej Odry. Choć goście nie tak dawno grali jeszcze na poziomie A klasy, i doświadczenie zdobyte na tym poziomie rozgrywek stawiało ich w roli faworytów, to początek meczu pokazał coś całkowicie odwrotnego.

Już w 7. minucie Marcin Kirszniak dośrodkowywał z rzutu rożnego w pole karne gości. Bramkarz gości próbował złapać piłkę, lecz zrobił to tak nieporadnie... że sam wrzucił ją sobie do siatki. Na nic zdała się próba interwencji kapitana nieboczowskiej Odry, Jacka Wilka. Goście, choć szybko stracili gola, starali się także o wyrównanie. Niestety trudno tworzyło im się akcje ofensywne, a bez ofensywy nie ma goli.

Upływający czas pokazał, że gospodarze, którzy w tym sezonie dysponują szeroką kadrą mogą być postrachem w szeregach C klasy. Muszą jednak popracować nad defensywą, gdyż 13. minuta niedzielnego meczu mogła okazać się dla nich pechowa. Piłka z rzutu rożnego trafiła do Daniela Kozioła, a ten oddał strzał głową. Choć był on niecelny, to był to ewidentny sygnał dla Ruchu, że jego przeciwnik nie pozbędzie się kompletu punktów. Taki przynajmniej był cel ekipy gości.
19. minuta meczu. Kolejna dobra okazja gości. Przyjezdni udanie rozegrali piłkę, ta trafiła do Marka Burka, który uderzył w kierunku dalszego słupka bramki strzeżonej przez Dawida Topę. Był to strzał niecelny. Po chwili na strzał zdecydował się Daniel Kozioł, lecz i jego uderzenie poszybowało obok bramki. Goście z łatwością dochodzili do pozycji strzeleckich, ale z ich wykorzystywaniem mieli już nie lada problemy.

Dobre sytuacje mieli także miejscowi. Najlepszą w 24. minucie meczu, kiedy to dośrodkowanie z rzutu rożnego po raz kolejny zmierzało w światło bramki. Tym razem kapitan ekipy Nieboczów, Jacek Wilk zdążył wybić piłkę z linii bramkowej.

Pierwsze 30. minut meczu, choć był to jedynie poziom C klasy, mógł podobać się kibicom. Szczególnie, że w minucie tej, wszystko wróciło do punktu wyjścia. Dobrym strzałem z dystansu popisał się kapitan gości, który kilka minut wcześniej uratował swój zespół przed stratą gola.

Gdy Nieboczowy „poczuły krew” ruszyły śmielej do ataku z chęcią zdobycia prowadzenia. Przyjezdni decydowali się na strzały z dystansu właśnie w nich upatrując sposobu na pokonanie bramkarza Bolesławia. Dwa z nich w okolicach 33. minuty mogły zakończyć się objęciem prowadzenia przez zespół Bogusława Kałuży, lecz pierwszy z nich obronił golkiper Bolesławia, natomiast drugi minął bramkę gospodarzy.

37. minuta spotkania. Faul na Tomaszu Urbanku. Strzał z tego rzutu wolnego nie zagroził bramce gości, ale ten, na który kilkanaście sekund później zdecydował się Sławomir Szkonter był nie dość, że efektowny, to jeszcze efektywny. Gospodarze po raz kolejny wyszli na prowadzenie. Odpowiedź gości mogła przyjść natychmiast, lecz po raz kolejny kunsztem bramkarskim popisał się golkiper Ruchu, który przerzucił piłkę nad poprzeczką po strzale Bartosza Jenczmionki. Mimo wszystko Odra nie poddawała się i mówiąc trywialnie starała się „zalać” gospodarzy, lecz okazało się, że ci do perfekcji opanowaną mają sztukę pływania, przez co pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Bolesławia.
Druga połowa, a w zasadzie jej początek ułożył się zdecydowanie lepiej dla graczy gości, którzy już w 49. minucie po strzale Marka Burka doprowadzili do wyrównania. To z kolei zwiastowało wiele emocji w pozostałej do rozegrania części meczu. Gospodarze także się starali, lecz na tym się jedynie kończyło. To, że goście postanowili zawalczyć o komplet punktów widać było po sposobie ich gry. Nie cofali się przed niczym, o czym dwukrotnie boleśnie przekonał się golkiper gospodarzy, który został kopnięty w twarz.

Przyjezdni nie rezygnowali, lecz to miejscowi zdobyli swego trzeciego gola. Piłkę w siatce strzałem głową umieścił najniższy zawodnik na boisku, Mariusz Juraszek. Po stracie trzeciej bramki gościom nie zostało już nic innego, jak rzucić się do ataku w poszukiwaniu remisu. Niestety ich starania szły na marne, gdyż dobra gra defensywy gospodarzy, na czele z ich bramkarzem, który musiał interweniować nawet daleko poza polem karnym, skutecznie niweczyła zapał nieboczowian. Gra im bliżej końca, tym bardziej się zaostrzała. Arbiter co rusz przerywał grę, dodatkowo karząc graczy obu zespołów żółtymi kartonikami.

Końcówka meczu należała zdecydowanie do gości. Starali się jak mogli, by doprowadzić mecz inauguracyjny do remisu. Niestety, bez powodzenia, w związku z czym pierwszy komplet punktów w sezonie 2012/2013 zainkasowała ekipa gospodarzy. Kibice Ruchu mają nadzieję, że w kolejnych meczach ich ulubieńcy także będą spisywać się podobnie.
LKS Ruch Bolesław – LKS Odra Nieboczowy 3:2 (2:1)

7' 1:0 Marcin Kirszniak
30' 1:1 Jacek Wilk
38' 2:1 Sławomir Szkonter
49' 2:2 Marek Burek
67' 3:2 Mariusz Juraszek

Żółtymi kartkami ukarani zostali: Daniel Bedrunka, Sławomir Szkonter (obaj LKS Ruch Bolesław); Bogusław Małek (LKS Odra Nieboczowy)  

Ruch Bolesław: Dawid Topa – Jacek Michalik, Daniel Bedrunka (46. Grzegorz Stuchły), Denis Kustos, Tomasz Popela (73' Grzegorz Bedrunka), Sławomir Szkonter, Tomasz Urbanek (kpt.), Mariusz Juraszek (90. Piotr Bulas), Marcin Kirszniak, Jarosław Deberny, Arkadiusz Lamczyk (65. Marcin Friedek)
Rezerwa: Martin Bedrunka, Waldemar Waniczek
TRENER: Krzysztof Turek
Kierownik drużyny: Adam Gaida

Odra Nieboczowy: Sylwester Garbacik – Jacek Wilk (kpt.), Marek Burek, Bartosz Jęczmionka (88. Bartłomiej Tlałka), Paweł Kuźnik, Daniel Kozioł, Bogusław Małek, Paweł Musioł (68. Robert Musioł), Marcin Pawełek, Błażej Wuwer, Sławomir Popeła (68. Tomasz Ciurzyński)
Rezerwa: Leszek Krzyżok, Jacek Stokowy
TRENER: Bogusław Kałuża
Kierownik drużyny: Daniel Wendelberger

Spotkanie sędziował: Grzegorz Fiegler

Grzegorz Piszczan
 

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Sport5 września 202619:26

Cios za cios w Krzyżanowicach. 90 minut walki o lokalny prymat [FOTO]

Cios za cios w Krzyżanowicach. 90 minut walki o lokalny prymat [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Krzyżanowice:

Jedno boisko, dwie drużyny z tej samej gminy i 90 minut walki o lokalny prymat. W Krzyżanowicach rozegrano spotkanie, na które kibice obu zespołów czekali od początku sezonu. Miejscowy LKS podejmował Kolejarza Chałupki w ramach 5. kolejki klasy okręgowej, a stawką – poza ligowymi punktami – była także derbowa satysfakcja.

(greh)
Reklama
Aktualności5 września 202621:56

Jazzowy wieczór w Ogrodzie Strzechy

Jazzowy wieczór w Ogrodzie Strzechy  - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
red. / fot. J.Ptak
Reklama
Reklama
Sport6 września 202619:44

Sportowe podsumowanie weekendu

Sportowe podsumowanie weekendu - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Region:

Szybkie akcje, strzały, bramkarskie parady, a przede wszystkim ogrom goli. Tego w mijający weekend nie brakowało. Grały lokalne zespoły od III ligi do C klasy Podokręgów Racibórz i Rybnik. Swe mecze rozegrały także piłkarki w IV lidze śląskiej kobiet. Sprawdź, jak poradziła sobie drużyna, której kibicujesz.

(greh)
Reklama
Sport6 września 202623:35

Lider przegrywał, a potem urządził strzelecki koncert. Markowice odwróciły losy meczu z Górnikiem [FOTO]

Lider przegrywał, a potem urządził strzelecki koncert. Markowice odwróciły losy meczu z Górnikiem [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Racibórz:

LKS 07 Markowice pozostaje na czele tabeli B klasy Podokręgu Racibórz. Lider rozgrywek w czwartej kolejce musiał jednak odrabiać straty. TS Górnik Pszów, który przed spotkaniem zajmował miejsce tuż za podium, długo skutecznie przeciwstawiał się gospodarzom i na przerwę schodził z jednobramkowym prowadzeniem.

(greh)
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Nasz Racibórz - Nasza ekologia
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 04.09.2026
4 września 202607:54

Nasz Racibórz 04.09.2026

Nasz Racibórz 28.08.2026
27 sierpnia 202617:00

Nasz Racibórz 28.08.2026

Nasz Racibórz 21.08.2026
20 sierpnia 202622:20

Nasz Racibórz 21.08.2026

Nasz Racibórz 14.08.2026
14 sierpnia 202608:43

Nasz Racibórz 14.08.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.