Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności19 maja 201017:20

Nauczka wielkiej wody

Nauczka wielkiej wody - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Powiat:

Bez Polderu Buków mogło być naprawdę gorąco, choćby dlatego, że podczas wielkiej przebudowy wałów źle wymierzono ich wysokość. Sprawa pewnie rozejdzie się po kościach, bo wielka woda nie wyrządziła miastu większych szkód. Na razie…

Meteorolodzy sugerują, że sprawcą fatalnej, deszczowej pogody jest pył wulkaniczny znad Islandii, ten sam, który sparaliżował ruch lotniczy w Europie. Dowodów naukowych na to nie ma. Jest natomiast pewność, że – podobnie jak w 1997 r. – deszczowe chmury zaczęły swoją wędrówkę nad włoską Genuą. Tam powstaje niż, zwany po prostu genueńskim, który zawisa nad naszym regionem i oddaje nadmiar wody, która zwykle powinna trafić nad Atlantyk.

13 lat po powodzi tysiąclecia niż znów trafił w dorzecze Odry i Wisły i spowodował kataklizm. Zagrożenie na razie minęło, ale mieszkańcy zagrożonych regionów zadają dziś sobie pytanie, kiedy genueński front pojawi się znowu. Pewnej odpowiedzi nie ma. Za rok, za dwa, za trzy, może za dziesięć, może za dwadzieścia.

Nie ma też odpowiedzi na pytanie, kiedy w końcu powstanie zbiornik Racibórz, zwany dolnym (górny to Polder Buków). Pomysł z jego budową jest nienowy, ma ponad 100 lat. Zmieniają się tylko szczegóły i kolejne ekipy urzędników pracujących nad projektem, niegdyś cesarskich, dziś instytucji różnego szczebla z polskim godłem w gabinetach. W 1997 r. słyszeliśmy, że to perspektywa kilku lat. Minęło lat 13. Nowa data to rok 2016. Może okaże się prawdziwa, choć istnieje spore ryzyko, że Czesi wcześniej połączą Odrę z Dunajem.

Jak pomocny jest zbiornik, przekonaliśmy się za sprawą Polderu Buków, który przez kilka godzin spłaszczał falę powodziową, do tego stopnia, że przeszła bezpiecznie przez Racibórz. Władze najadły się jednak strachu, bo – jak sądzono – polder będzie krócej spełniał swoje zadanie i poziom Odry wzrośnie do 9,5 metra, przy których, mówiąc najoględniej, wszystko jest możliwe.

Najbardziej możliwy był zaś wariant przedarcia się wody na Ostróg przez obniżenie wału przy koszarach huzarskich w Parku Zamkowym bądź przez most markowicki. Ten drugi jest świetnie odnowiony, ale zbyt nisko położony, przez co w okresie ekstremalnych wezbrań spiętrza wodę. Wał przy koszarach jest natomiast niższy niż powinien, bo… źle go wymierzono po 1997 r. Sąsiedni ze ścieżką rowerową z kostki jest o metr… za wysoki.

Fakt jak z kiepskiej komedii rodem z PRL-u, ale – mówiąc przekornie – AUTENTYCZNY. – Nie zostawimy tej sprawy, zażądamy pomiarów, bo to stwarza zagrożenie – mówi wiceprezydent Wojciech Krzyżek. W poniedziałkowe (17 maja) popołudnie geodeci z urzędu gorączkowo sprawdzali rzędne (wykorzystali GPS). Wyszło jak wyszło. Ktoś wał sknocił. Potrzebnych było 1000 worków z piaskiem, by spać spokojnie. Pracowali więźniowie i członkowie miejskich jednostek OSP.

Spokojnej nocy, z 17 na 18 maja, nie mieli mieszkańcy Ostroga, Płoni i Markowic. Ci pierwsi, bo siedzieli na walizkach. O 23.00 17 maja zarządzono ewakuację. Skorzystało… 18 osób, choć wszyscy, którzy mieli coś do stracenia zabezpieczyli mienie – od sklepów, zakładów po zwykłych mieszkańców. Centrum był dosłownie zastawione samochodami. – Ten egzamin zdaliśmy bardzo dobrze – podsumowuje prezydent Mirosław Lenk. Ratusz wolał chuchać na zimne. Nie uspokajał, tylko ostrzegał. Miał ku temu podstawy. Mogło być naprawdę gorąco. Ludzie nie kręcili z politowaniem głową, tylko potraktowali ostrzeżenia poważnie. Tak będzie teraz za każdym razem. Raciborzanie wiedzą już, że z Odrą naprawdę nie ma żartów.

Mniej się mówiło o niższych obecnie wałach od strony Markowic. W 1997 r. były wyższe od tych wzdłuż Ostroga. To dlatego ostał się wtedy rejon ul. Gliwickiej, a Ostróg zamienił się w polder. Scenariusz na to wezbranie i każde kolejne jest taki, że w razie ekstremalnych przepływów nadmiar wody przeleje się w stronę Łężczoka i dalej Łęgu, Ciechowic, Zawady Książęcej, Turza… Pierwsze trzy miejscowości dzielnie walczyły z rzeką (strażacy łatali tu wały, które, ich zdaniem, mają wadę konstrukcyjną, bo przeciekają od spodu), a ostatnia padła jej ofiarą, dobita, podobnie jak Kuźnia Raciborska, przez rzekę Rudę.

Działania służb (w tym roku mieliśmy dwa centra decyzyjne – prezydenta dla miasta i starostę dla całego powiatu) wykazały pewne różnice w ocenie zjawisk. Kiedy starosta uspokajał, prezydent utrzymywał w niepokoju. Trudno się dziwić, skoro nie ma w Polsce systemu skutecznie prognozującego wielkość przepływu i wysokość fali. Jest na szczęście czeska strona www.pod.cz (ma na dodatek polską wersję językową), na której podawany jest graniczny przepływ na Olzie i Odrze. Dla polskich służb to było niemal podstawowe narzędzie pracy. Jesteśmy blisko granicy, więc – sumując czeskie dane i biorąc korektę na dopływy po polskiej stronie - można policzyć, ile metrów sześciennych przepłynie przez Racibórz-Miedonię. Wynik jest oczywiście obarczony pewnym marginesem błędu, a na dodatek dane co chwila się zmieniają. Każdy inaczej też ocenia zjawiska i dlatego może ocena Mirosława Lenka była bardziej pesymistyczna. Zresztą to na niego spadłaby odpowiedzialność za powódź, gdyby wykazał się nadmiernym optymizmem. Czuł więc większą presję od kolegi z powiatu i wolał nie ryzykować.

Najgorsze na razie minęło, ale pozostaje pytanie o OPTYMIZM w perspektywie roku, dwóch, trzech lat a może kilkunastu. Bo skoro anomalia pogodowe zdarzają się coraz częściej, to czy możemy być spokojni? NIE – odpowie dziś większość. NIE, bo zbiornik jest tylko na papierku, urzędnicy nieustannie procedują, mieszkańcy Nieboczów bronią swoich interesów do upadłego, blokując tym budowę, a kilku rolników z gminy Kuźnia Raciborska skutecznie tamuje rozbudowę wałów. W gminie Rudnik zamknięcie obwałowań też jest wciąż w sferze obietnic.

Jeśli nie powstanie szybko zbiornik, wały w Raciborzu nie zostaną podwyższone w newralgicznych miejscach, a w Kuźni i Rudniku dobudowane, to optymizmu NIE BĘDZIE. I marnym pocieszeniem jest fakt, że powodzi można się dziś domyśleć kilka dni przed jej wystąpieniem. Wystarczy bowiem analiza ogólnodostępnych danych pogodowych. Przypomnę, że jeden z Czytelników naszraciborz.pl napisał o wielkiej wodzie już w czwartek 13 maja. Biuro Prognoz Hydrologicznych z Wrocławia napisało to samo w niedzielę 16 maja!

Grzegorz Wawoczny

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Aktualności25 marca 202611:57

25 bohaterów uhonorowanych. Akcja krwiodawstwa z zielonym akcentem w Raciborzu [FOTO i WIDEO]

25 bohaterów uhonorowanych. Akcja krwiodawstwa z zielonym akcentem w Raciborzu [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Racibórz:

W środę, 25 marca od wczesnych godzin porannych Urban Lab w Raciborzu wypełnił się mieszkańcami gotowymi nieść pomoc innym. Wszystko za sprawą wspólnej inicjatywy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa oraz Lasów Państwowych, która połączyła ideę ratowania życia z troską o środowisko naturalne.

(greh)
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 27.03.2026
26 marca 202608:40

Nasz Racibórz 27.03.2026

Nasz Racibórz 20.03.2026
19 marca 202623:37

Nasz Racibórz 20.03.2026

Nasz Racibórz 13.03.2026
12 marca 202617:46

Nasz Racibórz 13.03.2026

Nasz Racibórz 06.03.2026
5 marca 202618:12

Nasz Racibórz 06.03.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.