Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności25 czerwca 200922:41

Akcja szerszeń, czyli niechciani goście

Akcja szerszeń, czyli niechciani goście - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Racibórz:

Okres wiosenno-letni to raj dla owadów. Osy i szerszenie wiją gniazda w przeróżnych miejscach. Ich obecność zagraża ludziom i zwierzętom. Uważać muszą uczuleni na jad. Straż pożarna spieszy z pomocą nawet kilkakrotnie w ciągu doby. Zobacz zdjęcia z dzisiejszej akcji przy ul. Londzina.

Z początkiem kwietnia aż do października, czasem nawet listopada, strażacy mają dodatkowe zadania. Od 12 lat wzywani są do usuwania rojów szerszeni i os. Wcześniej z nieproszonymi lokatorami walczyli tylko strażacy z PSP, a od kilku lat także OSP. Owady budują swoje gniazda w trudnodostępnych miejscach. Najczęściej wybierają szczeliny budynków, poddasza czy konary drzew. Najwięcej jest ich na wsiach, lokują się w zabudowaniach gospodarczych albo na ogródkach działkowych. Mieszkańcy nie wiedzą, co robić z uporczywymi lokatorami i wzywają straż na pomoc. - Często ludzie sieją niepotrzebną panikę. A wystarczy zabezpieczyć się w odpowiedni środek owadobójczy. Ale przyjeżdżamy na każde wezwanie – zapewnia Stefan Kaptur, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej.

– Tyle się słyszy, że użądlenie przez osę albo szerszenia może być niebezpieczne dla człowieka, a nawet prowadzić do śmierci. Dlatego ja osobiście bałabym się ruszyć taki kokon – zdrada nam Jolanta, mieszkanka kamienicy na Placu Wolności. Wtedy do akcji wkracza jednostka straży pożarnej w specjalnych ochronnych ubraniach. – Każdy ze strażaków, który uczestniczy w takich akcjach ma robione badania wykluczające uczulenie na jad owadów – mówi dowódca jednostki. Akcję usuwania dzikich gniazd prowadzi się w godzinach popołudniowych, a nawet wieczornych. Wcześniej nie ma sensu, bo większość owadów jest poza rojem.

– W latach 2005- 2006 mieliśmy najwięcej zgłoszeń. Lato było upalne i suche, takie jak lubią owady. Zdarzało się, że strażacy musieli rozbierać kawałki murów albo części dachu w kamienicach. Wszystko po to, żeby dostać się do gniazda. Nie obyło się wtedy bez użądleń – relacjonuje strażak.

Jednym z poważniejszych zdarzeń, gdzie ekipa PSP walczyła z dzikimi lokatorami było poddasze Domu Pomocy Społecznej na Placu Jagiełły. – Musieliśmy rozebrać spory kawałek dachu. Wtedy mieliśmy do czynienia z ogromnym rojem szerszeni. Mimo ochronnego ubrania, jeden z naszych strażaków został dotkliwie użądlony – wspomina Kaptur. – Swego czasu w parku Roth mieliśmy sporo roboty. Spacerowicze zauważyli, że na tamtejszych drzewach zadomowiły się szerszenie. Trzeba było je niezwłocznie usunąć – dodaje.

Strażacy zdejmują rój, a następnie wywożą go do lasu, bądź w inne miejsca z dala od zabudowań. Miejsce, z którego usunięto kokony spryskują środkami odstraszającymi szkodniki. Jeśli natomiast mają do czynienia z gniazdami pszczół, przekazują je pszczelarzom.

W tym roku straż pożarna interweniowała 18 razy. Były to małe roje, gdyż mamy dopiero początek sezonu. Usuwano je z poddasza na Placu Wolności a także z kilku pobliskich wiosek, gdzie zadomowiły się na drzewach oraz w szczelinach domów jednorodzinnych. – Mamy początek sezonu, a zgłoszeń jest nieco więcej niż w zeszłym roku, zobaczymy, co będzie dalej. Dużo zależy od warunków pogodowych. Im cieplej, tym więcej owadów – mówi strażak.

Nie ulega wątpliwości, że jad szerszeni i os stanowi niemałe zagrożenie dla człowieka, szczególnie alergika. O skutki użądlenia i o to, co powinniśmy zrobić, gdy dojdzie do takiej sytuacji, zapytaliśmy alergolog Teresę Ziętak.

– Pierwsze użądlenie nie jest niebezpieczne. Z kolejnym może pojawić się reakcja alergiczna. Objawy mogą być przeróżne. Utrata przytomności, spadek ciśnienia, utrata krążenia. Duszący kaszel czy bóle brzucha. Należy wtedy niezwłocznie oddać się w ręce specjalistów, gdyż liczy się każda sekunda – przestrzega lekarka. – Należy też pamiętać, że żadnego użądlenia nie wolno zaniedbać. Trzeba, czym prędzej wyciągnąć żądło, zrobić zimny okład z wody lub lodu. Jeśli pojawi się wysypka zalecam zażyć calcium, czyli wapno – kończy.

Justyna Langer

fot. hguzdek

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 24.04.2026
23 kwietnia 202619:31

Nasz Racibórz 24.04.2026

Nasz Racibórz 17.04.2026
16 kwietnia 202616:24

Nasz Racibórz 17.04.2026

Nasz Racibórz 10.04.2026
9 kwietnia 202622:37

Nasz Racibórz 10.04.2026

Nasz Racibórz 03.04.2026
2 kwietnia 202622:34

Nasz Racibórz 03.04.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.