Najpierw był huk, a potem pożar

Od 22.40 do 4.40 49 strażaków z 11 zastępów walczyło z pożarem stodoły przy ul. Tylnej w Krzanowicach. Straty oszacowano na 100 tys. zł. Jak się dowiedzieliśmy, świadek usłyszał najpierw huk a potem zobaczył płonącą stodołę. Przyczyny pożaru bada policja. Niewykluczone jest podpalenie.
Zgłoszenie o pożarze straż otrzymała o 22.40. Pierwsza na miejscu była OSP Krzanowice. Ul. Tylna znajduje się tuż przy remizie. Łącznie do pożaru przyjechało 11 zastępów - dwa zawodowe z Raciborza, wszystkie z OSP gminy Krzanowice oraz jednostki z gminy Pietrowice Wielkie oraz Krzyżanowice. Z żywiołem walczyło 49 strażaków. Udało im się uratować zwierzęta oraz bale słomy. Mimo to ogień zniszczył konstrukcję budynku. Straty oszacowano na 100 tys. zł. Przyczyny pożaru ustala policja. Nie można wykluczyć, że doszło do podpalenia. Jeden ze świadków twierdzi, że najpierw usłyszał huk jakby petardy a potem zobaczył płomienie. Najprawdopodobniej do zaprószenia ognia doszło w przybudówce do stodoły, gdzie właściciel trzymał słomę.
(w)
artykuł moderowany




























![Las Huberta z Rud zakończył inwestycję za 8 mln zł. 70 proc. produkcji trafia na eksport [FOTO i WIDEO] Las Huberta z Rud zakończył inwestycję za 8 mln zł. 70 proc. produkcji trafia na eksport [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1789135592img-8506-.jpg)





































Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany