Harcerska sztafeta pokoleń trwa

Hufiec Ziemi Raciborskiej zakończył obchody 100-lecia harcerstwa spotkaniem wspomnieniowym. - Harcerstwo to nadal czynna organizacja - podkreśla harcmistrzyni Krystyna Kubiczak. - Harcerstwo to było całe nasze życie. Była szkoła i harcerstwo - wspomina Irena Mikłaszewicz.
Spotkanie pełne wspomnień i harcerskich śpiewów zorganizowano wczoraj w raciborskiej PWSZ. Zjawiło się na nim ponad 50 osób, którym harcerstwo nadal jest drogie. - Kiedyś hufiec raciborski to była potęga harcerska. Postanowiliśmy zaprosić wszystkich instruktorów, którzy jeszcze żyją, na zbiórkę wspomnieniową. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie życzliwość władz raciborskiej uczelni i gdyby nie praca sztabu organizacyjnego, czyli Janiny Konopnickiej, Violetty Gano-Szepelawy, Mariana Kapicy, Władysława Habudy - przyznaje harcmistrz Jan Kluska, który poprowadził wczorajszą uroczystość i który również należał do organizacyjnego sztabu. - Spotkanie to ma uchronić wspomnienia od zapomnienia i umożliwić radość z ponownego spotkania. To również okazja, by starsze pokolenie poznało młodych harcerzy, bo sztafeta pokoleń harcerstwa polskiego nadal funkcjonuje - dodaje.
- Harcerstwo to nadal czynna organizacja. Młodzi ludzie nadal wstępują. Staramy się, by w każdej gminie funkcjonowała chociaż jedna drużyna - podkreśla harcmistrzyni Krystyna Kubiczak, która przez 16 lat była komendantem raciborskiego hufca. - Idea harcerstwa jest bardzo cenna i nie umiera w naszym środowisku. Dzisiejsze spotkanie to nie tylko odnowienie dawnych sympatii i znajomości, ale także okazja do przekazania najmłodszemu pokoleniu tych najważniejszych ideałów - kontynuowała obecna na spotkaniu wiceprezydent Raciborza Ludmiła Nowacka.
Czym dawniej było harcerstwo dla młodych raciborzan? - To było całe nasze życie poza szkołą. Wszystkie zajęcia pozalekcyjne to było harcerstwo. Wakacje z góry były zaplanowane, bo wiadomo było, że jedzie się na obóz. Były też zimowiska, zabawy, wieczorki. Bardzo miło wspominamy ten czas, a przyjaźnie wówczas zawiązane przetrwały do dziś - mówi Irena Mikłaszewicz (Staroń). - Nie tylko przyjaźnie dzięki harcerstwu się zawiązywały, ale także miłości - dodaje Emilia Stachow (Loske), która właśnie przez harcerstwo poznała męża Bolesława.
JaGA

























![Miłość na medal. Jubileusz 50-lecia małżeństw w Raciborzu [FOTO i WIDEO] Miłość na medal. Jubileusz 50-lecia małżeństw w Raciborzu [FOTO i WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1776775138gre05977-.jpg)
![Czarny tydzień – szpital w Raciborzu przyłączył się do ogólnopolskiego protestu [WIDEO] Czarny tydzień – szpital w Raciborzu przyłączył się do ogólnopolskiego protestu [WIDEO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1776772991img-9316-.jpg)















































Komentarze (0)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany