Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności2 listopada 201023:25

Nie spieprzcie tego tematu!

Nie spieprzcie tego tematu! - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Powiat:

Nie tylko odbudowa zamku jest sprawdzianem skuteczności decydentów. Od nowych władz powiatu należy oczekiwać odpowiedzi na pytanie, co powinno się znaleźć w odnowionych historycznych wnętrzach. Na razie, niestety, to temat plaża, czyli ktoś o czymś tam myśli i mówi, ale nic konkretnego.

Najpierw fakty. Na odbudowę zamku, starostwo powiatowe pod rządami Adama Hajduka, przy aprobacie samorządów subregionu zachodniego, w tym głównie Raciborza, dostało z Brukseli 5 mln euro. Przecięcie wstęgi zaplanowano na jesień 2011 r. Pieniędzy starczy na odbudowę domu książęcego, budynku bramnego, słodowni, dziedzińca i zabezpieczenie murów. Po budynku wschodnim pozostanie na razie ściana frontowa. Na dodatkowy zastrzyk gotówki musi też poczekać kaplica zamkowa. Mimo to odbudowa to duży sukces tej kadencji powiatu. W PRL-u tylko się o niej mówiło.

Fakty kolejne. Racibórz jako jedyna średniowieczna śląska stolica książęca ma zamek piastowski. We Wrocławiu pozostał on tylko na rycinach, w Opolu przetrwała sama wieża, a w Cieszynie rotunda św. Mikołaja. Raciborski zabytek nie imponuje co prawda na tle podobnego budownictwa w Europie Zachodniej, a pierwotne założenie w ciągu stuleci uległo istotnym, destrukcyjnym, niestety, przemianom, ale nie da się ukryć, że na zamkowym śląskim bezrybiu to ciekawa budowla. Przede wszystkim ze względu na kaplicę zamkową, uznawaną za górnośląską perłę gotyku. Jest się więc czym chwalić i czym kusić turystów.

Dalsze fakty. We władaniu starostwa jest tylko część dawnego kompleksu zamkowego - ta mieszkalna. Kolejna, czyli usadowiony w północnym skrzydle kompleks browarniany z II połowy XIX wieku stanowi własność prywatną. W 2003 r. z łaską, po kilku przetargach, kupił go Jerzy Ł., właściciel kantorów i komisów samochodowych z Zagłębia, O Ł. było głośno z racji osadzenia go w areszcie śledczym. Media donosiły, że miał udział w grupie przestępczej zajmującej się obrotem lewymi papierosami. Doprowadził wprawdzie do reaktywacji browaru, ale piwny biznes nie spełnił pokładanych w nim nadziei.

I tak naprawdę nie wiadomo, czy miał kiedykolwiek spełnić, skoro - jak wynika z naszych informacji - warzeniu w zamkowych wnętrzach miała towarzyszyć zakamuflowana, nielegalna produkcja "fajek", a przedstawicieli Zakonu Krzyżackiego, chcącego na raciborskie piwo naklejać etykiety z nazwą renomowanego Freudenthalera, Ł. przyjął swego czasu w rozpiętej koszuli, krótkich spodenkach i sandałach, dając do zrozumienia, że wielki biznes z zakonem go nie kręci.

W styczniu minionego roku w portalach związanych z obrotem nieruchomościami pojawiła się oferta sprzedaży browaru za bagatela 8 mln zł. Ł. postanowił zatem z dużą nawiązką wyjść z inwestycji w browar, za który sześć lat wcześniej zapłacił raptem 500 tys. zł. Chętnego do wydania 16-krotnie większej kasy nie znalazł, ale, jak się dowiadujemy, nadal szuka nabywcy, choć za mniejsze pieniądze. Nad inwestycją w raciborski przybytek złocistego napoju zastanawia (ł?) się ponoć szwajcarski biznesmen, widzący świetny interes w produkcji lokalnego piwa.

Zanim wyjaśni się sprawa zagospodarowania majątku Jerzego Ł., radni powiatowi nowej kadencji będą decydowali o wykorzystaniu zamku. Jeśli uczynią zeń miejsce chętnie odwiedzane przez turystów, wówczas i browar czekają lepsze czasy. Przy tętniącym życiem zamku szybko znajdzie inwestora, bo biznes łapie każde okazje.

Kłopot w tym, czy nowe władze powiatu przez ten właśnie pryzmat będą spoglądać na zamek. Unia Europejska przekazała pieniądze na projekt pod nazwą "Utworzenie Centrum Dziedzictwa Kulturowego Bramy Morawskiej na Zamku Piastowskim w Raciborzu". Wiadomo, że przewidziano w nim zamkowy hotel, restaurację, sale wystawowe, konferencyjne i biura. Całością ma zarządzać Agencja Promocji Ziemi Raciborskiej i Wspierania Przedsiębiorczości - sprawna i mobilna instytucja budżetowa, która dała się poznać z dobrej strony w kwestii promowania powiatu i pozyskiwania środków unijnych.

Jakkolwiek nie ma wątpliwości, że Agencja, po kadrowej rozbudowie, będzie dobrym gospodarzem (zajmie z biurami budynek bramny), to pozostają wątpliwości, co tak naprawdę będzie na zamku. Pomysłów jest bez liku. Pomieszczenia dla Insytutu Sztuki chciałaby raciborska uczelnia. Mowa też o przeniesieniu na zamek Młodzieżowego Domu Kultury. - Ja tu za kilka lat widzę nową siedzibę starostwa - dumali co niektórzy radni obecnej jeszcze kadencji, których z końcem października starosta Adam Hajduk oprowadził po terenie odbudowy. - Centrum badawcze. Trzeba sprowadzić naukowców - nie ma wątpliwości inny rajca.

Radnym nigdy nie brakuje świetnych i śmiałych pomysłów, tym bardziej, że z reguły nie zastanawiają się nad tym, gdzie znaleźć źródło ich sfinansowania. Tymczasem starosta Adam Hajduk nie kryje, że w tym tkwi sedno problemu. Odnowić zamek to bowiem jedno, a jego utrzymanie to drugie. Każdy kto ma chociażby pojęcie o kosztach ogrzewania tak dużej kubatury, wie dobrze, co Hajduk ma na myśli.

W cenie będą więc te pomysły na zamek, które pozwolą wygenerować ruch turystów i przysporzyć dochodów na pokrycie chociażby części bieżących kosztów. Sam zamek zarabiać nie musi. Powinien jednak dać zarobić innym. Z turystami przyjeżdżają bowiem pieniądze, co z kolei ucieszy restauratorów i handlowców, od sprzedawców pamiątek zaczynając.

Trudno co prawda oczekiwać, że nasz zamek będzie konkurował z Malborkiem czy Wawelem, ale można sobie wyobrazić, że stanie się regionalnym miejscem, które dostarczy - nazwijmy to ogólnie - wrażeń. I to na tyle mocnych, że zechcą tu zaglądać np. mieszkańcy zasobnej górnośląskiej aglomeracji. Z niemal pewnością graniczy jednak stwierdzenie, że turyści nie zechcą zaglądać do miejsca, gdzie będą pracownie malarskie, gabinety badaczy czy pokoje instruktorów MDK-u oraz na dokładkę lokalna izba pamięci ze stróżującą babcią i wstępem za 2 zł. W tej bowiem formule zamek stanie się placówką kultury, która nie przysporzy nikomu grosza, a tylko wygeneruje koszty i to ogromne.

Zamek skusi turystów jeśli będą tu ciekawe, nowoczesne multimedialne wystawy, możliwość uczestniczenia w interaktywnych warsztatach, wzięcia udziału w unikalnych imprezach i koncertach, zjedzenia w dobrej restauracji czy napicia się zamkowego piwa prosto z miedzianej kadzi. Może w parku wokół zamku nie powinny być tylko pięknie brukowane ścieżki, ale coś więcej. Może jakaś replika grodu nad Odrą. Może przystań z małym spacerowym stateczkiem.

Trzeba o tym rozmawiać jak najszybciej, żeby piękny nasz zamek nie zdechł zaraz po tym, jak dźwignie się z ruin.

Tak więc panie i panowie radni nowej kadencji. Nie spieprzcie tematu.

Grzegorz Wawoczny







Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 17.07.2026
17 lipca 202610:19

Nasz Racibórz 17.07.2026

Nasz Racibórz 10.07.2026
10 lipca 202619:50

Nasz Racibórz 10.07.2026

Nasz Racibórz 03.07.2026
2 lipca 202619:22

Nasz Racibórz 03.07.2026

Nasz Racibórz 26.06.2026
25 czerwca 202620:19

Nasz Racibórz 26.06.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.