Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności8 sierpnia 201010:23

Tańce ludowe okazały się hitem

Tańce ludowe okazały się hitem - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama

Zakończył się drugi i ostatni w tym roku obóz artystyczny „Adapciak”. Zjechali się na niego ludzie z Raciborza, Gdańska, Warszawy, Łodzi, Tychów czy Katowic. Tegorocznym hitem, ku zdziwieniu organizatorów, okazały się polskie tańce ludowe. Zobacz zdjęcia.

Obozy artystyczne zorganizowane zostały przez instruktorów ze Stowarzyszenia Artystów i Podróżników Grupa Rosynant i biuro Orinoko – Art & Travel prowadzone przez Dawida Wacławczyka. Zobacz zdjęcia.

– W tym roku, młodzież zainteresowana wartościowym spędzeniem wakacji w kontakcie ze sztuką i wyjątkową kaszubską przyrodą mogła skorzystać z dwóch obozów. „Adapciak I” przeznaczony był dla gimnazjalistów i uczniów ostatnich klas szkół podstawowych, natomiast „Adapciak II” dla licealistów i studentów – relacjonuje Dawid Wacławczyk.

Obozy odbyły się tradycyjnie w „letniej siedzibie Grupy Rosynant” – na Ranczu Kaszubskim „Przystanek Alaska” w Gliśnie Wielkim, w powiecie bytowskim. – Uczestnicy obozów i zaproszeni artyści mają tam do dyspozycji kilkadziesiąt hektarów własnych pól, łąk i lasu oraz własne plaże nad czystym jeziorem Kamieniczno. Samo miejsce obozów duchem, klimatem i wystrojem przypomina osadę Cecily – miejsce akcji słynnego serialu „Przystanek Alaska”. Stąd też dużo tu spokoju, tolerancji, wolności artystycznej i kreatywnej atmosfery.
Śpi się w klimatycznych drewniano-glinianych domkach, a warsztaty odbywają się w salach urządzonych w kamiennych, 120-letnich pomieszczeniach dawnej stodoły i pomieszczeń gospodarskich – opowiada Wacławczyk.

Piękna pogoda, krystalicznie czyste jezioro i kaszubska przyroda, a także spływy kajakowe, jazdy konne, nocne podchody, seanse filmowe, turniej „osadników”, karaoke i LARP’y (fantastyczne gry akcji) musiały walczyć o uczestników nie mniej niż instruktorzy, którzy na zaproszenie organizatorów zjechali z całej Polski, by prowadzić wyjątkowe zajęcia.

Wśród propozycji, z których korzystali młodzi artyści w tym roku, znalazły się: rzeźba w glinie (Paweł Stępień – niezależny artysta z Będzina), warsztaty teatralne (Grażyna Tabor – teatr Tetraedr z Raciborza), sztuka linorytu (Bartłomiej Mielnik – Niezależne Centrum Kultury „ASP”), sztuka cyrkowa + fire-show (Ida Dembek i Piotr Dombrowski z Grupy Cyrkowej HECA z Brodnicy) i trening twórczości (Renata Mazur-Ponikiewicz z Pracowni Rozwoju Osobistego „Pełnia”, Kraków). W starszej grupie pojawiły się dodatkowo: salsa (Anna Rączka z Domu Kultury i Tańca w Bytomiu), improwizacja ruchowa i… absolutny hit tego sezonu: polskie tańce ludowe (Anna Kasprzak i Paweł Zaufal – tancerze i studenci wydziału tanecznego PWST z Krakowa).

– Nad bezpieczeństwem na lądzie i w wodzie czuwał legendarny już ratownik (medyczny i wodny) – Zbysław Szczepański. Dzięki jego radości życia i determinacji do pracy z młodzieżą można było skosztować kąpieli nie tylko o dowolnie wybranej porze dnia, ale także przy wschodzie słońca, a nawet o północy… – wspomina Dawid.

Domową kuchnią zajęła się stała i sprawdzona ekipa: Asia Majewska, Diana Stryjska, Asia Dwornik, Kasia Śliwicka i dowództwo kulinarne: Asia Mużelak z Andrzejem Śliwickim.

Wakacje ze sztuką i przygodą, to projekt prowadzony przez Grupę Rosynant, a pilotowany przez Dawida Wacławczyka (kierownika obozów) od roku 2000. 

(oprac. JaGA)

Jak Dawid Wacławczyk wspomina „Adapciaka” 2010?
W tym roku uczestnicy zaskoczyli nas świetną, niezwykle twórczą, ale i bardzo otwartą postawą. Fakt, po 10 latach pracy, na „adapciakach” doczekaliśmy się wyjątkowej, unikalnej i niepowtarzalnej atmosfery: pozytywnego luzu, kulturalnej zabawy, szalonej twórczości, a także umiejętności przebywania i życia w grupie składającej się z wielu różnych osobowości. Na nasze obozy przyjeżdżają zarówno młodzi amatorzy teatru, muzycy, osoby zainteresowane rycerstwem, ale także sportowcy, filmowcy, młodzi naukowcy, częściowo geniusze szkolni, ale i typowo intelektualni, studenci kierunków tak dziwnych, że trudno je spamiętać. Przyjeżdżają z Raciborza, ale i z Gdańska, Warszawy, Łodzi, Tychów, Katowic... Większość z nich wcale nie zajmuje się sztuką na co dzień. Raczej to po naszych obozach trafiają do teatrów, na zajęcia artystyczne w domach kultury, sami podejmują akcje artystyczne, zaczynają działać w organizacjach pozarządowych. Ale w chwili przyjazdu większość stanowią tzw. „normalsi”. A jednak przyjeżdżająca do nas ekipa to mieszanka wyjątkowa, pełna osób nietuzinkowych, ciekawych, oryginalnych, pozytywnie zakręconych. Przez te dwa tygodnie ludzie ci są zdolni do pięknej współpracy i uczestnictwa w niezwykle inspirującym procesie twórczym. Są pełni własnych inicjatyw, pomysłów, wyzwań. Co ważne – wszystko to udaje się nam osiągnąć na pełnym luzie, bez spiny i zbędnego nadęcia, jaki często towarzyszy młodym artystom i młodej sztuce. Dzięki temu, dzięki wspaniałym instruktorom i zgranej kadrze dzieją się u nas rzeczy niesłychane. W tym roku przed obozami najbardziej bałem się o powodzenie warsztatu tańców ludowych. Czy ktoś odważyłby się wyskoczyć z tańcami ludowymi na WF’ie? Od paru lat ludzie nie chcą na to chodzić nawet za darmo! Zespoły tańca ludowego ostatnio popadały. Nie ma już nawet dawnej raciborskiej „Strzechy”, a wszystko, co ma w nazwie „ludowe” kojarzy się młodzieży z obciachem, kiczem i cepelią. Wprawdzie robiliśmy już na adapciakach tańce irlandzkie, salsę i afro-dance, ale to wszystko jest na topie, więc siłą rzeczy –  musi się podobać. A polskie tańce ludowe – oberki, kujawiaki, krakowiaki? Młodym kojarzy się to z kołem gospodyń wiejskich, zespołem Mazowsze, nudnymi festynami na wsi. A tutaj… choć w autobusie wszyscy zarzekali się, że nie będą na to chodzić, to wyszła bomba w torcie. Był to jeden z ulubionych warsztatów! Koszykarze, młodzi metalowcy, rycerze, dziewczyny w glanach i balerinkach – nie tylko wycinali hołubce i uczyli się krakowiaka, ale jeszcze chcieli do tego śpiewać ludowe kawałki z podziałem na role męskie i żeńskie! Myślę, że przekonała ich postawa prowadzących: uśmiechnięta Ania i akordeonista Paweł w czerwonym irokezie na głowie. Pogo do akordeonu – tego jeszcze nie było! A u nas takie akcje się działy! Gdy do tego dodać zapał, jaki towarzyszy rzeźbieniu, budowaniu instalacji leśnych, głębokie przeżycia na treningu twórczości, uśmiech podczas zabaw cyrkowych, wyciszenie podczas warsztatów teatralnych… Kurcze, jak się na to wszystko patrzy, kiedy rozmawiamy z kadrą o tych świetnych ludziach, to serce się raduje. Także z tego, że przynajmniej raz w roku, wszyscy z nas mają możliwość pracy w świetnym miejscu, w kapitalnej atmosferze i z autentyczną radością w sercu. Tego sobie gratulujemy – pracy, która daje szczerą i prawdziwa radość i satysfakcję. Taką, którą czujemy wszyscy – od pomocników kuchennych, przez wychowawców, po instruktorów i organizatorów… I pomimo tego, że jesteśmy w pracy, to czekamy na te chwile cały rok, tak jak czeka się na upragnione wakacje.

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Tagi:

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Sport24 października 202621:07

Sędzia temperował ich zapędy kartkami, Racibórz golami. Unia Racibórz wygrywa derby z imienniczką [FOTO]

Sędzia temperował ich zapędy kartkami, Racibórz golami. Unia Racibórz wygrywa derby z imienniczką [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Racibórz:

W tych derbach nie było unijnej dyplomacji, a sędzia musiał temperować boiskowe zapędy żółcią i czerwienią. Unia Racibórz po niezwykle nerwowym i elektryzującym spotkaniu pokonała u siebie LKS Unię II Turza Śląska. Decydujący cios w doliczonym czasie zadał Kamil Szlufarski, wywołując na trybunach prawdziwą ekstazę.

Oskar Tomeczek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Sport25 października 202618:52

Grad goli przy Krawieckiej. Start Pietrowice Wielkie rozgromił beniaminka z Bukowa [FOTO]

Grad goli przy Krawieckiej. Start Pietrowice Wielkie rozgromił beniaminka z Bukowa [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Pietrowice Wielkie:

Wysokim zwycięstwem gospodarzy zakończyło się niedzielne spotkanie A klasy Podokręgu Racibórz w Pietrowicach Wielkich. Miejscowy Start pokonał Wypoczynek Buków, a losy meczu rozstrzygnął jeszcze przed przerwą. Po zmianie stron gospodarze kontynuowali strzelanie, zdobywając kolejne gole. Szczególnie efektowna była końcówka spotkania, podczas której w krótkim odstępie czasu piłka trzykrotnie znalazła drogę do siatki gości.

(greh)
Sport24 października 202617:36

Pietraszyn zgubił punkty z ostatnią drużyną w tabeli. Naprzód Krzyżkowice sprawił niespodziankę [FOTO]

Pietraszyn zgubił punkty z ostatnią drużyną w tabeli. Naprzód Krzyżkowice sprawił niespodziankę [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Krzanowice:

KS Pietraszyn, wicelider A klasy Podokręgu Racibórz, był zdecydowanym faworytem sobotniego spotkania z Naprzodem Krzyżkowice. Gospodarze podejmowali beniaminka, który przed tą kolejką zamykał ligową tabelę. Boisko szybko zweryfikowało jednak przedmeczowe przewidywania. Pietraszyn długo męczył się z niżej notowanym rywalem, a ostatecznie musiał zadowolić się remisem. Dla Naprzodu to cenny punkt, dla wicelidera – strata, której trudno było się spodziewać.

(greh)
Reklama
Reklama
Reklama
Sport25 października 202621:23

Pięć goli, trzy karne i dwa dublety. Zawada Książęca z kompletem punktów [FOTO]

Pięć goli, trzy karne i dwa dublety. Zawada Książęca z kompletem punktów [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Nędza:

Niedzielne spotkanie w Zawadzie Książęcej, choć padło łącznie 5 goli, nie należało do najbardziej widowiskowych. Przy zimnej i deszczowej pogodzie obie drużyny miały sporo problemów z dokładnością, szczególnie w środku pola, oraz przy wybiciach bramkarzy. Po przerwie gospodarze przejęli jednak zdecydowanie większą kontrolę nad meczem i ostatecznie odnieśli pewne zwycięstwo.

Oskar Tomeczek
Sport25 października 202620:48

Sześć goli przy Sportowej. Lubomia nie miała litości dla Nędzy [FOTO]

Sześć goli przy Sportowej. Lubomia nie miała litości dla Nędzy [FOTO] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Nędza:

W niedzielę, 25 października, przy ulicy Sportowej w Nędzy zmierzyły się miejscowy LKS 1908 Nędza oraz LKS Silesia Lubomia. Przed spotkaniem drużyny zajmowały odpowiednio dziewiąte i jedenaste miejsce w tabeli raciborskiej ligi okręgowej. Początkowo mecz był dość wyrównany, a goście musieli odrabiać straty. Ostatecznie jednak to Lubomia wyraźnie przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę

Oskar Tomeczek
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

DOM
Materiały RTK
Nasz Racibórz - Nasza ekologia
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 23.10.2026
22 października 202619:10

Nasz Racibórz 23.10.2026

Nasz Racibórz 16.10.2026
15 października 202622:09

Nasz Racibórz 16.10.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.