Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności13 października 200820:51

Zarządza miliardem złotych

Zarządza miliardem złotych - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Powiat:

48-letnia Gabriela Lenartowicz zarządza miliardowym budżetem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Mówi o sobie: dziołcha z Krzanowic. Nikt inny z naszego powiatu nie awansował ostatnio w tak szybkim tempie, jak ona.

Gabriela Lenartowicz (z domu Kosel) pochodzi ze śląsko-morawskiej rodziny. Ze strony ojca od pokoleń związanej z Krzanowicami. Tu jest jej dom rodzinny, tu skończyła podstawówkę (w klasie z obecnym burmistrzem Krzanowice Manfredem Abrahamczykiem). Tu też wspólnie ze zmarłym już mężem Stanisławem, znanym miejscowym weterynarzem, w 1989 r. kupili dom. Mieszka w nim do dziś, dojeżdżając codziennie do pracy w Katowicach. Ma dwóch synów – starszego Wojtka, podobnie jak ona prawnika, mieszkającego dziś we Wrocławiu, narzeczonego Czeszki, i młodszego Pawła, gimnazjalistę.

Zaczynała od stanowiska dyrektorki Gminnego Ośrodka Kultury w Krzanowicach. Potem było dziennikarstwo i fotel redaktora naczelnego Nowin Raciborskich (wtedy skończyła na Uniwersytecie Śląskim prawo). Zajmowała się relacjonowaniem pracy prezydenta i magistratu, choć największy rozgłos przyniosły jej teksty o ordynatorze oddziału ginekologiczno-położniczego, którego uznano winnym śmierci pacjentki. Skazany lekarz wyjechał potem z Raciborza, a Lenartowicz w 1996 r., za czasów Andrzeja Markowiaka, przeszła do pracy w samorządzie, najpierw jako naczelnik Wydziału Organizacyjnego, a potem Rozwoju i Współpracy Zagranicznej Urzędu Miasta w Raciborzu. Była postrzegana jako człowiek Markowiaka, choć w rzeczywistości wykazywała pełną samodzielność i kreatywność. Potem zresztą jej drogi z Markowiakiem się rozeszły.

W 2003 r., po dojściu do władzy Jana Osuchowskiego, zrezygnowała z posady w raciborskim ratuszu i przeszła do Rybnika. Nie kryła wtedy, że nie może się dogadać z nowym pryncypałem. – Nie ma koncepcji na pozyskiwanie pieniędzy na rozwój – mówiła o Osuchowskim. Ofertę złożył jej prezydent Rybnika. Podobnie jak w Raciborzu, zajmowała się pozyskiwaniem środków unijnych (miała na koncie pozyskanie ogromnych pieniędzy po powodzi, dotację na budowę mini-obwodnicy Nowomiejska-Pocztowa oraz modernizację sieci wodociągowo-kanalizacyjnej w raciborskich dzielnicach i wiele innych). To wtedy poznała się z Elżbietą Bieńkowską, dziś minister rozwoju regionalnego, wówczas szefową Wydziału Programowania i Funduszy Europejskich Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego W rybnickim magistracie pracowała kilkanaście miesięcy. Potem przeszła do Regionalnego Biura Projektów Europejskich. Była postrzegana przede wszystkim jako specjalistka od środków unijnych. Z tego powodu w 2006 r. starosta Adam Hajduk zaproponował jej fotel sekretarza powiatu. To za jej czasów zrodziła się koncepcja adaptacji raciborskiego zamku na Ponadgraniczne Centrum Dziedzictwa Kulturowego i zgłoszenia jej do dofinansowania z regionalnego programu operacyjnego dla województwa śląskiego. Powiat zdobył z tego źródła 5 mln euro.

Nie kryła ambicji politycznych. Pierwszy start w 2002 r. do sejmiku śląskiego z list koalicji PO-PiS nie przyniósł, niestety, sukcesu. Kiedy jednak radny wojewódzki Grzegorz Janik (PiS) objął wakujący mandat poselski i musiał zrezygnować z funkcji radnego województwa, miejsce w sejmiku przypadło Lenartowicz. To był pierwszy krok do kariery. W 2006 r. bez problemu dostała się do Sejmiku bezpośrednio w wyborach, piastując w nowej kadencji funkcję szefowej klubu radnych PO oraz komisji rozwoju i zagospodarowania przestrzennego. Od tego czasu datują się także bliskie kontakty ze wszystkimi liczącymi się śląskimi działaczami PO.

W 2007 r. wystartowała do Sejmu tuż po tym, jak z kandydatury zrezygnował Andrzej Markowiak. Podczas kampanii można było zobaczyć bilbordy, na których pozowała do zdjęć z Hanną Gronkiewicz-Waltz. PO odniosła sukces. Lenartowicz mandatu jednak nie zdobyła, choć miała więcej głosów niż obecni posłowie PiS-u z okręgu rybnickiego. W Raciborskiem dominował Henryk Siedlaczek. Gdyby tylko ułamek jego głosów przypadł Lenartowicz, wówczas mielibyśmy dziś dwóch posłów. Tak zaś Siedlaczek dostała dużo za dużo, a obecna prezes WFOŚiGW ciut za mało. Pozostała na fotelu sekretarza powiatu i radnej wojewódzkiej, a regionalna prasa informowała, że jest najpoważniejszym kandydatem na marszałka województwa. W lutym tego roku otrzymała nominację na prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Zgodnie z prawem musiała złożyć mandat radnej, który przypadł Ewie Lewandowskiej z Raciborza.

Funkcja bez wątpienia świadczy o znacznych wpływach Lenartowicz w województwie. Należy do partyjnego establishmentu PO. Nominacja miała jednak głównie związek z jej kompetencjami w zakresie przygotowania Funduszu do wsparcia procesu pozyskiwania przez samorządy środków unijnych na duże inwestycje środowiskowe. WFOŚiGW ma też miliard złotych funduszu własnego. Połowę tej kwoty przeznacza na pożyczki i dotacje dla gmin i powiatów realizujących inwestycje prośrodowiskowe. Hojnie z tej możliwości czerpią samorządy raciborskie. Ostatnio Racibórz otrzymał ponad 20 mln zł pożyczki na remont oczyszczalni.

Prezydent, burmistrzowie i wójtowie naszego regionu nie kryją, że od czasu sejmiku a już szczególnie z chwilą objęcia fotela prezesa przez Lenartowicz łatwiej im o załatwienie sprawy w Katowicach. – Prezes WFOŚiGW-u może sobie pozwolić na telefon bezpośrednio do marszałka i umówienie spotkania na naszą prośbę – mówi jeden z nich. Marszałek województwa już nieraz, na jej zaproszenie, gościł w Raciborzu. Kiedy Lenartowicz odchodziła ze Starostwa obiecała, że będzie nadal pilotować raciborskie projekty, w tym jej własny – kompleksową modernizację drogi Racibórz-Rudy-Gliwice. Zarząd Dróg Wojewódzkich sukcesywnie przekazuje dziś na to pieniądze.

- Jestem jednoznacznie kojarzona jako reprezentant ziemi raciborskiej i nie próbuję burzyć tego wizerunku. Wynika to z lokalnego patriotyzmu i zwykłej konieczności. Bez wpływów trudno liczyć na załatwienie wielu spraw. Od lat przekonuję raciborskich samorządowców, że do skutecznego działania potrzebny jest skuteczny, rzetelny lobbing. Bez niego trudno wyjść z izolacji, skutecznie zabiegać o pieniądze – mówi Gabriela Lenartowicz. Bywa na prawie wszystkich ważniejszych wydarzeniach w naszym powiecie. – Pilnuje elektoratu. Na pewno nie rozstała się z myślą o mandacie poselskim – komentują samorządowcy.

Jako kobieta ma mało czasu dla domu. Wpada do niego wieczorem. Zwykle zdoła przygotować kolację. Potem siada przy laptopie i nadgania wszystkie zaległości.

Grzegorz Wawoczny

Na zdjęciu Gabriela Lenartowicz z minister rozwoju regionalnego Elżbietą Bieńkowską

 

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Sport22 marca 202622:06

Sportowe podsumowanie weekendu

Sportowe podsumowanie weekendu - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Region:

Piłkarze od II ligi do C klasy Podokręgów Racibórz i Rybnik zapewnili swym kibicom mnóstwo emocji. Ciekawie było także w meczu II ligi siatkówki mężczyzn oraz w rywalizacji szczypiornistek pietrowickiego Startu. Sprawdź, jak poradził sobie zespół, któremu kibicujesz.

(greh)
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 20.03.2026
19 marca 202623:37

Nasz Racibórz 20.03.2026

Nasz Racibórz 13.03.2026
12 marca 202617:46

Nasz Racibórz 13.03.2026

Nasz Racibórz 06.03.2026
5 marca 202618:12

Nasz Racibórz 06.03.2026

Nasz Racibórz 27.02.2026
26 lutego 202618:56

Nasz Racibórz 27.02.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.