Losy piłkarskich rywalizacji bywają nieprzewidywalne. Jeszcze niedawno LKS Gamów i Naprzód 32 Syrynia zmierzyły się w spotkaniu ligowym, które pewnie wygrał beniaminek, a już 27 sierpnia stanęły naprzeciw siebie ponownie – tym razem w meczu pucharowym. Choć często mówi się, że historia lubi się powtarzać, środowy pojedynek pokazał, że nie zawsze tak musi być.
Beniaminek z niewielkiego Gamowa, liczącego nieco ponad 400 mieszkańców, zapisał piękną kartę w historii lokalnej piłki nożnej. W spotkaniu rozegranym na boisku KS Rafako Racibórz drużyna LKS Gamów pokonała Naprzód Syrynia, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach III Ligi Śląskiej.
Niedzielne popołudnie (22 czerwca) przyniosło kibicom w regionie nie tylko emocje związane z barażowym starciem w Owsiszczach, ale również drugi mecz o dużą stawkę. O godzinie 18.00 na boisku w Krzanowicach rozpoczęło się spotkanie, którego stawką był awans do klasy okręgowej. Naprzeciw siebie stanęły ekipy KS 1905 Krzanowice i LKS Gamów. Już od pierwszych minut dało się wyczuć, że to nie będzie typowy mecz — gra była szybka, intensywna i prowadzona w duchu sportowej rywalizacji, choć nie brakowało również fizycznych starć.
W sobotnie popołudnie, 19 czerwca, na stadionie przy ulicy Urbana w raciborskiej dzielnicy Studzienna odbyło się jedno z najbardziej wyczekiwanych spotkań końcówki sezonu – półfinałowy mecz barażowy o awans do klasy okręgowej. Na murawie zmierzyły się drużyny LKS Studzienna i LKS Gamów. Pojedynek nie zawiódł oczekiwań – było wszystko, czego od meczu o wysoką stawkę można oczekiwać: emocje, walka, pięć goli i spora dawka dramatyzmu.
Przed sobotnim meczem, rozegranym 12 kwietnia, oba zespoły dzieliło pięć punktów w tabeli. Gamów, z dorobkiem 33 punktów, plasował się na czwartym miejscu, natomiast Pawłów miał na koncie 28 oczek. Faworytem wydawali się goście, ale boiskowa rzeczywistość pokazała, że derbowe starcia rządzą się własnymi prawami. Z powodu remontu boiska w Pawłowie, spotkanie rozegrano na stadionie KS Rafako Racibórz przy ulicy Łąkowej.