Wolontariusze czy pracownicy? Co robili wychowankowie kuźniańskiego MOW-u na terenie OSiR-u

Temat na środowej komisji oświaty Rady Miasta wywołał opozycyjny radny Dawid Wacławczyk.
– Radni odwiedzili budowę nowych basenów. Było to 8 maja. Parę dni wcześniej pojawili się wychowankowie MOW. Chodzi o zakład, w którym pan niedawno pracował. Proszę powiedzieć, w jakim charakterze ci wychowankowie tam byli? W charakterze pracowników czy wolontariuszy? – dociekał radny, kierując pytanie do wiceprezydenta Michała Kuligi, przed objęciem funkcji w magistracie pracownika Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Kuźni Raciborskiej.
– A co wspólnego ma to, że tam pracowałem? Młodzież z MOW w Kuźni Raciborskiej uczestniczyła w akcji Czysta Odra. Nie mam wiedzy, kto ich wpuścił na teren budowy. Dowiedziałem się o tym z internetu, czy komentarzy, które ktoś mi tam podesłał. Ja tego nie zlecałem i nie mam z tym nic wspólnego – odparł wiceprezydent Michał Kuliga.
– No to ciekawe, że pan tego nie wie. Ja wiem, że byli, bo sami się tym pochwalili. Jestem zdziwiony, że jako nadzorujący OSiR nie ma pan takiej wiedzy. O ile od zawsze wspierali miasto w różnych przedsięwzięciach, to uważam, że zatrudnianie wychowanków do prac komercyjnych jest głęboko niestosowne. Człowiek odbywający karę pozbawienia wolności, nawet częściową, zrobi wszystko, by się wyrwać z zakładu. W tej sytuacji angażowanie kogoś takiego do komercyjnej pracy jest nieetyczne i sprzeczne z ustawą o wolontariacie. Ustawa zakazuje wykonywania wolontariatu na rzecz firm komercyjnych. Jest to nielegalne. Jestem zdziwiony, że pan przyjmuje taką postawę – mówił.
– Pan się zapędza i to zdecydowanie. Młodzież w MOW-ach nie jest pozbawiona wolności. Do wyjść dobiera się takie osoby, które nie wywiną żadnego numeru. Widzę, że próbuje pan na H2Ostróg zrobić jakąś kolejną aferę, nie wiem po co. Na pewno nie byli oni zatrudnieni. A kto ich wpuścił na teren, co i w jakim zakresie wykonywali, to sprawdzę – odparł wiceprezydent M. Kuliga.
O komentarz poprosiliśmy dyrektora MOW w Kuźni Raciborskiej. Oto jego stanowisko przesłane do redakcji.
Dyrektor MOW w Kuźni Raciborskiej informuje, że wychowankowie placówki nie przebywali i nie wykonywali żadnych prac na terenie OSiR w Raciborzu przed 8 maja 2026 r. Z dostępnych informacji wynika, że mogli to być wychowankowie ZPiSdN w Raciborzu. Na zaproszenie Dyrektora OSiR w Raciborzu w dniu 12.05.2026 r. grupa wychowanków MOW w Kuźni Raciborskiej wykonywała prace społecznie użyteczne – prace porządkowe na rzecz OSiR w wymiarze ok. 2,5 godziny. Nieletni nie wykonywali żadnych prac remontowych w trakcie pobytu w OSiR. W trakcie prac porządkowych 12.05.2026 r. nieletni nie mieli również styczności z żadnymi pracownikami prywatnej firmy budowlanej. Ponadto dyrektor MOW w Kuźni Raciborskiej oświadcza, że zastępca prezydenta miasta Raciborza, pan Michał Kuliga, nie uczestniczył i nie pośredniczył w kontaktach między MOW w Kuźni Raciborskiej a OSiR w Raciborzu. Dyrektor MOW w Kuźni Raciborskiej uważa, że dla placówki zawsze niezwykle ważna była współpraca z instytucjami samorządowymi miasta Raciborza. Była to współpraca obopólnie korzystna, utrwalająca wśród wychowanków altruizm i skłonność do bezinteresownego niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Dyrektor ośrodka ubolewa ponadto, że szczytna idea pracy społecznie użytecznej nie spotyka się z powszechną aprobatą i wsparciem całości środowiska samorządowego miasta Raciborza.
Z wyrazami szacunku
Dyrektor MOW w Kuźni Raciborskiej
Grzegorz Mitkiewicz




Komentarze (7)