Oszczędności w raciborskiej oświacie droższe niż przewidywano. Pensje zjadają subwencję

Przystosowanie pomieszczeń dla przedszkolaków w SP 15 i SP 18 miało kosztować około 2,4 mln zł. Urząd zapłaci po przetargach 3,8 mln zł. Skarbnik ostrzega przed utratą płynności.
W środę, 20 maja, w sali kolumnowej Urzędu Miasta Racibórz odbyło się posiedzenie Komisji Oświaty, Kultury, Sportu, Rekreacji i Opieki Społecznej, podczas którego radni zaopiniowali kluczowe projekty uchwał kierowane na najbliższą sesję Rady Miasta. W porządku obrad znalazły się m.in. kwestie dotyczące wykonania budżetu za 2025 rok, zmiany w budżecie na 2026 rok oraz ustalenia opłat za pobyt dzieci w żłobkach i klubach dziecięcych. Komisja omówiła również zagadnienia z zakresu oświaty, promocji i kultury oraz sprawy bieżące i wolne wnioski.
Pierwszym dokumentem, nad jakim pochylili się radni, była uchwała w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2025 rok. Jej przedstawieniem zajął się skarbnik miasta, Dariusz Holesz.
– Uchwała została poddana badaniu przez komisję rewizyjną, która wystawiła opinię pozytywną. Następnie dokumenty zostały wysłane do Regionalnej Izby Obrachunkowej, która również przychyliła się do pozytywnej opinii. Dochody wykonały się w 96% planu, z kolei wydatki zakończyły się deficytem około 28 mln złotych – rozpoczął szef miejskiego skarbca.
Dariusz Holesz odniósł się także do wydatków i wpływów budżetowych dotyczących sfery działania komisji, czyli oświaty, kultury, sportu, rekreacji i opieki społecznej. – Sam koszt wynagrodzeń oraz ich pochodnych w oświacie to dużo więcej niż kwota, którą dostajemy jako środki na potrzeby oświatowe. Wykonanie dotacji na placówki niepubliczne to z kolei ponad 21 mln złotych – kontynuował D. Holesz.
Głos zabrał radny Alan Wolny. – Czy w pana opinii ten budżet za rok 2025 nadal jest napięty? Takie stwierdzenie padło w poprzednim roku, z zaznaczeniem, że ta napiętość spowodowana była przez poprzedników – pytał rajca.
– Nie chcę oceniać działań poprzedników, ale działania te na pewno miały jakiś wpływ. Każda decyzja, którą się podejmuje, ma pewne opóźnienie w budżecie, minimum dwa lata. W tym roku udało nam się ograniczyć deficyt. Oby nie było deficytu operacyjnego, bo to właśnie on decyduje o tym, czy mamy możliwości inwestycyjne. W poprzednich latach prowadzenie przedsięwzięć było nie do końca prawidłowe, co miało wpływ na budżet – odparł skarbnik.
Dariusz Holesz zaznaczył także, że najważniejsza jest płynność finansowa gminy. Jeśli jej nie ma, to samorząd znajduje się trzy poziomy poniżej dna.
– Obecnie nie ma takich sytuacji jak w latach poprzednich, że musieliśmy przesuwać niektóre płatności w czasie. Płacimy w terminie, a nawet szybciej. Nie ukrywam jednak, że budżet uratowała subwencja wyrównawcza w kwocie 15 mln złotych – stwierdził.
Radna Ludmiła Nowacka zapytała z kolei o środki finansowe przeznaczone na przystosowanie SP 15 i SP 18 do stworzenia Zespołów Szkolno-Przedszkolnych. Odpowiedzi udzielił Michał Kuliga, wiceprezydent Raciborza.
– W SP 15 trwają już prace. Zadanie wykonuje raciborska firma Borbud. Koszt to 1,54 mln złotych. W przypadku SP 18 zgłosiły się dwie firmy, jednak jedna z nich się wycofała. Po negocjacjach do zadania przystąpiła firma, która obecnie zajmuje się termomodernizacją za 2,25 mln zł. Zna obiekt i nie powinna mieć problemów z wykonaniem zadania. To nie jest tylko przystosowanie pomieszczeń. Wydział edukacji przez ostatnie miesiące pracował nad zapewnieniem przepływu etatów nauczycieli i idzie to w dobrym kierunku. Ogólnie wszystkie te działania są podejmowane po wysłuchaniu środowiska nauczycielskiego, rodziców i opinii publicznej. W związku z tym będzie nas to ogółem kosztowało nieco więcej, niż zakładaliśmy – mówił zastępca Jacka Wojciechowicza.
Przewodnicząca Nowacka zapytała także o infrastrukturę zewnętrzną obu placówek. – Co z placami zabaw, co z parkingami? – dociekała.
– Jeśli poradziliśmy sobie z takimi grubymi tematami, to myślę, że i z tym sobie poradzimy – odparł M. Kuliga.
Do dyskusji dołączyła radna Justyna Poznakowska. – Jeśli nie będziemy mieli wpływów z PIT i CIP to możemy tu siedzieć i wróżyć z fusów. Jeśli nie będzie inwestorów, nie będzie wpływów – mówiła.
- To jest dyskusja akademicka i teoretyczna. Dobrze, że są jakieś próby związane z pozyskaniem inwestorów, w tym Jelcza, ale z tego co wiem, to prezes tej spółki liczy właśnie na zniżki w podatkach ze strony prezydenta – stwierdził radny Dawid Wacławczyk.
Uchwałę poddano pod głosowanie. Czterech radnych było za (Nowacka Ludmiła, Parzonka Julia, Rycka Paweł, Święty-Ersetic Justyna), czterech wstrzymało się od głosu (Fita Michał, Kusy Magdalena, Poznakowska Justyna, Wacławczyk Dawid). Pięciu radnych było z kolei nieobecnych (Dutkiewicz Katarzyna, Henek-Wypior Justyna, Wałach Roman, Wolny Alan, Żurawik Piotr).




Komentarze (7)
Dodaj komentarz