Posłanka Lenartowicz zapowiada pozew przeciw posłowi Wosiowi. Poszło o słowa w Radiu Katowice

A konkretnie o wypowiedź posła Michała Wosia (PiS) o pieniądzach od miliardera, które miała przyjmować posłanka Gabriela Lenartowicz (KO), kiedy była prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Do sporu pomiędzy parlamentarzystami z powiatu raciborskiego doszło na żywo na antenie Radia Katowice, 9 marca.
Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera – ten temat miał zdominować audycję w Radiu Katowice. – Pan poseł, trudno się dziwić, jest pod aktem oskarżenia, więc traci nerwy, dlatego tak na ślepo atakuje – ta wypowiedź była punktem zapalnym w sporze pod koniec audycji. Woś zapytał posłankę o „pieniądze, które od miliardera przyjmowała, będąc prezesem WFOŚiGW”. Wątkiem zainteresował się prowadzący audycję i spytał o to Lenartowicz.
– Wiem, że będzie pozew. Powinien być pozew – skomentował uwagę Wosia obecny w studiu senator Lewicy Maciej Kopiec. Zwrócił się do posła PiS, by ten zgłosił swoje zarzuty do prokuratora, zamiast wygłaszać je w radiu. Woś próbował zareagować na wypowiedź senatora, ale prowadzący Piotr Pagieła wyłączył mu mikrofon, bo poseł nie reagował na jego prośby, aby przerwał. Gabriela Lenartowicz oceniła, że „w kolejce do posła Wosia jest tyle pozwów, że ten już nie wie, przed którymi ma się bronić”. Michał Woś wciąż starał się przerwać wypowiadającej się posłance i autor audycji ostrzegł go, że wyprosi polityka ze studia.
Temat zasiadania przez G. Lenartowicz, byłą prezes WFOŚiGW w Katowicach, w radzie nadzorczej spółki, która korzystała z dotacji funduszu, poruszył w trakcie kampanii wyborczej do Sejmu poseł P. Jabłoński. Złożył zawiadomienie do prokuratury, a ta nie dopatrzyła się czynu zabronionego, a posłanka złożyła zawiadomienie o składaniu fałszywych oskarżeń. Czytaj więcej: Przedwyborcze starcie przed drzwiami prokuratury. Wiceminister vs. posłanka
Ustaw czas 16:50




Komentarze (12)
Dodaj komentarz