Racibórz bez porodówki? Poseł publikuje mapę, radny stawia pytanie, lecznica z Gamowskiej zaprzecza

– Chcemy, żeby na oddziałach położniczych odbywały się minimum dwa porody dziennie – powiedział wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Dodał, że rząd pracuje nad stworzeniem „bezpiecznej sieci oddziałów położniczych”. Do tej informacji nawiązał na sesji Rady Powiatu 24 lutego radny Łukasz Mura z PiS. Dziś do sprawy odniósł się oficjalnie dyrektor Szpitala Rejonowego w Raciborzu.
– Wtedy personel nie traci swoich umiejętności zawodowych. Jeżeli mamy jeden poród na trzy dni, to sprawność personelu naturalnie się pogarsza – nie można zapewnić bezpieczeństwa i właściwej jakości usług dla kobiety ciężarnej z problemem ginekologicznym – dodał rozmówca „RP”.
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad stworzeniem bezpiecznej sieci oddziałów położniczych. – W miejscach, gdzie nie ma takich oddziałów, powinny działać poradnie ginekologiczne, które będą sprawować opiekę nad kobietą ciężarną i prowadzić diagnostykę prenatalną po to, żeby wyłapać problemy i skierować pacjentki do opieki ambulatoryjnej w trakcie ciąży oraz pod opiekę do szpitala o odpowiednim stopniu referencyjności – powiedział dziennikowi Maciejewski.
Wiceminister podkreślił, że propozycja zakłada powołanie tzw. pokojów narodzin, z których w bardziej skomplikowanych przypadkach zapewniony zostanie transport do ośrodków o wyższej referencyjności.
– W Norwegii od 2016 r. [...] zmniejszono liczbę samych oddziałów, a transport kobiety w ciąży ma nie przekraczać 90 minut. Zakładamy, że przejazd z interwencyjnego punktu położniczego, czyli tzw. pokoju narodzin, powinien trwać maksymalnie 40 minut – powiedział Maciejewski.
MAPĘ PORODÓWEK, które mają być zlikwidowane, upowszechnił poseł PiS Janusz Cieszyński. Na czerwono świecą na niej: Racibórz z 550 porodami w 2025 r., Wodzisław Śląski, Jastrzębie-Zdrój i Głubczyce.
Widmo pożegnania się z porodówką przy Gamowskiej radny Mura nazwał przerażającym. Ewa Lewandowska przyznała rację, że jest to wizja zatrważająca, ale zaznaczyła, że sam fakt depopulacji również jest przerażający.
– Dziś tę informację przyjmujemy, ale więcej nie będziemy o tym mówić, bo trzeba mieć świadomość, że każda informacja, która wychodzi z sesji i trafia do internetu, wywoła ogromny niepokój. Zarówno dla pracujących na oddziale w szpitalu rejonowym, jak i dla kobiet – przyszłych matek. My nie mamy żadnych informacji, że coś takiego miałoby się wydarzyć u nas – podkreśliła wicestarosta, która pod nieobecność starosty Grzegorza Swobody odpowiadała na pytania radnych. Etatowy członek zarządu Marek Kurpis dodał, że to, co przekazał wiceminister, nie jest jeszcze wiążącą decyzją resortu.
Racibórz, dnia 25.02.2026 r.
Informacja o sytuacji Oddziału Ginekologiczno- Położniczego w Szpitalu Rejonowym w Raciborzu
Na sesji Rady Powiatu raciborskiego w dniu 24.02.2026 roku, Radny Łukasz Mura przedstawił informację, którą pozyskał z Internetu o szpitalach z naszego regionu, w których będą prowadzone oddziały położnicze. W związku z tym, że informacja o tym została przedstawiona publicznie, chciałbym poinformować i przedstawić informacje w tej sprawie.
Sytuacja finansowa oddziałów ginekologiczno-położniczych w szpitalach w całej Polsce jest zła z powodu niedoszacowania wycen procedur medycznych wykonywanych na tych oddziałach. Oddziały ginekologiczno-położnicze w większości szpitali są głęboko deficytowe
W 2025 roku w Polsce działały 284 porodówki. W cztery tygodnie 2026 roku z prowadzenia porodówek zrezygnowało 18 szpitali (dane NFZ przygotowane dla „ Rzeczypospolitej”). Od 2020 – 2026 roku do stycznia zamknięto 81 oddziałów ginekologiczno- położniczych. W 2024 roku liczba porodów w Polsce to 244 tysiące ( 2010 – 403 tysiące).
Ministerstwo Zdrowia dostrzega problem zabezpieczenia świadczeń w zakresie położnictwa. Pojawiają się różne informacje wskazujące ilość porodów w danej jednostce, która jest graniczna dla funkcjonowania oddziału położniczego. Według pierwszych informacji graniczna ilość porodów to 400 na rok. Ostatnio Wiceminister Tomasz Maciejewski podał, że powinno to być co najmniej 2 porody dziennie, czyli ok. 730 porodów rocznie. Patrząc na ilość porodów w okolicznych szpitalach w 2025 roku (szpitale w Rybniku, Wodzisławiu, Jastrzębiu Zdroju, Kędzierzynie-Koźlu), tylko szpital w Rybniku spełniłby ten wskaźnik. Stanowisko Ministerstwa Zdrowia przedstawiane przez Panią Minister Jolantę Sobierańską - Grenda jest takie, że zamykanie oddziałów położniczych jest decyzją właścicieli i dyrektorów.
Szpital Rejonowy im. dr. Józefa Rostka w Raciborzu ma kontrakt z Śląskim Oddziałem Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia w Katowicach na prowadzenie Oddziału Ginekologiczno-Położniczego. Szpital spełnia wszystkie warunki kontraktowania w zakresie zasobów kadrowych, sprzętowych i lokalowych określonych przez płatnika. Prowadzi aktywną politykę zachęcającą do porodów w naszej jednostce. Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia, zorganizował sale porodów rodzinnych, organizuje dni otwarte, które są okazją do poznania personelu i oddziału.
Pomimo niedoszacowania procedur i straty finansowej oddziału szpital nie rozważa likwidacji położnictwa w naszym szpitalu. Prowadzona polityka finansowa działalności szpitala gwarantuje wysoką jakość udzielanych świadczeń.
Ryszard Rudnik




Komentarze (16)