Klub Radnych Silny Racibórz – stanowisko w sprawie drastycznych podwyżek cen wody i manipulacji informacyjnych Prezydenta Miasta [LIST DO REDAKCJI]
![Klub Radnych Silny Racibórz – stanowisko w sprawie drastycznych podwyżek cen wody i manipulacji informacyjnych Prezydenta Miasta [LIST DO REDAKCJI] Klub Radnych Silny Racibórz – stanowisko w sprawie drastycznych podwyżek cen wody i manipulacji informacyjnych Prezydenta Miasta [LIST DO REDAKCJI] - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl](photos/_thumbs/mini_1768906466klub-radnych-silny-racibo-rz-3-.jpg)
Jako radni Rady Miasta Racibórz kolejny raz wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec wprowadzonych od stycznia 2026 roku drastycznych podwyżek opłat oraz cen wody i ścieków. Jednocześnie czujemy się w obowiązku zdemaskować manipulacje oraz nieprawdziwe informacje, jakimi prezydent Jacek Wojciechowicz próbuje mydlić oczy raciborzanom w oficjalnych komunikatach.
Po pierwsze: koniec mitu „najtańszej wody”
Prezydent Wojciechowicz w swoich wypowiedziach uparcie twierdzi, że Racibórz ma „najniższe stawki w okolicy”. To cyniczna gra półprawd. Wojciechowicz, usiłując udowodnić swoją tezę, posługuje się zestawieniem cen wody i ścieków z kilku gmin i miast naszego regionu, które jest w rzeczywistości mylące. Żadna z gmin (poza Kuźnią Raciborską) ujętych w zestawieniu nie posiada własnych ujęć wody, lecz kupuje ją od podmiotów zewnętrznych. Siłą rzeczy stawki w tych gminach muszą być wyższe od raciborskich.
Kuriozalne w tym zestawieniu są przykłady Kornowaca i Lubomii, które kupują wodę właśnie od Wodociągów Raciborskich. Tymczasem twarde dane z sąsiednich gmin pokazują, że mieszkańcy Rudnika (5,05 zł brutto), Pietrowic Wielkich (5,04 zł brutto), Krzanowic (5,94 zł) a nawet Kietrza (5,86 zł) płacą za 1 m³ wody mniej niż raciborzanie (6,04 zł brutto). W kolejnych latach ceny w okolicznych gminach zmienią się o kilka lub kilkanaście groszy za m³, a nie o prawie 100%, jak ma i będzie miało miejsce w Raciborzu. Dlatego budowanie narracji o rzekomym „liderze taniości” w obliczu pustoszejących portfeli mieszkańców jest brakiem szacunku dla faktów.
Po drugie: podwyżka ukryta w cieniu „zaskarżenia”
Prezydent Wojciechowicz chwali się, że zaskarżył pierwotną taryfę, by chronić mieszkańców. To czysta PR-owa zagrywka. Prawda jest taka, że za kadencji obecnego prezydenta dopuszczono do sytuacji, w której Wodociągi Raciborskie przestały być efektywnie zarządzane, a ciężar ratowania spółki przerzucono bezpośrednio na barki rodzin, emerytów i lokalnych przedsiębiorców. „Sukcesem” prezydenta jest to, że podwyżka jest „tylko” dotkliwa, a nie gigantyczna? To kpina z obywateli.
Po trzecie: gigantyczne koszty stałe
Prezydent Wojciechowicz skrzętnie milczy na temat opłat abonamentowych i kosztów stałych, które w połączeniu z nową ceną metra sześciennego sprawiają, że realny koszt na fakturze dla wielu rodzin wzrośnie o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent w skali roku. Porównywanie gołych stawek bez uwzględnienia całościowego kosztu usług komunalnych to manipulacja, która ma ukryć rzeczywisty drenaż kieszeni mieszkańców.
Po czwarte: brak oszczędności wewnątrz struktur
Zamiast szukać oszczędności w administracji miejskiej, w kosztownych kampaniach promocyjnych własnej osoby czy kosztach organów spółki, prezydent Wojciechowicz wybrał najprostszą drogę – sięgnięcie po pieniądze raciborzan. Nie ma naszej zgody na to, by błędy w zarządzaniu miastem były łatane kosztem podstawowych potrzeb bytowych mieszkańców.
Żądamy prawdy, nie propagandy. Wzywamy prezydenta Wojciechowicza do zaprzestania publikowania wprowadzających w błąd porównań, które mają na celu jedynie ratowanie wizerunku. Domagamy się przedstawienia realnego programu oszczędnościowego dla Wodociągów Raciborskich, który pozwoliłby na zamrożenie cen mediów w kolejnych latach.
Z poważaniem,
Katarzyna Dutkiewicz
Magdalena Kusy
Dominik Konieczny
Dariusz Polowy
Dawid Wacławczyk
Roman Wałach




Komentarze (16)
Dodaj komentarz