Kilka minut pod szpitalem, które wstrząsnęły Radą Powiatu. Spór o 150 zł kary

Wprowadzone w listopadzie 2024 roku płatne parkowanie przy Szpitalu Rejonowym w Raciborzu po raz kolejny stało się zarzewiem politycznego sporu. Choć sesja Rady Powiatu upłynęła pod znakiem nerwowej atmosfery i wzajemnych oskarżeń, analiza ogólnodostępnych dokumentów sugeruje, że dyskusja mogłaby być znacznie krótsza, gdyby radni wnikliwiej przeanalizowali fakty dostępne w zasięgu ręki.
Wprowadzone w listopadzie 2024 r. płatne parkowanie przy szpitalu na Gamowskiej kolejny raz budzi emocje. Tym razem poszło o 150 zł opłaty dodatkowej za złamanie regulaminu parkingu. To określenie formalne – potocznie osoby, które nie uiściły opłaty i znajdują za wycieraczką wezwanie, nazywają je mandatem. Bezpośrednim impulsem do debaty stała się skarga mieszkanki, która z powodu przedłużenia wizyty u ortopedy nie zdążyła opłacić postoju w żądanej kwocie, a jej spóźnienie wyniosło raptem kilka minut (14 stycznia opłaciła 2 godziny o 8.21, a przy pojeździe pojawiła się około godz. 10.30 znajdując wezwanie do uiszczenia opłaty 150 zł).
Radni podczas dyskusji na komisji oświaty oraz na sesji uznali, że takie działanie firmy Apcoa, która zarządza parkingiem, jest odbierane jako represyjne. Podkreślali, że docierają do nich liczne krytyczne opinie od mieszkańców, a radna Anna Iskała przyznała, że problem dotknął bezpośrednio także jej syna. Samorządowcy apelowali do Zarządu Powiatu, by ten zwrócił się do dyrektora lecznicy z pytaniem o możliwość zmian organizacyjnych pozwalających uniknąć podobnych incydentów. Proponowano m.in. montaż szlabanów (bramek), przy których opłata byłaby pobierana za rzeczywisty czas postoju przy wyjeździe. Pojawiły się również głosy opowiadające się za całkowitą rezygnacją z opłat. Szpital Rejonowy jest wprawdzie odrębną osobą prawną, ale Powiat pełni rolę podmiotu tworzącego i właścicielskiego. Relacja lecznica-samorząd ma więc charakter organizacyjno-nadzorczy, co przy samodzielności dyrektora nie wyklucza interwencji starostwa.
Na sesji Rady Powiatu gościł dziś dyrektor Szpitala Rejonowego, Ryszard Rudnik. Wyjaśniał, że opłata dodatkowa ma charakter dyscyplinujący, a stawki za parkowanie przy Gamowskiej są niższe niż w innych lecznicach regionu (3 zł w Raciborzu wobec 5 zł w Rybniku, Wodzisławiu Śląskim czy Jastrzębiu-Zdroju). Dyrektor skrupulatnie wyliczył, że w ciągu 87 dni od listopada do stycznia Apcoa wystawiła 61 wezwań, co daje średnio 0,70 wezwania dziennie. W 2025 r. wpływy z opłat wyniosły z VAT-em 1,16 mln zł, z czego do kasy szpitala trafiło 680 tys. zł. Dla lecznicy, która boryka się z problemem zbyt niskich kontraktów i brakiem rekompensat ze strony NFZ za świadczenia ponad limit (za 2025 r. może to być ponad 10 mln zł, przez co placówka zanotuje stratę netto), jest to kwota znacząca. W kwestii obsługi parkingu dyrektor wyjaśnił, że automaty do przedłużenia opłat znajdują się w przychodni oraz na SOR, a czas tolerancji wynosi 10 minut. Sprawa mieszkanki, która poskarżyła się radnym, została ostatecznie załatwiona dla niej pozytywnie.
Od wyjaśnień dyrektor przeszedł jednak do zarzutów, konkludując, że za głosami krytyki nie idą inicjatywy realnego wsparcia finansowego szpitala, za który powiat odpowiada. To wywołało reakcję starosty Grzegorza Swobody, który uznał ten przekaz za nieprawdziwy, przypominając, że powiat przekazywał w ostatnich latach spore kwoty na Gamowską i wspierał szereg inwestycji.
Opozycja skupiona wokół PiS i Lepszego Powiatu uznała, że sytuacja wymaga mocnego stanowiska Rady Powiatu, skierowanego przeciwko firmie Apcoa. Radny Krzysztof Bajerski cytował doniesienia portalu money.pl z 24 stycznia bieżącego roku o gigantycznej karze dla operatora, którego treści adresowane do klientów mają „charakter kategoryczny i mogą wywoływać nieuzasadnioną obawę”. Mowa w nich o ponad 820 tys. zł nałożonej kary. Warto jednak zauważyć, że portal, podobnie jak wiele innych mediów, nawiązał do sprawy z 20 kwietnia 2023 r. (komunikat UOKiK), od której firma Apcoa złożyła odwołanie.
Radny Bajerski złożył wniosek, by radni zajęli oficjalne stanowisko i zwrócili się do zarządu o wpłynięcie na dyrekcję, aby – z powodu licznych skarg – nie przedłużać umowy z firmą Apcoa. Wniosek nie przeszedł; z 18 radnych 13 było przeciw. Wcześniej radni koalicyjni apelowali, by w ogóle nie głosować nad tym punktem, dając zarządowi czas na rozeznanie sprawy. Podkreślano przy tym, że stanowisko radnych ma charakter intencyjny, czyli nie jest wiążące dla dyrektora.
Dyskusja byłaby zapewne krótsza, gdyby radni wykazali się wiedzą na temat okoliczności podpisania umowy z operatorem. Nie ma tu żadnej tajemnicy – dokumenty są publicznie dostępne na stronie Szpitala Rejonowego (ogłoszenie „Konkurs: Dzierżawa parkingu dla operatora systemu parkingowego zlokalizowanego na terenie Szpitala, przy ul. Gamowskiej 3 w Raciborzu na 3 lata”). Poza samym ogłoszeniem dostępny jest tam wzór umowy, który nie odbiega od tej ostatecznie podpisanej. Plik dokumentów do pobrania - PDF 15 MB.
Istotnym faktem jest to, że dzierżawa dotyczy nieruchomości stanowiących własność Powiatu Raciborskiego, co wskazuje, że Starostwo Powiatowe ma jednak wpływ na podejmowane decyzje. W warunkach konkursu zdecydowano o wprowadzeniu minimum ośmiu parkometrów. Umowa gwarantuje, że w czasie jej trwania opłata za parkowanie nie przekroczy 3 zł, ale przewiduje też możliwość wypowiedzenia przez każdą ze stron z zachowaniem 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia. Może to zrobić dyrektor, kierując się np. opinią radnych czy głosem mieszkańców, ale również firma Apcoa, jeśli np. wpływy okażą się mniejsze od zakładanych.
Obecne emocje zapewne nie pozostaną bez wpływu na treść kolejnego ogłoszenia konkursowego i zapisy nowej umowy.




Komentarze (7)
Dodaj komentarz