Reklama

Najnowsze wiadomości

Aktualności11 września 201415:27

Samochody w kropki, uciążliwy hałas, brudne okna i elewacja, czyli spotkanie z SGL Carbon

Samochody w kropki, uciążliwy hałas, brudne okna i elewacja, czyli spotkanie z SGL Carbon - Serwis informacyjny z Raciborza - naszraciborz.pl
0
Reklama
Racibórz:

Na spotkaniu prezydenta z mieszkańcami Płoni poruszono problem głośnej instalacji SGL Carbon. - Instalacja, którą mam dokładnie naprzeciw domu jest tak głośna, że w nocy nie można spać. Nie ma też możliwości otwarcia okna. Próby wejścia w kontakt z Carbonem są utrudnione. Czy pan jako prezydent mógłby zainterweniować w tej sprawie? To jest hałas nie do zniesienia - mówił raciborzanin na spotkaniu. Nieco ponad tydzień po tej prośbie na dzielnicy zorganizowano spotkanie z przedstawicielami firmy. Czy udało się coś wynegocjować?

- Okna to jest tragedia, mycie co tydzień to mało, na autach mamy smołę, co 2 lata konieczne jest malowanie elewacji domu, to jest masakra - przekonują mieszkańcy. - Moje auto wygląda jak biedronka, bo jest czerwone w czarne kropki - mówi jedna z mieszkanek okolicy zakładu na Płoni. - Szyby w samochodzie musieliśmy wymienić, bo tych grudek nie dało się niczym usunąć - mówiła kolejna. Mieszkańców męczy nie tylko hałas z zakładu, ale także "pyły", które niszczą elewacje domów, rynny, altanki, meble ogrodowe, samochody, a także dostają się do domów.

Mieszkańcy przyznali, że to są po prostu materialne szkody wyrządzone im przez zakład. Jedna z pań obecnych na spotkaniu poinformowała, że wynajęła adwokata, by zajął się tą sprawą. Z SGL-u otrzymała jednak odpowiedź, że ma udowodnić, że kropki na karoserii samochodu i na oknach jej domu pochodzą z tego zakładu. Z wytoczenia sprawy zrezygnowała, bo to jej zdaniem ciągnęłaby się latami, a poza tym firma jest zbyt duża by z nią walczyć. - Jest mi przykro, że macie takie odczucia, że się z wami nie liczymy - mówił Jacek Leśniowski, wiceprezes zarządu SGL Carbon Polska S.A.

Problemem jest także hałas. - W lecie nie dało się siąść w ogrodzie. W nocy musieliśmy zamykać okna - tłumaczyli mieszkańcy. Jak się okazuje od poniedziałku 8 września jest jednak ciszej. Jak to się stało? Okazuje się, że hałas spowodowany był awarią, a jak wytłumaczył Jacek Leśniowski, takie zdarzają się w każdym zakładzie. Naprawa trwała jednak długo, na szczęście wreszcie udało się ją usunąć i od poniedziałku jest ciszej - przyznają mieszkańcy. - Staramy się reagować jak się coś dzieje, ale nie wszystkie problemy czy awarie można usunąć ot tak - tłumaczył Leśniowski.

Jacek Leśniowski wyjaśnił również, że zakład tak organizuje prace, by te najbardziej uciążliwe dla sąsiadów były wykonywane tylko i wyłącznie na pierwszej zmianie. Mieszkańców męczą jednak pracujące całą dobę siłowniki. - One są naprawdę uciążliwe - mówił mieszkaniec Płoni. - Będziemy nad tym pracować. Myślimy o wyższej klasie urządzeń tłumiących. Kurtyna nie rozwiąże problemu - dodał.

Raciborzanie z Płoni przyznali, że czują się wyraźnie poszkodowani również finansowo pomijąc fakt spadku komfortu życia. - Czy firma przewiduje jakieś finanse na odszkodowania? - dopytywała jedna z mieszkanek zwracając uwagę na nieodwracalnie zniszczone samochody czy stolarkę okienną. - Nie przewidujemy - skwitował Leśniowski.

Obecny na spotkaniu prezydent Mirosław Lenk stwierdził, że nie można zarzucić firmie, że nie dba o środowisko. Inwestycje poczynione w ostatnim czasie pokazują, że firma dba o zredukowanie niskiej emisji. - Mieszkają państwo w strefie przemysłowej. Zakład ma 119 lat. Kiedyś żywił połowę Raciborza. Dziś trudno powiedzieć, że nasza firma nie inwestuje w ekologię. Wiadomo jednak, że zakład nie jest dla państwa obojętny - powiedział Lenk. - My nie mówimy, że SGL nie inwestuje w ekologię. My to doceniamy - mówili zgodnie mieszkańcy dzielnicy. - Skoro prezes was zaprosił, to znaczy, że jest otwarty na rozmowy. Może trzeba się zastanowić, co jeszcze można zrobić, by ograniczyć ten negatywny wpływ, bo kłótnia tu nie pomoże - dodał prezydent.

Leśniowski wyjaśnił, że zakład spełnia wszystkie normy dotyczące emisji pyłów i gazów oraz hałasu. - Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że norma to norma, a ludzie są ludźmi i buczenie może być trudne do zniesienia - podkreślił. Dodał, że zdaje sobie sprawę z uciążliwości zakładu. SGL ma jednak program ograniczania hałasu. Na kolejne lata zaplanowano zamontowanie tłumików ograniczających ten uciążliwy dźwięk. Mieszkańcy poprosili również o to, by na noc zamykać okna i drzwi w firmie. - Na pewno to zrobimy. To można zrobić z dnia na dzień. Chodzi tylko o zdyscyplinowanie ludzi - powiedział Leśniowski. Niebawem może być również ustawiony znak zakazu wjazdu dla tirów na ulicę Szkolną, tak by ciężarówki nie hałasowały. - Dziękujemy za spotkanie i liczymy, że to coś przyniesie na przyszłość - zakończyli spotkanie mieszkańcy dzielnicy.

Autor: Sylwia Prusowska, [email protected]

Bądź na bieżąco z nowymi wiadomościami. Obserwuj portal naszraciborz.pl w Google News.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Komentarze (0)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Partnerzy portalu

Materiały RTK
Regionalny Informator Ekologiczny
Dentica 24
ostrog.net
Spółdzielnia Mieszkaniowa
Szpital Rejonowy w Raciborzu
Ochrona Partner Security
Powiatowy Informator Seniora
PWSZ w Raciborzu
Zajazd Biskupi
Kampka
Fototapeta.shop sklep z tapetami i fototapetami na zamówienie
Reklama
Reklama

Najnowsze wydania gazety

Nasz Racibórz 06.02.2026
5 lutego 202621:01

Nasz Racibórz 06.02.2026

Nasz Racibórz 30.01.2026
29 stycznia 202621:33

Nasz Racibórz 30.01.2026

Nasz Racibórz 23.01.2026
22 stycznia 202619:18

Nasz Racibórz 23.01.2026

Nasz Racibórz 16.01.2026
15 stycznia 202616:52

Nasz Racibórz 16.01.2026

Zobacz wszystkie
© 2026 Studio Margomedia Sp. z o.o.